Kurzeja / Kurzeja - "Pieśni Ulotne"
iframe
To płyta na której Radosław Kurzeja, który posiada już swój dorobek ambientowy, wykorzystuje nagrane szkice kompozycji gitarowych, jakie zostały mu po jego przedwcześnie zmarłym bracie Przemku i dokleja do nich ambientowe tła i aranżacje. I ten osobisty, intymny kontekst czyni ten album bardzo emocjonalnym przeżyciem.
Technicznie część utworów to przetworzone urywki gitarowe z dogranymi syntezatorowymi tłami i pętlami. W innych znowuż utworach to gitara w pełni dominuje i nadaje rytm, wymykając się w ten sposób stricte ambientowej konwencji - taka przykładowo "Październikowa Kraina" bardzo kojarzy mi się z "Becs" Fennesza.
Płyta jest świeża, ledwo co miała premierę na Targach Małych Wydawców w Krakowie. Polecam, bo to bardzo interesująca i jednocześnie bardzo piękna muzyka.
Statystyki: autor: der Stadtwald — 41 min. temu















