Joanna Jabłczyńska znana polska aktorka telewizyjna, którą widzowie z pewnością kojarzą na przykład z serialu "Na wspólnej", jest też aktywna w sieci. Swoją najnowszą publikacją zaniepokoiła fanów.
Okazało się, iż wylądowała w szpitalu. Choć przyznała, iż nie lubi, gdy ktoś wstawia zdjęcia z takich miejsc i wie, co część internautów czuje, oglądając podobne kadry, to tym razem pojawiło się więcej za niż przeciw, aby podzielić się tego typu fotografią.
Jabłczyńska w szpitalu. Dodała wpis z ważnym apelem
"Nie wstawię zdjęcia z innego miejsca, aby podziękować personelowi Szpitala Świętej Rodziny i Pani Alinie Kardasz-Cywoniuk, która niesamowitym lekarzem jest" – podkreśliła. Nie zdradziła, co dokładnie jej dolega, ale jak czytamy w sieci, pani doktor Kardasz-Cywoniuk zajmuje się diagnostyką i leczeniem schorzeń ginekologicznych.
"Każda osoba, którą miałam przyjemność tu poznać, zasługuje na medal w zakresie profesjonalizmu, empatii i zaangażowania. Podziękowałam każdemu z osobna osobiście, ale chciałam również tu, aby nieść tę wieść dalej w świat. Polecam omijać mimo wszystko szpitale, ale jeżeli będziecie mieli wybór w czyje ręce się oddać, polecam Panią Alinę" – dodała.
Na koniec gwiazda TVN wspomniała, iż "bardzo rzadko wstawia tu zdjęcia tak prywatne". "Przy tej okazji chciałabym Wam przypomnieć, iż osoby publiczne tak samo, jak wszyscy mają problemy zdrowotne, rodzinne czy psychiczne. Nie zawsze (na szczęście) o tym piszemy. Bądźmy po prostu dla siebie życzliwi, bo nigdy nie wiemy, przez co druga osoba (publiczna czy też nie) przechodzi. Dbajcie o zdrowie! Serio, nie ma nic cenniejszego" – zaapelowała.
Choć jak wiemy, w sieci nie brakuje hejtu, to o dziwo aktorka zgromadziła wśród swoich fanów wiele życzliwych ludzi. Pod publikacją pojawiło się mnóstwo wiadomości ze słowami otuchy i... ani jednej negatywnej. Jabłczyńska uspokoiła jednocześnie swoich sympatyków, iż nie stało się u niej nic mocno poważnego.















