Influencerzy, rap i plener. Co statystyki Going. mówią o polskim rynku eventowym w pierwszej połowie 2026 roku

strefamusicart.pl 1 godzina temu

Jeszcze niedawno twórcy internetowi rywalizowali głównie o wyświetlenia, czas oglądania i zaangażowanie pod postami. Dziś coraz wyraźniej konkurują także o coś znacznie trudniejszego: obecność widza w realnym świecie. Pierwsze półrocze 2026 roku na platformie Going. pokazuje, iż choć klasyczne filary rynku – takie jak koncerty rapowe czy duże festiwale plenerowe – wciąż trzymają się bardzo mocno, to influencer economy przestała być wyłącznie kategorią digitalową. Coraz częściej staje się pełnoprawnym segmentem rynku live entertainment, zdolnym wyprzedawać obiekty arenowe.

Najmocniejszym symbolem tej zmiany okazał się projekt Wielki Powrót Friendz, który wygenerował ogromny ruch w kanałach sprzedażowych. Wydarzenia z trasy wygenerowały ponad 2,6 miliona odsłon w kanałach sprzedażowych Going. Obok znalazła się ogólnopolska trasa Paliona Kolory Tour (ponad 650 tysięcy odsłon), a wśród najbardziej widocznych formatów offline pojawił się również Kongres Zero, sygnowany przez Kanał Zero (ponad 150 tysięcy). To trzy różne przykłady tego samego przesunięcia: twórcy, marki medialne i internetowe społeczności coraz skuteczniej wychodzą poza ekran.

Internetowy fan chce być bliżej niż w komentarzu

Koncerty Paliona czy Kongres Zero pokazują nową logikę rynku. Publiczność nie kupuje wyłącznie biletu na występ, a sukces wydarzeń twórców internetowych nie polega na samych zasięgach. Offline staje się przedłużeniem relacji budowanej w social mediach: bardziej intensywnym, wspólnotowym i emocjonalnym. Fan kupuje dostęp do świata, który zna z internetu, ale którego dotąd doświadczał głównie przez ekran.
Wielki Powrót Friendz można czytać jako jeden z najbardziej wyrazistych przykładów tego, jak internetowa popularność zmienia się w wydarzenie na żywo. Jego siła wynika ze wspólnych kodów komunikacyjnych, prywatnych żartów i znajomości bohaterów. To ważna lekcja dla całej branży eventowej. Widzowie coraz częściej wybierają wydarzenia nie tylko na podstawie gatunku muzycznego, nazwiska artysty czy lokalizacji. Publiczność przychodzi spotkać się z formatem, który zna, rozumie i współtworzy swoją uwagą fandom od miesięcy, a choćby lat.
Internet pozwolił nam zbudować relację z publicznością, ale dopiero offline pokazuje jej prawdziwą skalę. Największym zaskoczeniem nie było więc to, iż ludzie chcą nas zobaczyć na żywo, tylko to, jak bardzo traktują te wydarzenia jako spotkanie swojej społeczności – mówi Olek Jarek z Friendz sp. z o.o., który odpowiadał za produkcję trasy.

Nowe ruchy mediów internetowych

W tym samym kierunku zmierzają nowoczesne media internetowe, które coraz częściej traktują wydarzenia offline jako naturalne rozszerzenie swojej działalności. Kongres Zero jest tu dobrym przykładem, bo pokazuje w jak udany sposób internetowi twórcy mogą fizycznie wyjść do swoich odbiorców.
Tego typu media nie muszą już ograniczać się do reklam, subskrypcji i partnerstw. Jak pokazuje Kongres, mogą one tworzyć fizyczne doświadczenia, które wzmacniają ich pozycję wobec fanów oraz partnerów biznesowych.
Obserwujemy strukturalną zmianę w sposobie monetyzacji zasięgów cyfrowych – komentuje Kuba Piotrkowicz, prezes Going.Twórcy i media internetowe coraz częściej wychodzą poza ekran, bo tam, gdzie jest lojalna społeczność, pojawia się potencjał na wydarzenie live. Dla rynku oznacza to nową kategorię projektów: takich, które nie zaczynają się od plakatu koncertowego, tylko od relacji budowanej codziennie w kanałach społecznościowych.

