Im bardziej ściemniasz, tym bardziej nastolatek się buntuje

kobietytomy.pl 3 godzin temu

Dlaczego młodzi ludzie natychmiast wyczuwają fałsz i jak działa efekt lustra w relacji z prawie dorosłym dzieckiem? To temat, który jest trudny, o którym mało się mówi, ale o którym warto wiedzieć. Dlaczego? Po to aby mieć szansę zachować się inaczej…

Im bardziej ściemniasz, tym bardziej nastolatek się buntuje

Nastolatek widzi więcej, niż dorosły chce pokazać

Rodzice często myślą, iż „chronią” nastolatka, wygładzając prawdę, udając spokój albo stosując półsłówka. Sądzą, iż muszą być idealni, żeby mieć autorytet. Problem w tym, iż młody człowiek ma wbudowany radar na niespójność. I to nie jest metafora, to neurobiologia. Z tego właśnie powodi im bardziej starasz się ściemniać, tym młody człowiek zrobi wszystko, żeby Ci pokazać, jak bardzo się mylisz.

Oczywiście nie chodzi o to, żeby w ogóle się nie starać, mówić wszystko i traktować młodą osobę jak powiernika, który zniesie każdą informację… Dziecko nigdy nie powinno być naszym przyjacielem, bo relacja rodzic-dziecko nigdy nie będzie równoległa. Co innego jednak próbować przyjaźnić się z dzieckiem, a co innego mądrze wskazywać drogę, bez kreowania się na kogoś nieomylnego. Bycie prawdziwym to staranie się coraz bardziej, ale bez ukrywania prostej prawdy, iż można się mylić z jednoczesnym pokazywaniem, iż jest się tylko człowiekiem.

Chodzi o to, żeby nasze czyny chociaż próbowały być tożsame z tym, czego próbujemy uczyć. jeżeli tak nie będzie, dziecko to gwałtownie wyłapie…i powie “sprawdzam”.

Kiedy dorosłe dzieci odcinają się od rodziców: prawdziwe powody

Nastolatek od razu wykrywa niespojności

Badania pokazują, iż w okresie dojrzewania szczególnie aktywne stają się obszary mózgu odpowiedzialne za wykrywanie niespójności, ocenę intencji i analizę emocji innych ludzi (m.in. kora przedczołowa i ciało migdałowate): potwierdzają to m.in. prace Laurence’a Steina i Jay’a Giedda z National Institute of Mental Health.

Dlatego nastolatek nie buntuje się „bez powodu”. Bunt to coś więcej, jest on reakcją na fałsz, niespójność i brak autentyczności.

Tak po prostu jest: gdy jako dorosła osoba jesteś autentyczna, prawdziwa, możesz ze zdumieniem zauważyć, że twoje dorastające dziecko wlaściwie się nie buntuje. Wytłumaczenia, dlaczego tak się dzieje można szukać…w biologii.

Dlaczego młodzi ludzie nie znoszą ściemy: nauka wyjaśnia

Prawdą jest, iż mózg nastolatka jest szczególnie wyczulony na niespójność.

Badania neuropsychologiczne (m.in. Steinberg, 2014; Blakemore, 2018) pokazują, iż nastolatki:

  • szybciej niż dorośli wykrywają niezgodność między słowami a emocjami,
  • mocniej reagują na niesprawiedliwość i podwójne standardy,
  • intensywniej przeżywają sytuacje, w których czują się manipulowane.

To dlatego zdanie „nic się nie stało” wypowiedziane drżącym głosem działa jak zapalnik. I dlatego mówienie, iż palenie szkodzi, gdy samemu się pali, powoduje jedno – nastolatek z pewnością sam sięgnie po papierosa…

Budowanie tożsamości wymaga prawdy

Według teorii Erika Eriksona nastolatek przechodzi etap „tożsamość vs. pomieszanie ról”. Aby zbudować własne „ja”, musi odróżnić prawdę od pozoru. To trudna lekcja, ale bardzo ważna. Wszelkie niespójności utrudniają naukę… Fałsz dorosłego nastolatek z tego powodu odbiera jako zagrożenie dla swojej autonomii.

Autentyczność staje się zatem walutą społeczną młodego pokolenia, czymś, co nie podlega dyskusji, decyduje wręcz o przetrwaniu.

Badania Pew Research Center i McKinsey pokazują, iż nastolatek bardzo silnie:

  • ceni transparentność,
  • nie toleruje manipulacji,
  • natychmiast wyłapuje niespójność między deklaracjami a zachowaniem.

