Trio Human Missile Crisis, grające garażowy rock z Nowej Szkocji, z domieszką punka, zaprezentowało swój nowy teledysk do utworu „Mona Lisa” . Premiera zbiega się z premierą nowej, dwupiosenkowej EP-ki zespołu, „Waste Away” .
Nagrany na żywo w ciągu jednego dnia w Sound Park Studios z wielokrotnie nagradzanym inżynierem dźwięku Jamiem Fouldsem, „Waste Away” oddaje surową intensywność i koleżeństwo, które definiują Human Missile Crisis . Zmiksowany przez Fouldsa i zmasterowany przez Brada Boatrighta w Audiosiege (Portland, Oregon), EP to pierwsza kooperacja zespołu z Fouldsem od ponad 20 lat, sięgająca początków ich kariery w Violent Theory.
Na EP-ce znajdują się dwa odrębne utwory. „Snake in the Grass” – hymn do tańca z szybkimi partiami perkusji, gitarą slide i tekstem o zdradzie i czujności oraz „Mona Lisa” – poruszający rockowy utwór z porywającymi punkowymi refrenami, napisany dla pracowników zmianowych, muzyków koncertowych i każdego, kto wie, jak trudno jest być z dala od bliskich podczas długich nocy.
Lider DJ Vaters wyjaśnia:
„Mona Lisa” odwołuje się do chaosu nocnych zajęć i tęsknoty za domem. To piosenka dla wszystkich, kto kiedykolwiek czuł samotność, i przypomnienie, iż nie jest się samemu .
Zespół Human Missile Crisis, założony przez wieloletnich przyjaciół i kolegów z zespołu: DJ Vatersa (gitara/wokal), Justina Boutiliera (gitara basowa/chórki) i Matthew MacIsaaca (perkusja), od 2019 roku rozgrzewa publiczność w barach i lokalach dla osób w każdym wieku. Ich brzmienie, określane jako „energetyczny, garażowy rock w stylu punk rocka”, czerpie inspirację z Idles, Fucked Up, Pup, Ty Segall, Propagandhi i The Dirty Nil, a jednocześnie oddaje surową energię The Stooges i Television.
Zespół stawia więzi ponad fandom:
„Nie chcemy fanów, chcemy przyjaciół i rodziny. Każdy koncert to impreza i za każdym razem dajemy z siebie wszystko”.
W utworze „Waste Away” Human Missile Crisis kontynuuje ewolucję od swoich punkowych korzeni w kierunku dynamicznego, garażowego rocka, łącząc surową energię z liryczną szczerością. Teledysk do „Mona Lisy”stanowi efektowne wizualne uzupełnienie poruszanych w utworze tematów: dystansu, tęsknoty i odporności, dodatkowo umacniając reputację zespołu jako jednego z najciekawszych zespołów undergroundowych Nowej Szkocji.
Obejrzyj i posłuchaj teledysku do utworu„Mona Lisa” podczas jego premiery w magazynie New Noise
Więcej informacji: https://www.facebook.com/missilecrisis | https://www.instagram.com/humanmissilecrisis
-30-
„Jeśli chodzi o imprezowanie i młodość, jest wiele „wzlotów” i „upadków”, na które Human Missile Crisis zwraca naszą uwagę w swoim nowym singlu „Too Long”… Teledysk pozwala dobrze przyjrzeć się tym rockerom z Dartmouth w akcji. Z przesterowanymi gitarami i garażowym duchem rocka, ci trzej młodzi mężczyźni wiedzą, jak zawładnąć sceną. Teledysk ukazuje to, co robią najlepiej: granie na żywo. Członkowie zespołu szczycą się tym, iż są niezwykle energicznymi artystami. Właśnie to ma podkreślać ten teledysk: chłopaków, którzy potrafią rozkręcić scenę tak, jak rozkręcali garaże swoich rodziców w dzieciństwie.” – V13
„Dzięki grzmiącej i zaraźliwej linii basowej, chrupiącym gitarom, miażdżącej perkusji i szorstkiemu, serdecznemu wokalowi, Human Missile Crisis z łatwością osiągnął potęgę i zapadający w pamięć utwór „Blackwater”.” – Amplify The Noise
„Trzech przyjaciół i długotrwała pasja do punk rocka i garażowego brzmienia, wyrażona w ich najbardziej skocznych i przyjemnych formach: to oni są w kryzysie rakietowym, tutaj zmagając się ze swoim debiutanckim albumem. Od samego początku uderza lekkość, jaką doświadczeni bywalcy sceny referencyjnej, tacy jak DJ VATERS, JUSTIN BOUTILIER i MATTHEW MACISAAC, potrafili wlać w dziewięć błyskawicznych momentów, które składają się na album; werwa jest ironiczna i półpoważna, celem jest zabawa, sarkazm i prowokacja: wszystkie te elementy, odpowiednio zmieszane z bezpośrednimi i natychmiastowymi dźwiękami, tworzą obraz, który jest po prostu zjadliwy i pełen błyskotliwych pomysłów. Kreatywność uwolniona przez zespół jest zaraźliwa: „Liquor Store Stories” odzwierciedla ten rodzaj spontaniczności tradycyjnie nieodłącznie związany z gatunkami referencyjnymi. I oferuje pół godziny zdrowej rozrywki w imię bombastycznych utworów, w których technika ustępuje miejsca pragnieniu wspólnej gry, poczuciu przyjaźni, które z wigorem wyłania się z „Growing” utworu oraz spontaniczne i autentyczne podejście. Debiut, który podąża za nakazami tradycji, z dumą deklarując swoją błyskotliwą oryginalność” – Rock Hard Italy
