"Stranger Things" – Noah Schnapp od lat wiedział o tym twiście. "Chciałem powiedzieć każdemu"

serialowa.pl 33 minut temu

1. część 5. sezonu „Stranger Things” dobiegła końca wielkim twistem, który całkowicie zmienia stosunek sił po obu stronach serialowego Upside Down. Noah Schnapp wyjawia, iż właśnie na ten odcinek czekał od dwóch lat. Spoilery!

W zakończeniu 1. części 5. sezonu „Stranger Things” nareszcie zerwało z Willem-męczennikiem, w jego miejsce stawiając Willa-czarnoksiężnika. Wraz z samoakceptacją przyszły moce mogące rywalizować z potęgą Vecny (Jamie Campbell Bower). Co mówi o tym sam Noah Schnapp?

Stranger Things sezon 5 – Noah Schnapp o finale 1. części

Ostatnie chwile 4. odcinka 5. sezonu „Stranger Things” wyjawiają, iż Vecna właśnie doczekał potężnego rywala – i to w osobie, którą dopiero co uznał za swą najsłabszą ofiarę. Po zaakceptowaniu samego siebie, Will Byers nareszcie uwalnia moce, które drzemały w nim od porwania w 1983 roku. Scena – trzeba przyznać – robi spektakularne wrażenie. Sam Noah Schnapp wiedział o niej od dwóch lat – i nie mógł się doczekać.

— Pamiętam, iż scenariusze były pisane rok [przed wejściem na plan] i iż Shawn Levy z częścią reżyserów nie chcieli wyjawić mi, co się dokładnie stanie, bo nigdy nie ufają mi, iż zachowam to dla siebie. Ale powiedzieli mi: „bądź cierpliwy, ciesz się, piszemy coś fajnego”. Ja na to, iż okej, niech będzie. Dostajemy scenariusze tak na tydzień przed wspólnym czytaniem, a 4. odcinek przeczytałem w dniu wspólnego czytania. Pomyślałem, iż muszę znać choć część swoich kwestii, żebym nie brzmiał jak idiota.

No więc przeglądnąłem tekst, a później jestem – dosłownie – pod prysznicem i docieram do ostatnich stron i mówię: o mój Boże. Wybiegam spod prysznica z krzykiem. Mieszkałem wtedy z asystentką. Ma na imię Brooke. I mówię do niej: „Booke, o Boże, mam moce!”. Chciałem powiedzieć każdemu, kogo znam, No ale oczywiście musiałem czekać dwa lata, by ktokolwiek mógł to zobaczyć. Ale tak – to nie jest najfajniejsza rzecz na świecie – czytamy na Variety.

„Stranger Things” (Fot. Netflix)

Równolegle z odblokowaniem dostępu do sekretnych mocy i połączenia ze zbiorowym umysłem z Drugiej Strony, Will akceptuje własną orientację – w czym pomogła mu w tym sezonie Robin (Maya Hawke). Noah Schnapp, który jest gejem również poza ekranem, chwalił drogę, jaką przeszedł jego serialowy bohater.

— Przepięknie to napisano. Myślę, iż to jedna z najlepszych postaci gejowskich, jakie do tej pory mieliśmy w mediach. Jestem zachwycony na myśl o wszystkich queerowych osobach, które będą mogły wpatrywać się w tę postać. Ja sam bardzo chciałbym mieć kogoś takiego, bo on nie jest jednowymiarowy, zdefiniowany wyłącznie przez byciem gejem – co tak często widywałem w mediach i myślałem sobie: to nie jestem ja.

Nie jest tak, iż jesteś gejem i to jest całe twoje życie. To część Willa – oczywiście bardzo ważna. Ale to nie wszystko. Akceptacja swojej tożsamości pozwoliła mu na wyzwolenie wewnętrznej siły. To trop narracyjny, który wykracza poza queerowość i może dotrzeć do wielu ludzi. Matt Duffer powiedział: przemawia to do mnie, a nie jestem gejem. Nauczenie się samoakceptacji – to przemawia do każdego.

Pozyskanie mocy przez Willa to z całą pewnością najważniejsze zdarzenie tego finału – sprawdźcie, jak mają się do niego inne ważne wątki: „Stranger Things” sezon 5 część 1 – wyjaśnienie zakończenia. Zerknijcie też, o co chodziło z panem Whatsit i ile czasu upłynęło w serialu od 1. sezonu do ostatecznego starcia z Vecną.

Oto dokładna rozpiska premier następnych części tego sezonu, razem z godzinami: Stranger Things sezon 5 – kiedy kolejne odcinki. Sprawdźcie też naszą opinię o nowych odcinkach: Stranger Things sezon 5 – recenzja części 1.

Stranger Things sezon 5 – część 1 dostępna na Netfliksie

Idź do oryginalnego materiału