Nawet jeżeli kosmos jest samotnym miejscem, nie można powiedzieć tego samego o obsadach kosmicznych widowisk filmowych. Dlatego też "Starman" – nowa produkcja science fiction z Brendanem Fraserem – w końcu otrzymuje nowe nazwisko, które wraz z gwiazdą "Wieloryba" za jakiś czas będzie sygnować filmowe plakaty.
Dziennikarze portalu Deadline informują, iż w obsadzie "Starmana" zobaczymy również Jeffa Danielsa – aktora pamiętanego choćby z "Purpurowej róży z Kairu" Woody'ego Allena. Przed dekadą Daniels pojawił się w drugoplanowej roli w "Marsjaninie" Ridleya Scotta. Wierząc dziennikarzom, już niebawem po raz kolejny będzie doglądał ekspedycji na Marsa z poziomu ziemskiego centrum dowodzenia. Jego bohater będzie prywatnie również bliskim przyjacielem postaci Frasera oraz jego biznesowym wspólnikiem.
"Starman" przytoczy opowieść o wizjonerze Tomie Adamsie (Brendan Fraser), który jako pierwszy człowiek w historii organizuje załogową ekspedycję na Marsa. Jego sen o dokonaniu kolejnego kroku w rozwoju ludzkości zaprzepaszczają nieoczekiwane problemy z lotem. W konsekwencji mężczyzna zostaje osamotniony miliony kilometrów od Ziemi. Od tego momentu Adams musi rozpocząć dramatyczny wyścig z czasem, by przetrwać w nieskończonych czeluściach kosmosu.
Reżyserią projektu zajmie się Josh Wakely – nagrodzony Emmy twórca między innymi animowanego serialu "Beat Bugs". On również odpowiada za powstanie filmowego scenariusza, który napisał na podstawie własnego pomysłu. "Starman" będzie produkowany przez studio Grace: A Storytelling Company, a wśród nazwisk zaangażowanych w niego producentów wykonawczych znajduje się między innymi David S. Goyer, scenarzysta filmu "Batman v Superman: Świt sprawiedliwości".
Zdjęcia do produkcji mają ruszyć jeszcze tego lata. W tej chwili nie wiadomo, kto oprócz Frasera i Danielsa pojawi się na wielkim ekranie – czy to na Ziemi, czy w przestrzeni kosmicznej.
"Starman" – co wiemy?
Dziennikarze portalu Deadline informują, iż w obsadzie "Starmana" zobaczymy również Jeffa Danielsa – aktora pamiętanego choćby z "Purpurowej róży z Kairu" Woody'ego Allena. Przed dekadą Daniels pojawił się w drugoplanowej roli w "Marsjaninie" Ridleya Scotta. Wierząc dziennikarzom, już niebawem po raz kolejny będzie doglądał ekspedycji na Marsa z poziomu ziemskiego centrum dowodzenia. Jego bohater będzie prywatnie również bliskim przyjacielem postaci Frasera oraz jego biznesowym wspólnikiem.
"Starman" przytoczy opowieść o wizjonerze Tomie Adamsie (Brendan Fraser), który jako pierwszy człowiek w historii organizuje załogową ekspedycję na Marsa. Jego sen o dokonaniu kolejnego kroku w rozwoju ludzkości zaprzepaszczają nieoczekiwane problemy z lotem. W konsekwencji mężczyzna zostaje osamotniony miliony kilometrów od Ziemi. Od tego momentu Adams musi rozpocząć dramatyczny wyścig z czasem, by przetrwać w nieskończonych czeluściach kosmosu.
Reżyserią projektu zajmie się Josh Wakely – nagrodzony Emmy twórca między innymi animowanego serialu "Beat Bugs". On również odpowiada za powstanie filmowego scenariusza, który napisał na podstawie własnego pomysłu. "Starman" będzie produkowany przez studio Grace: A Storytelling Company, a wśród nazwisk zaangażowanych w niego producentów wykonawczych znajduje się między innymi David S. Goyer, scenarzysta filmu "Batman v Superman: Świt sprawiedliwości".
Zdjęcia do produkcji mają ruszyć jeszcze tego lata. W tej chwili nie wiadomo, kto oprócz Frasera i Danielsa pojawi się na wielkim ekranie – czy to na Ziemi, czy w przestrzeni kosmicznej.
"Projekt Hail Mary" – zwiastun filmu