„Odczułem dziwne uczucie, słuchając potężnego uderzenia i fantazji w utworze „Liquor Store Stories” zespołu Human Missile Crisis z Dartmouth w Nowej Szkocji. Nie dość, iż tytuł jest niesamowity i brzmi jak serial antologiczny na Hulu, to jeszcze chrupiące, agresywne gitary, zwinne, hiper basowe linie, atomowa perkusja i ostry, nachmurzony wokal sprawiły, iż zamiast punka, pomyślałem o zespole rockowym z lat 70., który oddawał modę, a konkretnie o kultowym JAM. Może to septyma durowa i akordy minerskie, które słyszę, może to wokal, który ma cięższą wersję Wellera, a może to furia basu i perkusji, adekwatnie wszystkiego. A może to też wrażenie rozmowy o wewnętrznych mechanizmach rodzinnych. A tak przy okazji, brzmieniowo, pomyślałem też o połączeniu wczesnego punka, takiego jak Buzzcocks, z bardziej współczesnymi hitami, takimi jak Prince Daddy & The Hyena”. -Robb Donker Curtius / Amerykański naleśnik
Łącząc elementy garażowego rocka i post-punku, stworzyli ekscytujący utwór dla słuchacza, z świetnymi melodiami, który wyróżnia się przede wszystkim świetną rytmiką, uderzającą linią basu i wokalem o świetnych melodiach. -Leandro Vianna / Roadie Metal
„Być może „Blackwater” z Human Missile Crisis z Dartmouth w Nowej Szkocji opowiada o życzeniach zdrowia tym, którzy zniknęli z twojego życia, a może nie. Może chodzi o wspaniały dźwięk, o dławiący ciężar basowego basu, który kopie cię w brzuch, a może nie. Może chodzi o znalezienie tego, czego szukasz, i nie zanurzanie się głęboko w mrok, aby to znaleźć, a może nie. Ostatecznie, być może Human Missile Crisis brzmi jak Black Sabbath, The Dead Kennedys, Coachwhips, atom Bass Drum of Death zmiażdżone w coś zupełnie innego, coś instynktownego i poruszającego”. – Robb Donker Curtius / American Pancake
„Liquor Store Stories” to singiel niedawno wydany przez zespół Human Missile Crisis z Nowej Szkocji. Ten potężny, nowy utwór, pełen zaraźliwej energii, wzbogacony melodyjnymi wokalami i hymnowymi partiami instrumentalnymi, oferuje unikalną mieszankę stylów. Obecne są tu elementy punka, garażowego rocka, indie i emo, a zespół błyszczy, kreatywnie łącząc wszystkie te wpływy w jedno, pełne brzmienie. – Havoc Underground
„Too Long” to melodia, która naprawdę wywoła w Tobie coś potężnego i świetlistego dzięki swoim najbardziej gwałtownym i rytmicznym rytmom, zdolnym obudzić potwora, którego skrywasz w sobie. Ten zespół wstrząśnie Tobą tą szaloną piosenką skąpaną w najlepszych alternatywnych i agresywnych brzmieniach punka połączonych z mrokiem bardziej zrównoważonego rocka. – End Sessions
„Too Long” zespołu Human Missile Crisis to energetyczny, agresywny i mroczny punk rock, którego instrumenty zapewniają eksplozję dźwięków w najczystszych zmysłach, tworząc utwór pełen rytmu. Słuchając tego utworu, nie mogłem przestać poruszać głową w przód i w tył, bo jest tak chwytliwy. To jeden z tych utworów, w których zakochujesz się od pierwszego wejrzenia. Pokochałem ten utwór od początku do końca i mam nadzieję, iż Tobie też się spodoba”. – Javier Alfonso / La Caverna
Album zaczyna się od „Do you Remember”, utworu z potężnym gitarowym intro i takim pozostaje, ale od początku mówisz, iż ten album się nie zatrzyma, utrzyma ten twardy i agresywny rytm, chociaż mają też kalifornijskie punkowe utwory, takie jak „The Spark”, i oczywiście mają też utwory takie jak „Distant Memory”, o wolniejszym rytmie, ale z tą samą siłą w głosie. Ten album naprawdę ma 9 niesamowitych utworów dla tych, którzy lubią garaż i punk, a także lubią slam. – Miguel Castillo/La Caverna
„Płytę otwiera utwór „Do You Remember”, trzyminutowy popis, który z pewnością napędzany jest przez Jacka Danielsa, bo wokal ma w sobie nutę Lemmy’ego. Utwór przez te 180 sekund faluje i przypływa, ale zawsze powraca do dynamicznego, punkrockowego klimatu, który stanowi sedno „Liquor Store Stories”. – Dan Hemming / Hard Beat Magazine












