W pierwszych dniach wojny w Ukrainie Hrubieszów stał się jednym z pierwszych miejsc, gdzie trafiali ludzie uciekający przed strachem, niepewnością i dramatem wojny. To tutaj, w Hrubieszowie, często bez planu i z jedną walizką, zaczynali kolejny etap swojej drogi. To tutaj również spotkali ludzi, którzy nie pozostali obojętni na ich
dramat.Mieszkańcy Hrubieszowa otworzyli swoje drzwi, ale przede wszystkim serca. W spontaniczny, często cichy sposób zaangażowali się w pomoc, tworząc przestrzeń wsparcia, która dla wielu była pierwszym poczuciem bezpieczeństwa po przekroczeniu granicy polsko-ukraińskiej.Świat widziany z wysokości metraFilm dokumentalny „W drodze” jest opowiedziany z perspektywy dzieci, które wraz ze swoimi rodzinami uciekają przed wojną na Ukrainie, zatrzymując się zaraz po przekroczeniu granicy przed dalszą drogą w polskim punkcie
recepcyjnym.Film dokumentalny „W drodze” jest opowiedziany z perspektywy dzieci, które wraz ze swoimi rodzinami uciekają przed wojną w Ukrainie, zatrzymując się zaraz po przekroczeniu granicy przed dalszą drogą w polskim punkcie recepcyjnym. Poprzez uważną obserwację poznajemy trzech dziecięcych bohaterów w różnym wieku, którzy wraz z rodzinami żyją w zawieszeniu pomiędzy traumatyczną wojenną przeszłością a tym, co ich czeka w przyszłoś
ci.PRZECZYTAJ TEŻ: Wigilia dla uchodźców w hrubieszowskim punkcie recepcyjnymKiedy dorośli analizowali mapy i logistykę dalszej ucieczki przed wojną, dzieci ściskały w rękach jedyną ocalałą zabawkę. Film „W drodze” w reżyserii Macieja Kozłowskiego, który jest także autorem scenariusza, ucina polityczny dyskurs i oddaje głos najmłodszym. To intymna, niemal szeptana opowieść o trójce bohaterów, którzy po przekroczeniu przejścia granicznego trafili do hrubieszowskiego punktu
recepcyjnego.Kamera nie szuka sensacji – szuka prawdy w oczach dzieci zawieszonych między traumą ucieczki a dziecięcą potrzebą nadziei. Widzimy destrukcję, jaką sieje wojna, ale przez obiektyw Macieja Kozłowskiego dostrzegamy coś jeszcze – moment, w którym obcy ludzie stają się najbliższą rodziną.Przystanek NadziejaW lutym 2022 r. Hrubieszów stał się dla świata symbolem bezinteresowności. Mieszkańcy, bez pytań, otworzyli drzwi swoich domów i serc. Dokument „W drodze” przypomina te emocje – zapach prowizorycznej kuchni w hali sportowej, szelest koców termicznych i ciszę, która zapadała, gdy zmęczone dzieci wreszcie zasypiały w bezpiecznym miejscu.– Jako operator obrazu zawsze starałem się rozumieć historię całościowo. Te doświadczenia doprowadziły mnie do reżyserowania własnych filmów, gdzie poprzez uważne patrzenie przez kamerę uczę się świata na nowo – tłumaczy reżyser i autor scenariusza, Maciej Kozł
owski.Debata o tym, co w nas zostałoPremiera filmu „W drodze” to dopiero początek wieczoru. Po bez mała godzinnym seansie w Kinie PLON rozpocznie się panel dyskusyjny, który zapowiada się na niezwykle emocjonalną konfrontację z przeszłością. Przy jednym stole zasiądą ci, którzy byli na pierwszej linii pomocy: burmistrz Hrubieszowa, Marta Majewska, Marek Watras – ówczesny dyrektor Hrubieszowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, a także Neonila Pawluk – tłumaczka, która była głosem uchodźców z ogarniętej wojną Ukrainy.PRZECZYTAJ: Blisko 2 tysiące prób samobójczych wśród młodych. Także w Zamościu, Tomaszowie, Hrubieszowie– Większość uchodźców na krótko zatrzymywała się w Hrubieszowie. Podróżowali do ośrodków dla uchodźców wojennych w większych miastach w Polsce lub w Europie Zachodniej. My ich nakarmiliśmy, daliśmy coś do picia. Mogli odpocząć w oczekiwaniu na dalszą podróż. Po uchodźców przyjeżdżały autokary, samochody osobowe i jechali nimi do różnych miast w Polsce. My ich tylko rejestrowaliśmy, zapisywaliśmy, kto z nich gdzie jedzie i z kim. Dokumentowała to również policja – opowiada Marek Watras, były dyrektor Hrubieszowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, gdzie utworzono punkt recepcyjny dla uchodźców z Ukrainy.W spotkaniu po projekcji filmu wezmą także udział goście z Ukrainy: mer Sokala, Sergiej Kasjan, oraz Igor Daciuk. Spotkanie i seans filmu rozpoczną się o godzinie 17.00. Wstęp wolny (wydarzenie pod patronatem honorowym burmistrza Hrubieszowa).Punkt recepcyjny w Hrubieszowie (funkcjonujący m.in. w hali HOSiR) w najintensywniejszym okresie po 24 lutego 2022 roku obsługiwał tysiące uchodźców dziennie i był jednym z ważniejszych punktów pomocy uchodźcom w województwie lubelskim. W pierwszych tygodniach wojny przez punkt przewijało się około 3 tys. osób na dobę. Punkt recepcyjny zapewniał schronienie, posiłki i pomoc medyczną, głównie matkom z dziećmi. Do początku marca 2022 r. przez wszystkie punkty recepcyjne w województwie lubelskim przewinęło się łącznie ponad 300 tys. osób. Punkt w Hrubieszowie działał bardzo aktywnie przez długi czas, jako jeden z ostatnich w regionie.