Z czego składa się system poziomujący do płytek?
Typowy system poziomujący do płytek składa się z dwóch podstawowych części: klipsów i klinów lub nakrętek, w zależności od odmiany. Klips wsuwa się pod dwie sąsiednie płytki tak, iż jego cienka podstawa zostaje ukryta w warstwie kleju, a pionowa część wystaje ponad powierzchnię płytek. Do tej wystającej części dokłada się klin albo dokręca nakrętkę, które dociskają płytki od góry i sprowadzają ich krawędzie do jednego poziomu. Cała konstrukcja jest tak zaprojektowana, żeby po związaniu kleju dało się ją usunąć bez uszkodzenia gotowej posadzki.
Klipsy występują w kilku szerokościach szczeliny, najczęściej od jednego do trzech milimetrów, co pozwala zachować równą fugę na całej powierzchni. Producenci oferują też warianty dopasowane do grubości płytek, bo inaczej pracuje się z materiałem trzymilimetrowym, a inaczej z gresem o grubości dwudziestu milimetrów. Kliny wielokrotnego użytku wyjmuje się po zdjęciu klipsów i można je wykorzystać przy kolejnym pomieszczeniu, co obniża koszt w przeliczeniu na metr kwadratowy. Kliny jednorazowe zintegrowane z klipsem są wygodniejsze w tempie pracy, ale generują większe zużycie materiału podczas dużych realizacji.
Jak przebiega montaż płytek z użyciem systemu poziomującego?
Montaż zaczyna się identycznie jak przy tradycyjnym układaniu, czyli od naniesienia kleju pacą zębatą i osadzenia pierwszej płytki. Po dołożeniu kolejnej płytki wsuwa się klipsy pod ich wspólną krawędź, rozmieszczając je co kilkanaście centymetrów wzdłuż fugi. Rozstaw zależy od formatu i sztywności płytki, bo im większy element, tym więcej punktów podparcia potrzeba, aby środek nie ugiął się w trakcie schnięcia. Dopiero po ustawieniu wszystkich klipsów dociąga się kliny lub nakrętki, sprowadzając krawędzie sąsiednich płytek do wspólnej płaszczyzny.
Dokręcanie należy prowadzić z wyczuciem, bo zbyt mocny docisk potrafi wypchnąć klej spod płytki albo naruszyć równomierność warstwy. Warto na bieżąco kontrolować powierzchnię dłonią lub poziomicą, żeby wychwycić ewentualny próg zanim klej zwiąże. Po upływie czasu wiązania podanego przez producenta kleju klipsy usuwa się uderzeniem gumowego młotka równolegle do fugi, co odłamuje je w miejscu przewidzianego przewężenia. Elementy pozostałe w warstwie kleju nie przeszkadzają, bo znajdują się poniżej powierzchni płytki i nie wpływają na wygląd fugi.
Kiedy warto używać systemu poziomującego do płytek?
System poziomujący sprawdza się przede wszystkim przy dużych formatach, na przykład sześćdziesiąt na sześćdziesiąt centymetrów i większych, gdzie ryzyko progów rośnie razem z powierzchnią pojedynczej płytki. Duże płyty łatwo osadzają się z minimalnym przechyłem, a różnica choćby jednego milimetra na krawędzi jest odczuwalna stopą i widoczna w świetle padającym pod ostrym kątem. Klipsy rozkładają docisk równomiernie i utrzymują sąsiednie krawędzie na tym samym poziomie do czasu związania kleju. Dzięki temu efekt końcowy jest bardziej powtarzalny niż przy ręcznym korygowaniu każdej płytki z osobna.
Drugim uzasadnionym scenariuszem jest układanie płytek wielkoformatowych typu slim, które są cienkie i podatne na ugięcie w środkowej części. Bez wspomagania środek takiej płyty potrafi się nieznacznie zapaść względem krawędzi, tworząc niewidoczną z bliska, ale wyczuwalną wklęsłość. System poziomujący, gęściej rozmieszczony pod całą powierzchnią, ogranicza ten efekt i pomaga utrzymać płaszczyznę. Rozwiązanie doceniają też osoby bez dużego doświadczenia, którym trudno na oko wychwycić drobne różnice wysokości podczas pracy.
Czy przy małych płytkach system poziomujący jest potrzebny?
Przy małych formatach system poziomujący nie zawsze jest konieczny, bo mniejsze płytki znacznie rzadziej tworzą wyraźne progi. Element o boku dwudziestu czy trzydziestu centymetrów łatwiej osadza się równo, a ewentualną nierówność można skorygować lekkim dociśnięciem ręką jeszcze przed związaniem kleju. W takich przypadkach wystarczają zwykłe krzyżyki dystansowe, które pilnują szerokości fugi, ale nie ingerują w wysokość. Warto jednak pamiętać, iż nierówne podłoże potrafi wywołać progi choćby przy niewielkich płytkach, więc ocena zależy od konkretnej sytuacji.
Kompletny asortyment klipsów, klinów i akcesoriów montażowych oferuje między innymi producent akcesoriów glazurniczych, którego pełną gamę można obejrzeć pod adresem https://www.bricoman.pl/producent/marten/, gdzie łatwo dobrać szerokość szczeliny do planowanej fugi. Przy zakupie należy zwrócić uwagę, czy grubość obsługiwanych płytek pokrywa się z rzeczywistym materiałem, bo systemy różnią się zakresem docisku. Dla powtarzalnych realizacji korzystniejsze bywają kliny wielokrotnego użytku, natomiast do jednorazowego remontu wystarczy tańszy zestaw podstawowy. Dobór adekwatnej odmiany na starcie pozwala uniknąć dokupowania brakujących elementów w trakcie pracy.












![Wrze po meczu Polska - Turcja. Przegrany ma łatwiej [OPINIA]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a91e154964984_34434316.jpg)



