Jaki dziadek, taki wnuczek? Recenzja: Star Wars. Dziedzictwo Vadera. Rządy Kylo Rena. Tom 1

itomigra.blogspot.com 1 godzina temu

Jaki dziadek, taki wnuczek? Recenzja: Star Wars. Dziedzictwo Vadera. Rządy Kylo Rena. Tom 1

Strach Jedi i Miasto Szaleństwa już za nami, została ostatnia pozycja tego miesiąca- kolejny komiks w świecie Star Wars! Tym razem zaglądamy w inny rozdział, odmienny wątek, coś bardziej współczesnego. Zapraszam do lektury.

Informajce/Pierwsze Wrażenia:


Star Wars. Dziedzictwo Vadera: Rządy Kylo Rena
to pierwszy tom nowej serii poświęconej kolejnemu złoczyńcy. Tym razem zamiast Dartha Vadera (który już posiada własną opowieść) skupimy się na "wschodzącej" gwieździe- Szefowi Najwyższego Porządku. Czy wnuczek osiągnie taki blask jak Vader? Czy młode pokolenie nie potrzebuje już takich fascynacji, jak upadły Rycerz Jedi?

Autorem albumu jest Charles Soule, który stworzył już niejedną opowiastkę w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Kojarzycie Kylo Ren: Początki? Albo Star Wars: Mroczne Droidy? To ten Pan maczał w nich palce! Za ilustracje odpowiadają: Luke Ross oraz Stefano Raffaele. Obaj są również powiązani z Odległą Galaktyką. Za wydanie albumu w Polsce odpowiada Egmont i klub Świat Komiksu.

Zarys fabularny:


"Mroczna obsesja wiedzie młodego Kylo Rena na planetę Mustafar. Jakie sekrety skrywa przed młodym tyranem Twierdza Vader? I która postać z przeszłości odegra rolę przewodnika w tej wędrówce? Kolejnym etapem kształtującej Kylo podróży będzie wizyta na planecie jego dziadka, Anakina Skywalkera, gdzie musi się zmierzyć z Huttyjką Gardullą, jej strażami… oraz rankorem. Tajemnice przeszłości wyłonią się z gorącego piasku Mos Espy. A Kylo Ren i Najwyższy Porządek przypuszczą atak na Naboo."

Wrażenia:


A to Ci dopiero! Komiks o Kylo Renie, który choćby mnie zaciekawił! Serio. Nie spodziewałem się dużo- ot, trochę nienawiści, gniew i frustracja młodego bohatera, kilku ładnych grafik. Chociażby minimalnego standardu, którego wymagam po wielu rozczarowaniach disneyowskimi tworami. A tu? Dostajemy całkiem solidną, dojrzewającą postać młodego złoczyńcy, który jest... zagubiony.


Odpowiedzi i siły Kylo Ren szuka w przeszłości (którą teoretycznie chce wymazać). Pomaga mu w tym baniakogłowy sługa dawnego Lorda Sithów. Uwaga! Postać mega intrygująca! Nie wiem, czy nie jestem tym pomysłem bardziej kupiony, niż koncepcją Kylo. Serio- według mnie rządzi każdym kadrem, na którym się wypowiada. Dla ciekawskich- na końcu dostajemy małe CV tego "cyborga". Obaj panowie podróżują śladami Anakina Skywalkera i "odtwarzają" drogę cierpienia, która pozwoliła osiągnąć Vaderowi taką potęgę...


... Oczywiście czas już minął i swoje zrobił, a chaos panujący w galaktyce odcisnął piętno choćby na najdalszych zakątkach. Dawni wrogowie poumierali, a waśnie wygasły. Sporo się pozmieniało. Kylo będzie zmuszony więc po swojemu odczytywać i interpretować fakty z życia Dziadka (często stosując bezmyślną przemoc). I powiem Wam, iż mi się to całkiem podoba. Taki mix nostalgii- nienachalne uśmiechy w stronę fanów, którzy kojarzą- i nowej przygody. Ale czy to bardziej opowieść o Kylo? Czy Anakinie? Sami będziecie musieli sobie odpowiedzieć, bo komiks polecam 😉Mało tego! Sam będę serię śledził, bo cliffhanger jest... dobry!

T.
Przydatne linki:
znajdziecie nas na Instagramie
TUTAJ dołączycie do nas na Facebooku
TUTAJ złapiecie własny egzemplarz
Idź do oryginalnego materiału