Jarosław Kret o depresji: "Było ze mną tragicznie. Zamieniłem się w chodzącego trupa"
Zdjęcie: Jarosław Kret
— Nigdy nie zapomnę, jak jechałem samochodem i zobaczyłem tira nadjeżdżającego z drugiej strony. Pomyślałem, iż gdybym pod niego wjechał i umarł, miałbym już ze wszystkim spokój. Innym razem szedłem korytarzem w Nowej TV. Przechodziłem obok studia, w którym było ciemno i pusto. Stwierdziłem, iż gdybym się tam powiesił, nikt by mnie nie znalazł. Za każdym razem dochodziłem jednak do wniosku, iż nie mogę tego zrobić mojemu synowi — mówi Plejadzie Jarosław Kret. Prezenter pogody szczerze opowiada o depresji, którą przeszedł. Zdradza też kulisy powrotu do TVP.