W świecie filtrów i pozorów młodzi ludzie traktują autentyczność jak tlen. Im mniej prawdziwy jest rodzic, tym bardziej świat nastolatka jest trudny. Im większa niespójność między tym co młoda osoba słyszy, a widzi, tym jest ona bardziej pogubiona.

Efekt lustra: nastolatek odbija to, co widzi

Psychologia rozwojowa mówi jasno: dzieci, a szczególnie nastolatki uczą się przez modelowanie, nie przez moralizowanie.

Dlatego to brutalnie prawdziwe, ale właśnie tak się dzieje. To, co rodzic ukrywa, nastolatek wyciąga na wierzch. To, czego rodzic nie chce zobaczyć u siebie, nastolatek pokazuje w wersji XXL. Masz z czymś problem? Dziecko Ci o tym boleśnie przypomni…

Ja wiem, iż to brutalne, ale to prawda, potwierdzona w licznych badaniach: dlatego gdy nastolatek się gubi, to rzadko jego wina. I właśnie z tego powodu na terapię dobrzy specjaliści zapraszają nie tylko młodą osobę, ale całą rodzinę. Bo problem ma nie tylko jeden człowiek, ale wszyscy, zwłaszcza dorośli…

Przykłady z badań i praktyki psychologicznej jasno to pokazują:

  • Jeśli rodzic krzyczy, iż „trzeba panować nad emocjami”, nastolatek zacznie krzyczeć. Bo jego rodzic wcale nie jest opanowany. On pokazuje jasno, co robi się ze złością.
  • Jeśli rodzic wymaga szczerości, a sam stosuje półprawdy, nastolatek odpowie kłamstwem. Nauczy się dokładnie tego samego: nie mówi się prawdy.
  • Kiedy rodzic udaje, iż „wszystko jest pod kontrolą”, nastolatek zacznie testować granice, żeby sprawdzić, gdzie jest prawda, czy naprawdę wszystko jest ok, skoro on czuje, iż wcale nie jest.

To nie jest złośliwość, tak musi być. To mechanizm regulacji relacji, opisany m.in. w pracach Daniela Siegela i Jessiki Lahey.

Kto bardziej dojrzewa: Ty czy dziecko?

Dlatego im więcej czytam na ten temat i im dłużej jestem mamą, tym mam coraz większe przekonanie, iż to dzieci bardziej pomagają nam dojrzeć, niż my im.

Wychowanie to na pewno nie jest proces jednostronny, to oddziaływanie z dwóch stron.

Im mocniej chcesz szczęścia dla swoich nastoletnich dzieci, tym bardziej powinnaś pracować nad sobą, własnym duchem, intelektem, swoimi relacjami. To nie działa w ten sposób, iż siadasz, mówisz, jak powinno być i młoda osoba posłucha i wcieli w życie teorię, ona powtórzy obserwowaną praktykę.

Nastoletnia osoba będzie patrzeć, jaka Ty jesteś i jak postępujesz. To będzie dużo ważniejsze niż jakiekolwiek słowa.

Z tego właśnie powodu bycie mamą jest tak trudne, ale jednocześnie tak ważne. Pozwala bowiem się zmieniać, dojrzewać, z silną motywacją, jak bardzo to ważne jest dla wszystkich. Nie tylko dla siebie, ale dla młodych oczu, które codziennie na Ciebie patrzą.

Dlaczego ściemnianie niszczy relację z prawie dorosłym dzieckiem?

Właśnie dlatego ściemnianie młodej osobie jest tak niebezpieczne. Podważa ono zaufanie, coś, co chyba jest ważniejszego choćby niż miłość. Młody człowiek bowiem chce mieć kogoś, komu wierzy, nie kogo idealnego, ale prawdziwego.

Dziecko nadmiernie krytykowane wyrasta na dorosłego pełnego lęku

Młoda osoba od razu wyczuwa ściemę, gdy rodzic udaje, iż nie jest zmęczony, nie jest smutny i nie ma problemów, a do tego wszystko wie lepiej. To oczywiście nie jest moment, by przerzucać swoje troski na dziecko, obarczać problemami, tylko chwila, żeby powiedzieć, tak, jest trudniej, ale tak czasem w życiu bywa, wszystko się ułoży. To istotne, bo rodzicowi powinno zależeć nade wszystko, żeby młoda osoba mu ufała, bo brak zaufania to fundament buntu, sprawdzania granic i życia na krawędzi.