Rap przez cały czas trzyma fundament rynku

Nowa siła wydarzeń twórców internetowych nie oznacza, iż klasyczne filary polskiego rynku koncertowego tracą znaczenie. Przeciwnie: pierwsze półrocze 2026 roku pokazuje raczej coraz większą różnorodność formatów, które skutecznie walczą o uwagę odbiorców.
Stabilną pozycję utrzymał polski hip-hop. Wśród wydarzeń cieszących się dużym zainteresowaniem znalazły się m.in. Trasa Popularna Pezeta, koncerty Chivasa związane z premierą albumu DWADZIEŚCIASIEDEM. oraz FF Tour Młodego Westa. Rap przez cały czas pozostaje jednym z najmocniejszych segmentów rynku live, bo podobnie jak influencer economy opiera się na lojalności, tożsamości i poczuciu pokoleniowej wspólnoty.
Silnie działały także wydarzenia oparte na sprawdzonych markach i emocjach, takie jak letnia trasa Kaśki Sochackiej, oraz duże imprezy plenerowe z lokalną tradycją, w tym Łódzkie Juwenalia i trójmiejskie Delfinalia. To one wciąż tworzą masową, sezonową infrastrukturę polskiej rozrywki.
Skalę tego zjawiska dobrze pokazuje łączny wynik: trzy trasy o zupełnie różnym rodowodzie – Wielki Powrót Friendz, Kolory Tour Paliona i Trasa Popularna Pezeta – sprzedały razem ponad 100 tysięcy biletów. To zestawienie, w którym wydarzenia twórców internetowych stoją ramię w ramię z klasyczną trasą rapową, jeszcze dwa–trzy lata temu byłoby nie do pomyślenia. Dziś wyznacza nową normę: o wynik arenowy konkurują formaty wyrastające z zupełnie różnych światów.

Coraz bardziej złożone formaty wydarzeń

Rosnąca skala wydarzeń twórców internetowych, tras koncertowych i dużych imprez plenerowych sprawia, iż ticketing przestaje być wyłącznie techniczną obsługą sprzedaży. Coraz częściej staje się częścią całego doświadczenia uczestnika. W pierwszej połowie 2026 roku Going. wspierał wydarzenia o bardzo różnych profilach, odpowiadając nie tylko za sprzedaż biletów, ale też za wsparcie operacyjne na miejscu, w tym kontrolę wejść, zarządzanie ruchem uczestników, sprzedaż merchu i koordynację stref partnerskich.
To szczególnie istotne w przypadku nowych formatów wyrastających z internetu. Publiczność influencerów często kupuje bilety szybko, emocjonalnie i falami, reagując na komunikację twórców w social mediach. Taki model wymaga stabilnego systemu sprzedaży, ale też sprawnej obsługi w dniu wydarzenia, bo cyfrowa ekscytacja bardzo gwałtownie może zmienić się w realne kolejki, przeciążone wejścia i logistyczne napięcia. O zmianach na rynku świadczy też popularność biletów kolekcjonerskich. W świecie, w którym coraz więcej doświadczeń zaczyna się i kończy na ekranie telefonu, fizyczny bilet staje się pamiątką, gadżetem i przedłużeniem emocji związanych ze spotkaniem z artystą w formacie offline.
Publiczność twórców internetowych kupuje inaczej: szybko, falami, w reakcji na jeden post. Dla nas oznacza to, iż system musi wytrzymać szczyt sprzedaży liczony w minutach, a nie dniach – i to samo napięcie przenosi się potem na bramki w dniu wydarzenia. To jest operacyjnie inna liga niż klasyczna trasa koncertowa – mówi Kuba Piotrkowicz.

Nowe reguły gry w przemyśle eventowym

Dane z pierwszego półrocza opublikowane przez Going. rysują obraz rynku dojrzałego, ale jednocześnie niezwykle elastycznego. Sukces komercyjny w 2026 roku nie zależy już wyłącznie od głośnego nazwiska w portfolio. Dzisiejszy lider branży wydarzeń na żywo to też ktoś, kto potrafi swobodnie i bez dystansu komunikować się ze swoją publicznością.
Materiał Prasowy .
Idź do oryginalnego materiału