Jak zmieniał się przez lata świętokrzyski klasztor?

radiokielce.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Święty Krzyż. Wystawa pt. „Krzyżu Święty nade wszystko” / Fot. Marlena Płaska - Radio Kielce


Znane i nieznane archiwalne fotografie można oglądać na wystawie w krużgankach klasztoru na Świętym Krzyżu. Wystawa pt. „Krzyżu Święty nade wszystko” powstała z okazji 90-lecia przybycia w to miejsce Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Pokazuje, jak na przestrzeni lat zmieniały się poszczególne klasztorne pomieszczenia.

Na planszach zobaczymy fotografie, z których najstarsze są z 1890 roku i przedstawiają wygląd kościoła w czasach benedyktyńskich – mówi o. Bogusław Harla, który opracował ekspozycję.

– Mniej więcej z tego samego okresu jest jedno zdjęcie z kaplicy Oleśnickich. Mamy tu także oryginalne organy fundacji opata Niegolewskiego. To jest jedyne zdjęcie tego instrumentu, na którym możemy zobaczyć, jak wyglądał pierwotnie. Są też zdjęcia bardzo dobrej jakości z archiwum Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Kielcach pokazujące więzienie z czasów carskich. Widać po rosyjsku napisaną tabliczkę: „Opatowskie więzienie carskie” – opowiada o. Bogusław.

Święty Krzyż. Wystawa pt. „Krzyżu Święty nade wszystko” / Fot. Marlena Płaska – Radio Kielce

Przyznaje, iż na wystawie chciał pokazać jak najwięcej informacji, które nie są szerzej znane i rzadko pojawiają się podczas oprowadzania turystów.

– Mamy np. zdjęcie z kaplicy Oleśnickich ze schodami na chór, których dziś już nie ma. Wiemy, iż do 1723 roku była ona tylko kaplicą grobową rodu Oleśnickich, a następnie postanowiono, iż umieszczone tam zostaną relikwie drzewa Krzyża Świętego. Wtedy tę kaplicę przemalowano tak, by freski opowiadały o tej relikwii. Autor fresków, Reichan, usunął wówczas pierwotne malowidła wykonane z fundacji Mikołaja Oleśnickiego i nie wiemy, jak one wyglądały. Okazało się jednak, iż kopułę wyłącznie zamalował i dzięki temu w tej części oryginalne freski się zachowały. W latach 60. XX wieku konserwatorzy zdecydowali o zdjęciu malowideł Reichana. Dziś w kopule oglądamy zatem oryginalne malowidła, jakie powstały za fundacji Mikołaja Oleśnickiego. Na tej wystawie zobaczymy jednak zdjęcie, które pokazuje, jak wyglądała kopuła w wersji Reichana – opowiada.

Święty Krzyż. Wystawa pt. „Krzyżu Święty nade wszystko” / Fot. Marlena Płaska – Radio Kielce

Innym przykładem jest zdjęcie wieży kościoła… z zegarem.

– Ten zegar planowano umieścić, ale kasata klasztoru w 1819 roku zaprzepaściła ten pomysł. Dzięki współczesnej technice AI mogliśmy odtworzyć tę ideę. To jest prawdziwe zdjęcie z oryginalną wieżą, ale już sam zegar jest dodany przez sztuczną inteligencję. Chociaż na oryginalnym zdjęciu widać miejsce, pozostawione na wieży na ten zegar, a choćby zegary, bo w planach mogły być choćby cztery, po każdej stronie jeden – wyjaśnia o. Bogusław Harla. Na wystawie są także zdjęcia przypominające odbudowę wieży, w co było zaangażowane także Radio Kielce i nasi słuchacze.

Na planszach zobaczymy także klasztor po II wojnie światowej. Zdjęcia pokazują, od czego zaczynano odbudowę tego miejsca. Z okazji jubileuszu 90-lecia obecności oblatów powstaje także książka opisująca tę historię.

Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej przybyli na Święty Krzyż 16 stycznia 1936 roku i przez lata stopniowo podnosili najstarsze polskie sanktuarium z ruiny. Pierwszym przełożonym wspólnoty był o. Jan Kulawy. Aresztowany podczas wojny przez Niemców, zginął jako męczennik w obozie Auschwitz-Birkenau.

Święty Krzyż. Wystawa pt. „Krzyżu Święty nade wszystko” / Fot. Marlena Płaska – Radio Kielce

Idź do oryginalnego materiału