Instrument, którego nie doceniamy. Dokument „Mistrzostwa świata w gwizdaniu” zabiera nas na ekscentryczne zawody muzyczne
Zdjęcie: Kadr z filmu „Mistrzostwa świata w gwizdaniu” (Fot. materiały prasowe Millenium Docs Against Gravity
Gwizdać każdy może, trochę lepiej lub gorzej. Ale co z tymi, którzy są w tym prawdziwymi mistrzami? Wiedziona intuicją, którą zaraził mnie John Wilson, na festiwalu Millenium Docs Agains Gravity, wybrałam się na film o kuriozalnym tytule: „Mistrzostwa świata w gwizdaniu”. To, co tak obiecująco zapowiadało kopalnię amerykańskich absurdów, okazało się jednak historią całkiem „na poważnie”, choć przy okazji wyciskającą też łzy śmiechu. Wcale nie na pół gwizdka, a z pełną uważnością reżyser Christopher Nelius opowiada o tym, jak prawdziwa pasja potrafi nas łączyć, a sztuką okazuje się nie to, co powszechnie za sztukę uważane, a to, w czym postanawiamy się doskonalić. Film można obejrzeć na online na platformie Millenium Docs Agains Gravity jeszcze do 1 czerwca.















