Statuetka Oscara zaginęła po tym, jak pracownik ochrony lotniska JFK w Nowym Jorku nie zgodził się, aby Paweł Tałankin wziął ją na pokład samolotu, twierdząc, iż mogłaby zostać użyta jako broń. Reżyser zawsze trzymał swojego Oscara w bagażu podręcznym i nigdy wcześniej nie zdarzyły mu się podobne problemy. – To nie spotkałoby Leonardo DiCaprio – stwierdziła Robin Hessman, producentka filmowa i przyjaciółka Tałankina.