To była jedna z najlepszych edycji, być może choćby najlepsza, tej imprezy.
Państwo, jak i ja, wstaliście dzisiaj z ciepłego łóżeczka, napiliście się kawki/herbatki, czy co tam lubicie sobie rano chlapnąć, w dodatku ze swojego kubeczka, zapaliliście papieroska lub zrobiliście poranny trening, znowu – co i jak lubicie – a wystawcy dopiero dzisiaj powoli wracają do domów i czeka ich jeszcze wypakowanie. Sama radość…
tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia Andrzej Grochowalski, Tomek Lechowski, Wojciech Pacuła
‖ Ostatnie przygotowania, przykręcanie tabliczek na wzmacniaczu Dartzeel – po prawej właściciel, pan Hervé Delétraz, po lewej jego polski dystrybutor
To, co robią „za” wystawą organizator i wystawcy jest dla nas, odwiedzających AVS, przezroczyste. Przynajmniej powinno, dopóki wszystko idzie zgodnie z planem A nigdy do końca nie idzie.
Jak wtedy, kiedy w pokoju J.Sikora, w sobotę, wysiada przedwzmacniacz i nie ma, no po prostu nie ma gdzie, na szybko, załatwić podmianki, ponieważ wszyscy mają już urządzenia w swoich systemach, a choćby jakby mieli, to przecież nie wiadomo jak to zagra, a na pewno zagra inaczej niż miało. A przecież za chwilę spotkanie z Mietkiem Szcześniakiem i przecież ludzie czekają na to, żeby posłuchać topowego systemu z kolumnami Lirogona.
‖ Adam Mokrzycki, organizator imprezy, otrzymał specjalną, zasłużoną nagrodę magazynu „Soundstage! Network”, wręczoną podczas kolacji prasowej przez naczelnego tego kanadyjskiego pisma, Douga Schneidera – gratulacje!; z Dogiem umawiamy się na wywiad od jakiś sześciu lat, ponownie zapewnił mnie, iż tym razem znajdzie czas 🙂
Albo jak wtedy, kiedy firma odpowiedzialna za hostessy na wystawie, czy – generalnie – osoby wpuszczające zwiedzających na stadion, myli godziny i organizator na gwałt musi coś z tym zrobić, ponieważ przed wejściami czeka ze dwa tysiące ludzi, którzy zaczynają się powoli niecierpliwić (w tym przypadku pomogła pomoc hostess z pokoi wystawców). Takich „zmian” było mnóstwo, a mimo to impreza się odbyła i to odbyła się z przytupem.
‖ Jarek Waszczyszyn z Ancient Audio w pozycji wyrażającej skupienie i moc, wraz z okładką „High Fidelity”
Przywołałem te dwa przykłady po to, aby uzmysłowić nam wszystkim, jaki to ogrom pracy, jaki wysiłek, nerwy i nakłady finansowe, bo ostatecznie to musi się „zgadzać”. Dlatego chciałbym szczerze, z uśmiechem na ustach i euforią w sercu podziękować wszystkim zaangażowanym w organizację wystawy Audio Video Show 2026, ponieważ zrobiliście dobrą robotę, naprawdę bardzo dobrą.
‖ Kamil Lempe nakleja nagrodę Best Sund 2026 naszego magazynu za swój pokój, przygotowany przez firmę Dwa Kanały; u nas już niedługo test odtwarzacza EMM Labs
Relacje z imprezy – już za chwilę. Zaczniemy od opowieści o tym, co na wystawie robił nasz magazyn, pokażemy zdjęcia z prezentacji, wręczenia nagród Statement in High Fidelity, a także zdjęcia naszych okładek w przestrzeniach hotelowych i na stadionie. Później przyjdzie czas na krótkie podsumowanie samej imprezy i zdjęcia systemów i urządzeń, które – naszym zdaniem – szczególnie się wyróżniły. Znajdzie się również miejsce, a choćby miejsce szczególne, na nagrody Best Sound, które przyznaliśmy.
‖ Michał Bryła gra dla nas suitę Bacha w transkrypcji na altówkę
W tym roku podzieliliśmy się na dwie ekipy. Jedna, adekwatnie jednoosobowa, czyli niżej podpisany, ogarniała stadion. Druga, czyli Janusz Tuchowski na klawiaturze i Jarek Śmiertka na szkle, zajęli się hotelami – Sobieski i Tulip. I będą jeszcze wolne elektrony w postaci członków Krakowskiego Towarzystwa Sonicznego, czyli Andrzeja Grochowalskiego i Tomka Lechowskiego, którzy poruszali się ruchem swobodnym i mają własne przemyślenia.
‖ Krakowskie Towarzystwo Soniczne na AVS 2026 – Andrzej Grochowalski, Tomek Folta i Tomek Lechowski; chyba się dobrze bawią…
Dlaczego nie teraz, nie od razu, choćby jeszcze w czasie wystawy? Przecież i hifistatement.net, magazyn Dirka Sommera, czyli naszego przyjaciela, wrzuca setki zdjęć dokładnie w dniu, w którym były wykonane. Inne magazyny, jak „HiFi Pig” czy „Soundstage” publikują na bieżąco i zdjęcie, i opisy systemów. Dlaczego więc i nie my?
‖ To jedna z zalet AVS – gwiazdy w intymnym kontakcie ze słuchaczami; na zdjęciu Wojciech Waglewski
To jest tak: wolimy naprawdę posłuchać systemów, naprawdę porozmawiać z wystawcami i producentami, a potem dać sobie chwilę na przemyślenie tego, co widzieliśmy i co słyszeliśmy. Nie ma nic złego w natychmiastowości, naprawdę. Daje ona zastrzyk adrenaliny i jest fajna. Także i ona pomaga w zorientowaniu się w tym, co się na imprezie wydarzyło i co warto z niej zapamiętać. W dalszej perspektywie ważne jest jednak również zrównoważone spojrzenie, które wymaga czasu. Dopiero złożenie tych dwóch perspektyw zdaje się wartościowe. Tak staramy się działać.
‖ A skoro o oddechu mowa – na zapleczu hotelu Sobieski jest mała knajpa, w której często można spotkać ekipę „High Fidelity”
Współczesność jest nastawiona na natychmiastową „nagrodę”, ponieważ taki sposób wytresowały nas big techy. Nic z tym nie zrobimy. Z naszej strony mają państwo jednak zapewnienie, iż będziemy się starali trochę to przeciągnąć, wyrwać się, choć na chwilę, z siatki zarzuconej na nas, konsumentów.
Mamy więc nadzieję, iż ta chwila oddechu między imprezą i relacjami nie będzie się państwu dłużyła. Do usłyszenia już wkrótce! ‖ WP
▓ Audio Video Show 2026 w skrócie
» GDZIE:
- Stadion PGE Narodowy, al. Ks. J. Poniatowskiego 1
- Hotel Radisson Blu Sobieski, Plac Artura Zawiszy 1
- Hotel Golden Tulip, ul. Towarowa 2
» KIEDY:
- Piątek, 23 października 2026, 12:00 – 20:00
- Sobota, 24 października 2026, 10:00 – 20:00
- Niedziela, 25 października 2026, 10:00 – 18:00













