Od lat marzy nam się wakacyjny wyjazd do Japonii, w ubiegłym roku zaczęliśmy bardziej poważnie rozmawiać o takowej wyprawie w 2027r. Zaczęłam planowanie, choćby znalazłam lekcje języka dla początkujących, a w tym roku S stwierdził, iż powinnismy pojechać do Danii odwiedzić stare kąty. Wiele zmieniło się w Danii/Kopenhadze i pewnie warto zrobić taką nostalgiczną podróż, ale w głębi duszy pozostało rozczarowanie kolejnego niespełnionego marzenia. Języka uczyć się nie będę, ale książki wciąż pożyczam.

Tytuł powyższej książki Yody nawiązuje do starożytnego kami i wyjaśnia, iż istnieje co najmniej osiem milionów perspektyw na temat szczęścia, w sensie „zawsze jest miejsce na więcej”. Osiem milionów perspektyw, z których można postrzegać wierzenia shinto – duchy, bóstwa, awatary wywodzące się ze wszystkiego, co naturalne na świecie. Duchy znane jako kami, obdarzone wszechmocą, które rozpoznają, czczą, szanują i celebrują to, co zakorzenione w japońskim stylu życia. Autorka zamiast egzotyzować japońską duchowość, przedstawia shinto, buddyzm i shugendō jako żywe tradycje, które kształtują codzienne doświadczenia i światopogląd.
Shinto nie jest religią ani zbiorem zasad, których należy przestrzegać, nie czerpie z żadnych tekstów, ponieważ uważa się, iż każdy aspekt świata przyrody posiada ducha. Nie chodzi o uniwersalny sposób myślenia, ale o metodę zmagania się z cyklami życia, wszystkim, co było przedtem i tym co nadejdzie. Nie jest to nie poradnik oferujący wypunktowane kroki do szczęścia, nie podaje praktycznych wskazówek. To raczej kontemplacyjna podróż, emocjonalna lektura bez naukowych analiz.
Jednym z tych ośmiu milionów szczęścia jest udział w poniższej zabawie

u Splocik, wytyczne na październik
1.Cytat:
“Musimy zaakceptować, iż nie zawsze będziemy podejmować adekwatne decyzje, iż czasem popełnimy totalne błędy – zrozumieć, iż porażka nie jest przeciwieństwem sukcesu, ale jego częścią”.– Arianna Huffington
2. Kolor – brązowy i cytrynowy
3. Dowolna praca – dekoracja mała, duża lub element dekoracyjny ze wskazaniem jego przeznaczenia.
Trzymając się japońskiej tematyki postanowiłam w końcu wypróbowac technikę Kinusaiga. Jest to współczesna japońska forma sztuki, łącząca elementy tradycyjnych technik tekstylnych Kimekoni i Oshie z nowoczesnymi materiałami i metodami. Polega ona na tworzeniu kolaży z tkanin poprzez wciskanie skrawków tkanin w wycięte rowki na płycie piankowej bez konieczności szycia. Kinusaiga narodziła się w Japonii w latach 1980tych, a jej twórcą byl artysta Maeno Takashi.
Mimo bólu ręki całkowicie pochłoneło mnie to zajęcie. Zabiera to więcej czasu niż uszycie takiego obrazka, ale można spokojniej słuchać audiobook.
Zostało mi dużo materiałów, więc pewnie je wykorzystam. Nie mam niestety odpowiednich ramek. Matrioszka oprawiona, ale blok quiltowy goły.







