Jak dobrze mieć sąsiada!

filmweb.pl 4 dni temu
Zdjęcie: plakat


Nie ma lepszego sposobu na wiwisekcję natury związku niż interakcja z inną parą. Szczególnie jeżeli wydarza się ona w środku kryzysu, w sytuacji, kiedy emocje balansują na ostrzu noża i każdy szczegół może doprowadzić do ich eskalacji w kierunku, z którego nie będzie już odwrotu. Od kultowego "Kto się boi Virginii Woolf?" (1966) Mike’a Nicholsa przez "Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie" (2016) Paolo Genovesego po włoskie "Sentimental" (2020) Cesca Gaya – którego "Zaproszenie" jest następną po włoskiej, szwajcarskiej czy czeskiej adaptacją – kolejni twórcy przyglądają się dynamikom relacji, próbując odpowiedzieć na pytanie, ile w nas szczerości, ile masek i czy Oscar Wilde rzeczywiście miał rację, twierdząc, iż małżeństwo niszczy miłość?

Seth Rogen
  • Permut Presentations
  • FilmNation Entertainment
  • Annapurna Pictures

Akcja filmu rozgrywa się w mieszkaniu Angeli (Olivia Wilde) i Joego (Seth Rogen), dobrze sytuowanego małżeństwa z pokaźnym stażem, stereotypowo przekładającym się na słabnące umiejętności komunikacyjne i umacniające się wzajemne pretensje oraz problemy łóżkowe. On, nauczyciel i niespełniony muzyk, to typowy frustrat nielubiący niczego i nikogo, ze sobą na czele. Ona, "uwięziona" w roli żony i matki, pragnie tylko jednego – bycia dostrzeżoną i docenioną. Trybiki ich związkowej machiny już dawno straciły swój poślizg i jeszcze zanim rozlegnie się dźwięk dzwonka zapowiadający przybycie gości, doświadczamy namiastki ich codzienności, bardziej smutnej niż zabawnej.

Tymczasem goście, sąsiedzi mieszkający piętro wyżej – psychoterapeutka Piña (Penélope Cruz) i emerytowany strażak Hawk (Edward Norton) – wydają się przeciwieństwem gospodarzy imprezy: pełni pasji, namiętności, idealni, z energią, którą chciałoby się ukraść i zatrzymać na zawsze. Ale przecież "co chatka, to zagadka". Może dłuższy staż związku i obrączki ich także rozłożyłby na łopatki? Każdy z bohaterów tego spotkania ma inną motywację i wyobrażenie, zarówno w kwestii jego przebiegu, jak i siebie nawzajem. Jedyną pewną jest tu bogate życie seksualne naszej "power couple", rozpalające ciekawość w Angeli i irytację w jej mężu, nieśpiącego po nocach ze względu na dochodzące z góry odgłosy. Od przypalonego sufletu przez zachwyty Hawka nad dekoratorskim gustem Angeli po wychodzącego z cynicznej skorupki Joego – będziemy obserwować wybuchową mieszankę tłumionych pragnień oraz rodzącej się odwagi do zmian.

Penélope Cruz, Olivia Wilde
  • Permut Presentations
  • FilmNation Entertainment
  • Annapurna Pictures

Po fiasku poprzedniego filmu "Nie martw się, kochanie" (2022), Olivia Wilde wraca do reżyserskiej sprawności i poziomu swojego debiutu, czyli świetnej, celnej i świeżej "Szkoły melanżu" (2019). Aktorsko również mamy do czynienia z imponującym popisem. Wilde świetnie odnajduje się w roli odmiennej od swojej osobowości – lekko zahukanej pani domu, mającej niekiedy problemy z formułowaniem zdań, tłumaczącej się z życia, ciągle poszukującej walidacji oraz okazji do przełamania rutyny, a być może katalizatora do podjęcia odkładanej od dawna decyzji. To właśnie ona i Seth Rogen są sercem opowieści i tworzą jeden z najlepszych filmowych duetów (a w zasadzie antyduetów) ostatnich lat. Penélope Cruz i Edward Norton grają zaś najlepsze drugie skrzypce, jakie można sobie wyobrazić. To w końcu jeden z tych tytułów, który nie zadziałałby bez dobrej obsady i energii między aktorami.

Seth Rogen, Olivia Wilde
  • Permut Presentations
  • FilmNation Entertainment
  • Annapurna Pictures

Drugim filarem filmu jest scenariusz. Za adaptację tekstu Cesca Gaya odpowiedzialni są Will McCormack, laureat Oscara za krótkometrażową animację "If Anything Happens I Love You" (2020), oraz Rashida Jones – kobieta orkiestra, m.in. aktorka, scenarzystka i producentka. Świetnie rozpisane dialogi budują napięcie i stopniowo odsłaniają przed nami kolejne warstwy lęków oraz pragnień bohaterów. Struktura opowieści zasadza się przede wszystkim na żonglowaniu atmosferą spotkania – nerwowość i poirytowanie, jakie znamy z rodzinnych imprez, mieszają się z narastającą ciekawością, wzajemnym oswajaniem swoich demonów, a finalnie z autentycznym słuchaniem i nastawieniem na rozwiązanie problemów. Wszystko to zaś podlane jest wybornym, błyskotliwym humorem. Nieco uwiera jedynie pierwsza połowa filmu – "gra wstępna", która jest zdecydowanie zbyt długa, a przez to miejscami traci swoją gęstość.

Penélope Cruz, Olivia Wilde
  • Permut Presentations
  • FilmNation Entertainment
  • Annapurna Pictures

Mimo licznych plusów nowemu filmowi Wilde brakuje allenowskiej lekkości i puent oraz nieco bardziej pogłębionej analizy problemów małżeńskich. Finalnie nie mówi nam wiele więcej niż "Sezony" Michała Grzybowskiego (2024), które co prawda mają inny punkt wyjścia, koncepcję i dynamikę, za to wnikliwiej przyglądają się konfliktowi swoich bohaterów. "Zaproszenie" wypada również dość bezpiecznie na tle odpiętych wrotek Kristoffera Borgliego w jego najnowszym filmie "Drama" (2026), poruszającym tematy bardziej nieoczywiste i świeże niż perypetie kolejnego znudzone sobą związku z długoletnim stażem. Amerykańska wersja "Sentimental" pozostaje jednak błyskotliwą propozycją na mapie letniego repertuaru kinowego oraz zaspokaja apetyt na dobrą komedię obyczajową, wynikający z deficytu tego typu pozycji na przestrzeni ostatnich lat. Stanowi także dosyć uniwersalną opowieść o tym, co dzieje się, kiedy zjada nas rutyna, niespełnione marzenia i gorycz – i przestajemy dostrzegać siebie nawzajem.
Idź do oryginalnego materiału