Historia Bułgarii na Eurowizji (odcinek 1): Kompromitacja BNT już na starcie. Koszmarny finał narodowy 2005 zakończony skandalem. Zobacz najgorsze występy

dziennik-eurowizyjny.pl 3 godzin temu

Pierwsze bułgarskie preselekcje

4 listopada 2004 roku telewizja bułgarska potwierdziła debiut podczas Eurowizji 2005, a niecały miesiąc później rozpoczęła przyjmowanie zgłoszeń do preselekcji narodowych „Bulgarskata pesen v Evroviziya 2005. Chętni mogli przesyłać swoje piosenki do połowy stycznia i łącznie uzbierano 104 zgłoszenia. Parę dni później jedenastoosobowa komisja ogłosiła listę 24 wykonawców zakwalifikowanych do półfinału, który odbył się bardzo szybko, bo już 22 stycznia w studiu telewizji BNT w stolicy. Prowadzącymi półfinału (a później także finału) byli Aleksandra Sarchadjieva oraz Deyan Slavchev znany jako Deo. Półfinał był transmitowany w telewizji, ale o wynikach decydowała jedynie komisja, która wskazała dwunastu finalistów. Na tym etapie odpadli m.in. popularny wokalista Doni (w duecie z Neti) czy znany z ogromnej ilości koncertów Veselin Marinov. Zapis transmisji półfinału dostępny jest w całości na YouTube:

Koszmar zwany finałem narodowym

28 stycznia uruchomiono głosowanie finałowe, chociaż sam koncert zorganizowano dopiero 12 lutego w Sofii. Tym razem nie w studiu, a w Narodowym Pałacu Kultury, ikonicznym budynku będącym symbolem stolicy. W finale decydować mieli już tylko widzowie, którzy licznie zgromadzili się w Pałacu by śledzić pierwszy w historii finał narodowy do Eurowizji – jak się później okazało, była to katastrofa dla telewizji bułgarskiej, zarówno pod względem organizacyjnym jak i wizerunkowym. Problemy z mikrofonami, dźwiękiem, pomyłki prowadzących i ich nerwowe chrząkanie czy fatalna praca kamer i zanikający obraz to jedynie drobne wpadki w porównaniu do tego, jakie piekło zgotowali BNT sami artyści, a także widzowie.

Nierówne pozdrowienia

Każdy występ konkursowy poprzedzały bardzo brzydkie grafiki prezentujące dane o wykonawcy i utworze, a także krótkie filmiki z różnymi celebrytami (głównie muzykami) wspierającymi swoich kolegów i zachęcającymi do głosowania na konkretnych artystów. Nie każdy uczestnik mógł jednak liczyć na takie wsparcie, bo np. Deep Zone Project kibicował tylko jeden artysta, a już Aiję aż czterech. Niektórzy kandydaci w ogóle nie mieli w swoich pocztówkach pozdrowień – przed występem Slavi’ego Trifonova i Sofi Marinovej pokazano fragment koncertu Ku Ku Bend ze Starej Zagory, przed piosenką „Az znam” pojawił się jedynie tekst napisany przez autorów piosenki, a duet Gravity & Co pozdrowił się samodzielnie.

Fatalny poziom konkursu

Już pierwszy występ udowodnił, iż to będzie noc pełna przerażających muzyczno-wokalno-wizualnych wrażeń. Deep Zone Project (będą reprezentować Bułgarię w 2008 roku) wraz z Aiyą i Veselą zaprezentowali tandetne „The Dance of the World” w którym wokalistki wystąpiły w strojach z materiałów z nadrukami flag, a na ramieniu jednej z nich widniała … flaga marynarki wojennej Wielkiej Japonii. Co gorsza, w trakcie występu pojawiła się tam też jęcząca chórzystka z ogromnym globusem. Startujący z numerem czwartym Stoyan Royanov „YaYa” wykonał „Taodos” w wymyślonym języku, czego nie dało się wręcz słuchać, ale widzowie nagrodzili go sporymi brawami.