Z tego samego powodu zaprzeczanie własnym emocjom odbiera młodej osobie pełne prawo do własnych emocji. jeżeli rodzic ukrywa emocje, nastolatek uczy się robić to samo. Niestety to prosta i oczywista droga do niekontrolowanych wybuchów, agresji (w tym samoagresji) oraz zamykania się przed światem: bo uczucia nie znikają, one zostaną zamanifestowane inaczej i pojawią się w najmniej odpowiednim momencie.

Więcej przestrzeni

To nie jest przypadek, iż w rodzinach, gdzie nastolatek może mieć swoje zdanie, ma miejsce na własne “prawdy”, jest po prostu spokojniej.

Rodzic, który ma tego świadomość pozwala na niezależność, oczywiście w kontrolowanym wydaniu.

W praktyce wygląda to tak, iż im bardziej rodzic kontroluje narracje, to tym silniej młoda osoba czuje, iż musi ją odzyskać. To naturalny proces opisany w teorii autodeterminacji Deciego i Ryana. Każda osoba pragnie autonomii, czyli bycia osobą niezależną i podejmowania własnych decyzji: nastolatek też tego potrzebuje…

Jak rozmawiać z nastolatkiem, który widzi wszystko?

I teraz tak, mając świadomość tego, co powyżej, można “oszaleć” od odpowiedzialności, czuć, iż się tego nie udźwignie i zwyczajnie można dojść do wniosku, iż bycie rodzicem to zbyt poważna rola dla kogokolwiek. Z jednej strony musisz czuwać, z drugiej powinnaś dawać swobodę, masz rozmawiać, ale nie ściemniać, mówić prawdę, ale jednak chronić…Za dużo sprzeczności, prawda?

Jednak to tylko pozornie trudne. Zasady postępowania, które wzmacniają młodą osobę są stosunkowo proste.

1. Mów prawdę, ale w wersji dostosowanej do wieku

Nie chodzi o przerzucanie na dziecko dorosłych problemów. Chodzi o autentyczność.

Zamiast:
„Nic się nie stało.” lepiej powiedzieć: „Jestem zestresowana, ale sobie poradzę. Nie musisz tego dźwigać.”

2. Przyznawaj się do błędów

Badania Brené Brown pokazują, że wrażliwość buduje autorytet, a nie go odbiera. Nie udawaj osoby nieomylnej, mów, kiedy zawaliłaś, przepraszaj. W ten sposób uczysz dziecko, iż pomyłki to element życia, iż one nie niszczą, ale są lekcją. Pokazujesz, jak się zachować, gdy zwyczajnie się pogubisz.

3. Zamiast moralizować, pokazuj

Nastolatek nie słucha wykładów, nastolatek obserwuje, dlatego bądź taka, jaka chciałabyś, żeby było Twoje dziecko. Pragniesz, żeby się uczyło? Sama się ucz! Chcesz żeby czytało książki? Sięgnij po dobrą książkę. Idź pobiegaj, jedz zdrowo. Tak, to takie proste i trudne zarazem.

Im bardziej bowiem udajesz, tym bardziej nastolatek testuje granice.

4. Traktuj go jak prawie dorosłego

Nastolatek to nie jest już dziecko, ale jeszcze nie dorosły, dlatego tak trudno wychowywać dorastającą osobę. Miej zatem pokorę i szacunek do tego, co się dzieje. Dawaj więcej wolności, ale oczekuj też więcej odpowiedzialności.

Bunt nie jest problemem, tylko komunikatem

Nastoletni bunt, coś, co jest tak ogromnym wyzwaniem dla całej rodziny i przyczyną kryzysów jest istotną informacją. Nastolatek nie buntuje się przeciwko rodzicowi, buntuje się przeciwko: niespójności, manipulacji, udawaniu, braku autentyczności i…prawdziwego oparcia.

Im bardziej dorosły ściemnia, tym bardziej młody człowiek musi odzyskać prawdę. Prawda bowiem jest mu potrzebna do bycia sobą, a przedtem do odnalezienia odpowiedzi na pytanie, co to adekwatnie znaczy.

Między innymi dlatego bycie mądrym rodzicem jest tak trudne, ale jednocześnie tak cenne nie tylko dla dzieci, ale głównie dla nas samych.

Idź do oryginalnego materiału