Jak Zendaya zareagowała na finał "Euforii"?

filmweb.pl 18 godzin temu
Zdjęcie: plakat


UWAGA! SPOILERY NA TEMAT 3. SEZONU "EUFORII"

Twórca "Euforii" Sam Levinson ujawnił kulisy jednej z najtrudniejszych decyzji kreatywnych w historii serialu. W rozmowie z "Variety" powiedział, iż przekazanie Zendai informacji o śmierci Rue w finale produkcji było niełatwym doświadczeniem dla obojga. Aktorka miała zareagować bardzo emocjonalnie na pomysł zakończenia historii bohaterki, którą przez lata współtworzyła i uczyniła jedną z najbardziej ikonicznych postaci współczesnej telewizji.

Levinson zdradza szczegóły produkcji "Euforii"



Levinson podkreślił, iż ogromna sympatia widzów do Rue wynika w dużej mierze z kreacji Zendai. Jego zdaniem w rękach mniej utalentowanej aktorki bohaterka nie byłaby tak charyzmatyczna, zabawna i wzbudzająca empatię. Reżyser przyznał, iż temat śmierci Rue ciążył nad nimi również podczas realizacji zdjęć, jednak ostatecznie Zendaya zrozumiała jego intencje. Jak wyjaśnił, taki finał miał być także formą uczczenia pamięci Angusa Clouda, odtwórcy roli Fezco, który zmarł w wieku 25 lat wskutek przedawkowania narkotyków.

Sam Levinson, który sam w przeszłości zmagał się z uzależnieniem, przyznał, iż historia trzeciego sezonu została w dużej mierze zainspirowana właśnie postacią i losem Clouda. W finałowym odcinku Rue, mimo wcześniejszych prób utrzymania trzeźwości, zażywa środki przeciwbólowe otrzymane od swojego szefa Alamo, granego przez Adewale’a Akinnuoye-Agbajego. Tabletki okazują się skażone fentanylem. Po onirycznej sekwencji powrotu do domu i spotkania z matką widzowie dowiadują się, iż bohaterka zmarła we śnie na kanapie swojego mentora Alego, w którego wciela się Colman Domingo.

Zendaya i Colman Domingo w "Euforii"
Levinson wspomniał również o wyjątkowej atmosferze podczas realizacji sceny odnalezienia ciała Rue. Na planie obecny był Colman Domingo, jeden z jego najbliższych współpracowników od ponad dekady i osoba, która – jak podkreślił – odgrywa ważną, stabilizującą rolę także w życiu Zendayi. Ta bliska relacja pomogła nadać scenom autentyczności i emocjonalnego ciężaru.

Taka więź i wzajemne wsparcie sprawiły, iż ta sekwencja była autentyczna i pełna znaczenia. Pracujemy razem już od ośmiu czy dziewięciu lat, więc te dni na planie były naprawdę wyjątkowe, bo wiedzieliśmy, jak silnie zareagują na to widzowie – powiedział Levinson.

W tej samej rozmowie Levinson zdradził także ciekawostkę dotyczącą otwarcia trzeciego sezonu. Początkowo Rue miała przepływać wpław przez Rio Grande, jednak pomysł został porzucony po wizycie w biurze DEA w Los Angeles. Reżyser zobaczył tam zdjęcie Jeepa, który utknął na szczycie muru granicznego. Gdy usłyszał, iż ktoś próbował przejechać samochodem przez granicę, uznał, iż jest to dokładnie ten rodzaj nierozsądnego pomysłu, na jaki mogłaby wpaść Rue.

To dokładnie taki idiotyczny pomysł, na jaki mogłaby wpaść Rue. I tak właśnie odtworzyliśmy tę sytuację – powiedział Levinson.

"Euforia", sezon 3.

SERIAL KILLERS: "Euforia" – oceniamy finał 3. sezonu



Jak zakończyły się perypetie Rue (Zendaya), Jules (Hunter Schafer), Cassie (Sydney Sweeney) i Maddie (Alexa Demie)? Czy to finał, który satysfakcjonuje czy raczej... konfunduje? Oceniają Jakub Popielecki i Marcin Tarkowski.






Idź do oryginalnego materiału