Jaki jest najgorszy odcinek "Teorii wielkiego podrywu"? Twórca sitcomu nie ma wątpliwości

serialowa.pl 8 godzin temu

„Teoria wielkiego podrywu” ma w swojej długiej historii odcinki zarówno bardzo udane, jak i te, których twórcy woleliby nie pamiętać. Jeden z nich właśnie wskazał najgorszy odcinek w historii kultowej komedii.

Jaki jest najgorszy odcinek w historii serialu „Teoria wielkiego podrywu„? Odpowiedź ma Steve Holland, czyli były showrunner sitcomowego przeboju o grupce nerdów. Z perspektywy czasu chyba trudno z nim się nie zgodzić.

Teoria wielkiego podrywu – czy to najgorszy odcinek?

Holland gościł niedawno w oficjalnym podcaście wokół „Teorii wielkiego podrywu”, którego fragment możecie znaleźć poniżej. Podczas swojego występu filmowiec podzielił się odcinkiem, z którego bynajmniej nie jest dumny. Cóż, na swoją obronę ma to, iż w momencie jego powstawania był jedynie jednym ze scenarzystów średniego szczebla. Co to była za odsłona?

Mowa tu o 10. odcinku 4. sezonu zatytułowanym „Hipoteza o kosmicznym pasożycie” (oryg. „The Alien Parasite Hypothesis”), w którym byliśmy świadkami nietypowego trójkąta miłosnego między Sheldonem (Jim Parsons), jego dziewczyną, Amy (Mayim Bialik) i… Zackiem (Brian Thomas Smith). Wspominając tamtą odsłonę, Holland nie wspomina najlepiej tego, jak pokazano na ekranie pożądanie stosunkowo nowej wówczas bohaterki.

— Nie znoszę tego odcinka. To mój najmniej ulubiony odcinek z całej serii. Wtedy na planie toczyła się ożywiona dyskusja na temat tego, kim Amy była dla Sheldona [w tamtym czasie]. Akcja toczyła się powoli, ale Sheldon darzył ją szczególnym uczuciem, więc nie podobało mi się, iż Sheldon jakby „sprzedawał” ją Zackowi.

Po prostu mi się to nie podobało. Nie czułem się z tym dobrze. Jestem pewien, iż to dobry odcinek, bardzo zabawny, ale… pod koniec jest taka scena, w której ona choćby wyciąga rękę, żeby złapać [Sheldona] za dłoń… a potem ją opuszcza, i po prostu mi się to nie podobało. Czułem, iż to było złe podejście do tej relacji.

Przypomnijmy, iż cały gag polegał na tym, iż Amy, która wówczas dopiero co dołączyła do stałej obsady serialu, podobnie jak Sheldon nie wykazuje żadnego zainteresowania związkiem seksualnym. Sytuacja ulega jednak zmianie, gdy bohaterka nagle zaczyna czuć pociąg do Zacka, byłego chłopaka Penny, podczas gdy Sheldon – całkowicie zadowolony z tego, iż ich relacja pozostaje platoniczna – zachęca dziewczynę, by poszła za głosem swojego układu hormonalnego.

— Byłem wtedy tylko jednym ze scenarzystów, więc nie udało mi się wygrać tej dyskusji. Prawdopodobnie dzięki temu ten związek mógł rozwijać się powoli i spokojnie, co moim zdaniem było dla niego naprawdę ważne. Ale ten odcinek nigdy mi się nie podobał – podsumował Holland.

Na koniec przypomnijmy, iż w tej chwili na HBO Max emitowany jest nowy spin-off „Teorii”, czyli „Stuart nie ratuje wszechświata„, który możecie oglądać po jednym odcinku tygodniowo. Tutaj znajdziecie naszą opinię o całym sezonie: Stuart nie ratuje wszechświata – recenzja serialu. O początki projektu i inspiracje za spin-offem „Teorii wielkiego podrywu” zapytaliśmy jego twórców. A czy będzie sezon 2 „Stuart nie ratuje wszechświata”? Odpowiedź już zdążyliśmy poznać.

Stuart nie ratuje wszechświata – nowe odcinki co piątek na HBO Max

Idź do oryginalnego materiału