Jak zabić patriarchat?

nn6t.pl 3 godzin temu

W momencie, w którym instytucje społeczeństwa obywatelskiego są w coraz gorszej kondycji, trudno jest patrzeć w przyszłość bez obaw o demokrację. To, co musimy robić jako jednostki, to myśleć, czytać, uczyć siebie i innych – zachęca Agata Cieślak.

Autorytarne i populistyczne władze najbardziej boją się wyedukowanego społeczeństwa. Niestety nie chodzi tutaj o „wiedzę”, jaką można wygenerować przez AI lub wyczytać z kilku instagramowych kafelków. Być może są to narzędzia przydatne, ale nie rozwijają one krytycznego myślenia. Tutaj niestety nie ma drogi na skróty. Jedynie mozolna lektura książek, regularne uczestnictwo w różnorodnych wydarzeniach, oglądanie filmów, spektakli i wystaw oraz uczciwe angażowanie się w dyskurs i kulturę sprawiają, iż nasz horyzont myślowy się pogłębia. Dlatego też tegoroczna odsłona tej rubryki powinna być traktowana jako inspiracja do dalszego rozwoju krytycznego myślenia, bez którego niemożliwe jest rozbrojenie bolączek naszych społeczeństw.

Na pierwszy ogień – patriarchat. W świetle najnowszych afer szpiegowsko-obyczajowych trudno o lepszy moment na ponowne zastanowienie się nad tym, jakie skutki dla demokracji niesie za sobą mizoginia. Popularne w ostatnich dekadach koncepcje wywodzące się z tzw. teorii queerowej[1] przełomu lat 80. i 90. XX wieku dotyczące zmiany sposobu myślenia o paradygmacie płci są niezwykle rewolucyjne i inspirujące. Podobnie jak wszelkie koncepcje związane z pojmowaniem płci jako konstrukcji kulturowej, tzn. ukształtowanej przez dany krajobraz narodowy, religijny oraz obyczajowy[2]. Niestety wiele pomysłów wywodzących się z tego dyskursu trafiło na neoliberalny grunt i zamieniło się w politykę tożsamości, na której łatwo kapitalizować. Jakie są alternatywne sposoby myślenia wymierzone w krytykę tradycyjnych podziałów płciowych?

W moim odczuciu, żeby zrozumieć i potem zdekonstruować patriarchat, należy zacząć od samego środka: zastanowić się, jak o społecznych rolach płciowych myśli społeczeństwo. Czy tego chcemy czy nie, radykalne teorie feministyczne i queerowe nie dotyczą większości, ale przemoc wywodząca się z opresyjnych norm obyczajowych – już tak. Dlatego warto spojrzeć na problem patriarchalnego ucisku w odniesieniu do tego, jak role płciowe pojmuje konserwatywna większość.

Książka, która radykalnie zmieniła mój sposób myślenia, to Penis Envy and Other Bad Feelings Mari Ruti[3]. Mimo iż to pozycja teoretyczna, jest napisana z perspektywy autobiograficznej, co stanowi o jej przystępności. W porównaniu do stosującej podobny zabieg Sary Ahmed[4] personalne wątki Ruti są dość uniwersalne, dlatego łatwo się z nimi identyfikować. Autorka opowiada o feminizmie z perspektywy swoich doświadczeń: dzieciństwa i dorastania na fińsko-rosyjskim pograniczu w czasach zimnej wojny, emigracji do USA, gdzie zauważyła, iż problemy związane z nierównością płci dotyczą także jej, ponieważ społeczeństwo amerykańskie zdaje się mieć obsesję w tej kwestii, i dalszych perypetii związanych z chęcią życia według własnych zasad w patriarchalnym społeczeństwie. Tytułowa zazdrość o penisa to odniesienie do freudowskiej teorii psychoanalitycznej. Jak zauważa autorka, ojciec psychoanalizy mylił się jednak co do tego, która płeć zazdrości. Ponieważ społeczeństwa utożsamiają władzę i autorytet z posiadaniem penisa, w wymiarze symbolicznym zjawisko to dotyczy w takim samym stopniu kobiet i mężczyzn, podobnie jak inne „złe uczucia” wynikające z hetero-patriarchalnego systemu wydajności, produktywności, samodoskonalenia i wymuszonej radości, który trzyma nas w swoich szponach. Książkę Ruti czyta się jak literaturę, która zachęca nie tylko do walki, ale także do czułego spojrzenia na wszystkie ofiary patriarchatu – nie są nimi bowiem wyłącznie kobiety i mniejszości seksualne, ale też mężczyźni, kultura i systemy polityczne. Paradoksalnie nie ma tu wcale zwycięzców.

Trochę trudniejszą analizę relacji władzy w kontekście patriarchalnego systemu kulturowego przedstawia Joan Copjec w przełomowym dziele Read My Desire. Lacan against the Historicists[5]. Autorka również odwołuje się do teorii psychoanalitycznej, ale konfrontuje ją z popularnym dyskursem historyzmu. Nie chcąc oddawać historii historykom, Copjec argumentuje za wyjaśnieniem relacji władzy innym niż te, w których jednostka zawsze jest od niej zależna (taka perspektywa rozwinęła się głównie dzięki praktyce teoretycznej Michela Foucaulta). Autorka zachęca do odmiennego spojrzenia na krytykę kulturową: poszukiwania zależności pomiędzy obyczajowością oraz językiem, bez którego niemożliwe jest myślenie i tworzenie nowych systemów społecznych. Struktury języka natomiast zależne są od uniwersalnej konstrukcji psychologicznej człowieka, w której istotną rolę odgrywa pragnienie. Tekst wskazuje na powiązania między różnymi ramami teoretycznymi, w tym feminizmem, etyką, kulturą i sztuką, demokracją i kwestiami praw człowieka, oraz bada implikacje tych skrzyżowań dla rozumienia tożsamości. Celem jest nowa interpretacja norm obyczajowych w oparciu o to, co dotychczas niewypowiedziane, a także odrzucenie popularnej koncepcji relacji władzy, według której jednostka zawsze pozostaje w impasie.

Nie możemy przez cały czas beztrosko podchodzić do historii ani rozwoju społecznego. Struktury władzy nie zmieniają się samoistnie, musimy na to zapracować – wspólnie wypracować normy moralne dla nowego sytemu społecznego. Być może to właśnie obserwowane współcześnie pęknięcia polityczne sprawią, iż mizoginia stanie się jedynie terminem historycznym w słownikach kolejnych pokoleń. Zatem: do książek! jeżeli sami nie wymyślimy lepszych modeli społecznych, ktoś inny zrobi to za nas.

Agata Cieślakartystka, autorka, producentka, pracowniczka kultury. Działa na styku różnych dziedzin, nieprzerwanie wierząc w istotę sztuki.

[1] Kilka klasycznych tekstów, do których szczególnie warto wrócić, to eseje Teresy de Laurentis, Eve Kosofsky Sedgwick, Lauren Berlant, Leo Bersaniego i Adrienne Rich.

[2] J. Butler, Uwikłani w płeć. Feminizm i polityka tożsamości, tłum. K. Krasuska, Warszawa 2024.

[3] M. Ruti, Penis Envy and Other Bad Feelings. The Emotional Costs of Everyday Life, New York 2018.

[4] S. Ahmed, Przewodnik feministycznej psujzabawy, tłum. M. Kunz, Warszawa 2024.

[5] J. Copjec, Read My Desire. Lacan against the Historicists, London 2015 (wyd. I: 1994).

Ilustracja: Agata Cieślak

Idź do oryginalnego materiału