Jak The Stooges stali się awangardą rocka i zapowiedzieli punk

terazmuzyka.pl 3 dni temu

Krótka ale intensywna kariera The Stooges odsłoniła jeden z najbardziej fascynujących rockowych zespołów. I dała start wieloletniej karierze Iggy’ego Popa.

Zespół The Stooges, utwo­rzony w 1967 w Ann Arbor w stanie Michigan, był jednym z tych, które oka­zały się najbardziej inspirujące dla pokolenia punk rocka. A stojącemu na jego czele Iggy’emu Popowi zapewnił status ikony.

Iggy przez cały czas tworzy i we wszystkim, co robi, czuje się szczerość – przeko­nywał niedawno na łamach „Teraz Rocka” basista Guns N’ Roses, Duff McKagan. Możesz mu zaufać – od 1969 roku do teraz. Koncert Iggy’ego Popa to jak wizyta w kościele…

Warto jednak przypomnieć, iż szokująca brutalność i nonszalan­cja debiutanckiej płyty słynne­go zespołu, The Stooges z 1969 roku, wielu krytyków odrzuciła. „Rolling Stone” pisał, iż jest hałaśliwa, nudna, zrobiona bez wyobraźni i bez smaku. Tylko nieliczni docenili świeżość, energię i emocjonalną prawdę surowego garażowego rocka w wydaniu Iggy’ego Popa i spółki. Równie złe przyjęcie miał następ­ny album ekipy, wydany rok później Fun House, o brzmieniu wzbogaconym (w kilku nagraniach) o jazzujące zagrywki saksofonowe. Kontrowersje budziły też koncerty The Stooges, na których Iggy prowokował publiczność, rzucając się w tłum, a ta w zależności od nastroju albo nosiła go na rękach, albo reagowała agresją na jego zaczepki.

Wytwórnia Elektra, która wydała The Stooges i Fun House, straciła serce do The Stooges. Pojawili się w Detroit (gdzie mieszkali wtedy muzycy), po­słuchać materiału na trzeci album, ale to, co usłyszeli, to był zalążek „Raw Power” bez brzmienia „Raw Power” – opowiadał Pop. Nie spodobało się im, zresz­tą w ogóle nie kapowali tego zespołu. „Nic tu dla nas nie ma” – stwierdzili, a iż nie podobał im się już „Fun House”, to się nas pozbyli. Zespół zawiesił działal­ność na niemal rok, ale na szczęście powrócił…

Przyczynił się do tego David Bowie. Zafascy­nowany Popem, zaprosił go do Londynu, znalazł nowego menedżera i doprowadził do nagrania płyty (Pop po latach: Bowie był wtedy jedynym gościem, który poznał się na tym, co robię). Iggy zaproponował, żeby w sesji wziął udział gitarzysta i kompozytor James Williamson, który dołączył do The Stooges na krótko przez zawieszeniem działalności, a który okazał się najważniejszy dla brzmienia nowej wspólnie tworzonej muzyki. To, co grał, nazywano później punkiem albo speed meta­lem – przekonywał wokalista. Z kolei Williamson rzucił pomysł ściągnięcia do Anglii jeszcze dwóch muzyków The Stooges, braci Ashetonów, gitarzy­stę Rona (jako basistę) i perkusistę Scotta. I tak doszło do reaktywowania zespołu.

Album Raw Power ukazał się w lutym 1973 roku nakładem Columbii – pod szyldem Iggy And The Stooges (producentem był sam Pop, on też zrobił wstępny miks, który okazał się nieudany i osta­tecznie nagrania zmiksował pospiesznie Bowie). O sukcesie komercyjnym nie ma co mówić (182. pozycja na listach w USA i 44. w Wielkiej Brytanii), ale tym razem recenzje były entuzjastyczne, a z czasem płyta zyskała status kultowej, zwłaszcza gdy eksplodował punk rock. Surowe, agresywne utwory, jak Search And Destroy, Raw Power czy Your Pretty Face Is Going To Hell, stanowiły wręcz gotowe wzorce, z których mogli czerpać muzycy z pokolenia Sex Pistols. Natomiast bardziej wy­rafinowane aranżacyjnie kompozycje w rodzaju Gimme Danger czy I Need Somebody zwiastowały już późniejsze dokonania solowe Popa.

Oprócz Steve’a Jonesa z Sex Pistols Raw Power wymieniali wśród swoich ulubionych płyt tacy muzycy, jak Thurston Moore z Sonic Youth, Kurt Cobain z Nirvany, Frank Black z Pixies, Nikki Sixx z Mötley Crüe czy John Frusciante z Red Hot Chili Peppers.

Album Raw Power był, nie­stety, zwiastunem końca grupy The Stooges, która rozpadła się rok po jego premierze. Po kilku latach zawirowań Iggy Pop powrócił jako artysta so­lowy znakomitą płytą The Idiot (1977), wyprodukowaną przez Bowiego, a The Stooges przy­pomnieli się dopiero w XXI wieku albumami The Weirdness (2007) i Ready To Die (2013).

Nowe „Wydanie Specjalne” w sklepach!

„Raw Power” to jedna ze 100 płyt wszech czasów, jakie znalazły się w naszym nowym „Wydaniu Specjalnym”.

„Wydanie Specjalne: 100 PŁYT WSZECH CZASÓW – ROCK” to subiektywne, przygotowane przez redakcję „Teraz Rocka” zestawienie najważniejszych albumów w historii naszego ukochanego gatunku.

6 grudnia pismo trafiło do sprzedaży ogólnej. W cenie 27,99 zł dostępne jest w kioskach i salonach prasowych w całej Polsce.

Można je również zamówić z naszego sklepu internetowego:

„100 PŁYT WSZECH CZASÓW – ROCK” – KUP TERAZ!

Idź do oryginalnego materiału