HOLY WARS wydają długo oczekiwany drugi album „Shadow Work/Light Work”

strefamusicart.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: unnamed(587)


Hardrockowy zespół Holy Wars z Los Angeles wydał swój długo oczekiwany drugi album „Shadow Work/Light Work” , który ukazał się już nakładem Pale Chord/Rise Records/BMG. Ten nowy rozdział jest kontynuacją przełomowego EP-ki „Cult Classic” z końca 2023 roku i prezentuje zespół w swojej jak dotąd najbardziej imponującej formie.

„Shadow Work/Light Work” to album koncepcyjny o żałobie i pokonywaniu traumy, powracający jednocześnie do mroczniejszych i bardziej wrażliwych korzeni zespołu, zapoczątkowując nową erę nadziei, światła i ostatecznie triumfu nad tragedią. Tytuł albumu odzwierciedla silny dualizm światła i ciemności na płycie, zarówno pod względem tekstowym, jak i tematycznym. Dotyczy to również brzmienia płyty, na której utwory obejmują najcięższy materiał w ich dotychczasowej karierze, połączony z jednymi z ich najdelikatniejszych, najbardziej podnoszących na duchu i bogatych melodycznie kompozycji, a jednocześnie pozostają w pełni spójne.

Ponadto zespół udostępnił zupełnie nowy teledysk do hymnowego utworu „Kill the Light”.

„Kill The Light” to przeprosiny za młodszą wersję siebie, za wiarę w coś lepszego. To, co zaczyna się jako emocjonalne wypalenie, odsłania coś głębszego – powolną erozję tożsamości w kulturze, w której widoczność definiuje wartość. Współautorem utworu jest Josh Gilbert (Spiritbox), „Kill The Light” to porywający, wręcz podpalający utwór z porywającymi, melodyjnymi refrenami, chwytliwymi riffami gitarowymi, elektronicznymi ozdobnikami i szybką perkusją, stanowiący porywający hymn dla tych, którzy szukają autentyczności i szczerości w świecie imitacji.

Opowiadając o historii i motywach przewodnich nowego albumu „Shadow Work/Light Work” , wokalistka Kat Leon dzieli się:

„Koncepcja „Pracy w cieniu/pracy w świetle” opiera się na żalu i traumie po stracie rodziców dziesięć lat temu i na spojrzeniu na to, jak bardzo mnie to dotknęło. Długo trzymałam ten żal niemal jak zbroję i czasami czułam, iż należy mi się jakaś rekompensata za cały ten ból. Jednak po śmierci mojej siostry w 2024 roku natychmiast powróciłam do tego mrocznego sposobu myślenia i mroku. Zamiast jednak tkwić w nim w pułapce, wykorzystałam go jako sposób na uzdrowienie poprzez pisanie. Ostatecznie trzeba zmierzyć się z najciemniejszymi częściami siebie, choćby z tymi, na które nie chce się patrzeć. Tylko wtedy można w końcu odnaleźć światło”.

Wyprodukowany przez gitarzystę Nicholasa Pereza w legendarnym, kreatywnym miasteczku Joshua Tree w Kalifornii, rezultat jest niewątpliwie ich najbardziej ambitnym i definiującym gatunek dziełem do tej pory. Mówiąc o misji, produkcji i brzmieniu ich nowego, pełnego przygód albumu, gitarzysta i producent Nicholas Perez dzieli się:

„Naprawdę chcieliśmy nie ograniczać się do tego, co robiliśmy w przeszłości, i zamiast tego pozwolić sobie robić, co chcemy. Tym razem chcieliśmy, aby wszystko brzmiało głośniej i bardziej wyraziście, a jednocześnie przywrócić naszemu zespołowi ten czynnik wywołujący dreszcze”.

W świecie, w którym łatwo popaść w obojętność, Holy Wars chce, abyś poczuł wszystko dzięki „Shadow Work/Light Work” , a po pierwszym przesłuchaniu będzie jasne, iż Holy Wars w końcu nadeszło i to tylko kwestia czasu, zanim osiągnie stratosferę.

Miniony rok był przełomowy dla Holy Wars , którzy wyruszyli w epicką podróż za ocean, aby zagrać serię głośnych koncertów na ogromnych festiwalach w Wielkiej Brytanii i UE, w tym na Rock im Park i Rock am Ring w Niemczech, Rock For People w Czechach, a także na Download Festival w Wielkiej Brytanii. Ponadto, zespół supportował pionierów nu metalu, Kittie, podczas serii koncertów klubowych w UE i Wielkiej Brytanii, równolegle z ich występami na festiwalach. We wrześniu tego roku Holy Wars połączył siły z Evanescence, dając jednorazowy koncert w amfiteatrze Mercedes-Benz w Tuscaloosa w Alabamie, u boku alternatywnego metalowca Poppy.

„Dopiero gdy ruszysz w trasę, dowiesz się, kim naprawdę jesteś jako artysta, a miniony rok dał nam mnóstwo pewności siebie i jasności co do przyszłości zespołu” – stwierdza Leon .

W styczniu 2026 roku Holy Wars wyruszył w rejs ShipRocked u boku Halestorm, Motionless In White, Knocked Loose i niedawnych towarzyszy trasy Kittie, a także wielu innych. Tego lata Holy Wars wystąpi również na trasie Warped Tour 2026 w Long Beach, Waszyngtonie i Orlando, a także we wrześniu na festiwalu Louder Than Life.

Bądźcie na bieżąco, bo już niedługo zespół Holy Wars ogłosi więcej dat tras koncertowych i występów na festiwalach w nadchodzących tygodniach.

Autor: Ana Massard

Idź do oryginalnego materiału