Jakie seriale warto obejrzeć w weekend? Podpowiadamy, na które tytuły zwrócić uwagę w morzu ostatnich premier platform streamingowych. Na naszej liście jest m.in. nowy polski serial, znakomite „Na wschód od Edenu”, gorący powrót hitu grozy i kryminał, który podbija top 10 Netfliksa.
Na wschód od Edenu (Netflix)
Siedmiodcinkowa produkcja kostiumowa „Na wschód od Edenu” na motywach powieści Johna Steinbecka to jedna z najlepszych rzeczy, jakie obejrzycie nie tylko w tym tygodniu, ale i w tym roku na Netfliksie. Zrealizowany z rozmachem miniserial przedstawia losy rodziny żyjącej pod koniec XIX i na początku XX wieku, których kluczową częścią jest inspirowana biblijną historią Kaina i Abla opowieść o rywalizacji dwóch braci. Produkcja stworzona przez Zoe Kazan („Olive Kitteridge”), której dziadek Elia Kazan wyreżyserował film z 1955 roku z Jamesem Deanem, mocno kładzie nacisk na matkę chłopaków, w którą znakomicie wcieliła się gwiazda Marvela Florence Pugh. W obsadzie są także m.in. Christopher Abbott („Paragraf 22”), Mike Faist („Challengers”) i Hoon Lee („Wojownik”). Nasza opinia o serialu tutaj: Na wschód od Edenu – recenzja.
American Horror Story (Disney+)
13. sezon „American Horror Story” zbiera zdecydowanie bardziej mieszane oceny niż miniserial Netfliksa – wielu fanów wręcz uważa go za nieoglądalny – ale jeżeli jesteście fanami marki Ryana Murphy’ego, raczej go nie odpuścicie, prawda? Na Disney+ są już pierwsze trzy odcinki, w których w ramach nowej historii z liczbą 13 w centrum uwagi, spotykają się postacie z kilku najlepszych sezonów, w tym „Murder House” i „Sabatu”.
W obsadzie wracają dawne gwiazdy, w tym przede wszystkim Jessica Lange, która pojawiła się ostatnio w kilku odcinkach 8. sezonu „AHS” (czyli „Apokalipsy”) i która tutaj ponownie wciela się w aż cztery swoje postacie. Oprócz niej na ekranie zobaczymy też Evana Petersa, Sarah Paulson, Frances Conroy, Angelę Bassett, Emmę Roberts i Gabourey Sidibe, będzie również John Carroll Lynch, czyli klaun Twisty z „Freak Show”, a zadebiutuje Paul Kelly („Love Story”). Warto sprawdzić, o co całe to zamieszanie.
Zmora (HBO Max)
HBO Max tymczasem dalej szaleje z polskimi serialami. Debiutująca dziś „Zmora” to adaptacja wydanej przed kilkoma laty powieści Roberta Małeckiego, opowiadającej mroczną historię o sekretach, które przetrwały dekady, i przeszłości, która nie pozwala o sobie zapomnieć. Akcja rozgrywa się współcześnie oraz w latach 80. i 90., splatając losy bohaterów w historię pełną niedopowiedzeń, lęków i niewygodnych prawd.
Na początku serialu zobaczymy, jak kontrowersyjna dziennikarka Kama Kossowska (Magda Cielecka, „Chyłka”) wraca po latach do rodzinnego Torunia. Jej powrót uruchamia lawinę wspomnień i pytań, które przez lata pozostawały bez odpowiedzi. Gdy komisarz Tomasz Korcz (Piotr Żurawski, „Wataha”) ponownie otwiera sprawę zaginięcia Piotrka, przyjaciela Kamy z dzieciństwa, kobieta angażuje się w śledztwo. jeżeli jesteście ciekawi, co o kryminale sądzi Serialowa, zajrzyjcie tu: Zmora – recenzja.
Akademia magii (Disney+)
Raz jeszcze zmieniamy klimat – na młodzieżowe fantasy miksujące mroczne wątki nadprzyrodzone z teen dramą i komedią. Disney+ obok „American Horror Story” proponuje w ten weekend „Akademię magii„, która przeniesie was do tajemniczej szkoły czarodziejstwa w Nowym Orleanie. Główna bohaterka serialu, nastolatka Briar Roberts (Malina Weissman, czyli Violet z „Serii niefortunnych zdarzeń” Netfliksa), usiłuje odkryć prawdę o losie swojej matki. Na miejscu wybucha jednak konflikt między czarownicami a wampirami. Wraz ze swoim sabatem młodych czarownic Briar musi stawić czoła mrocznemu zagrożeniu i przetrwać w nadprzyrodzonym liceum. niedługo w jej życiu pojawia się nie tylko niebezpieczeństwo, ale i zakazana pierwsza miłość.
Ostatnia zagadka (Netflix)
Na deser propozycja, która zadebiutowała we wrześniu i od tego czasu trzyma się wysoko w top 10 Netfliksa, a jednak mówi się o niej bardzo mało. „Ostatnia zagadka” to liczący zaledwie cztery odcinki serial, w którym rozwiązujemy sprawę upiornej śmierci u boku samego Sherlocka Holmesa – w pewnym sensie. Głównym bohaterem hiszpańskiego kryminału jest Benajmin Basil (José Coronado, „Po złej stronie torów”), emerytowany aktor, który niegdyś, lata wcześniej, wcielał się w słynnego detektywa.
W roku 1958, licząc na ożywienie kariery, dawny gwiazdor rusza na Majorkę. Zbrodnia, do której dochodzi w małym hotelu, gdzie się zatrzymał, zmusza Basila do wzięcia na siebie roli prawdziwego detektywa – a reszta gości stają się podejrzanymi. Króciutki serial wyprzedził już w top 10 Netfliksa „Potwora” i ustępuje tylko „Lalce”. Skusicie się?
