Duet Gravity Co. to uczestnicy, którzy ewidentnie znaleźli się tam całkowicie przez przypadek, a ich fałsze tylko udowodniły telewizji BNT, iż źle zrobiła organizując preselekcje. Podobnie było w przypadku kiczowatego duetu Mania czy rapującego Ustaty. Fatalnie wypadła też formacja złożona z Vasila Naydenova, Orlina Goranova, Roberty i Mariany Popovej (wygra preselekcje rok później) – kwartet powstał specjalnie na potrzeby Eurowizji i zdobył aplauz publiczności z powodu znanych nazwisk, a nie piosenki.

Grafa bez podkładu muzycznego

W stawce pojawiło się też popowe trio Melody z wokalistkami wywodzącymi się z formacji dziecięcej Bon-Bon (dzieci z tej formacji będą reprezentować Bułgarię na JESC w 2007 roku). Jedną z nich była Poli Genova, która preselekcje bułgarskiej wygra w 2011 roku, a później będzie też prowadzić Eurowizję Junior 2015 i ponownie reprezentować Bułgarię w 2016.

Wisienką na torcie była awaria zasilania, która na chwilę pozbawiła transmisję dźwięku, a startującego z ostatniej pozycji Grafę podkładu muzycznego do jego utworu „Ako ima rai”. Niezwykle popularny wokalista grzecznie poprosił techników o muzykę, ale gdy ją dostał, nie dał rady włączyć się ze śpiewem, więc przerwał występ i wyraźnie zirytowany zażądał ponownego startu. Interweniować musieli prowadzący, którzy starali się rozładować atmosferę żartując, iż Grafa mógłby im w międzyczasie zaśpiewać coś a-capella. Piosenkarz postanowił zejść ze sceny, by wywrzeć presję na technikach. Ostatecznie udało mu się wystąpić i wykonać swój utwór.

Wielki skandal pod numerem piątym

Najważniejszym wydarzeniem i największym skandalem, który Bułgaria do tej pory pamięta, był występ numer pięć czyli utwór „Edinstveni” popularnego już wtedy prezentera, piosenkarza i polityka Slavi’ego Trifunova oraz romskiej wokalistki Sofi Marinovej (będzie reprezentować swój kraj na ESC 2012) i Ku Ku Band. Ze względu na ogromną popularność Trifunova ekipa była uznawana za faworytów, a ich folkowy utwór cieszył się sporym uznaniem. Cała grupa wyszła na scenę, ustawiła się w jednym rzędzie, a Slavi zaczął odczytywać z kartki oświadczenie. Wytłumaczył, iż nie będą dziś śpiewać, a cały finał to jedno wielkie kłamstwo i oszustwo, bo zwycięzca jest już znany i jest to formacja Kaffe z utworem „Lorrain” (śpiewali jako trzeci w kolejności). Slavi zwrócił uwagę, iż przed startem finału Kaffe mieli około 3 tysięcy głosów, jednak w trakcie ich wynik gwałtownie wzrósł do 60 tysięcy głosów. Trifunov oskarżył producentów zespołu Kaffe o kupowanie kart SIM i zatrudniania ludzi do masowego głosowania na utwór „Lorrain”. Podkreślił, iż Bułgaria nie jest na sprzedaż, podziękował widzom za wsparcie i razem ze swoją ekipą opuścił scenę.

Przez całe oświadczenie w tle leciał podkład muzyczny do „Edinstveni”, którzy brzmiał jeszcze, gdy scena opustoszała, a zdezorientowana i zszokowana publiczność zaczęła buczeć i skandować imię Slavi’ego. Prowadzący skwitowali to stwierdzeniem, iż jest to show na żywo i każdy ma prawo do swojej opinii, którą może wyrazić. Gdy chcieli przejść do dalszej części stawki, publika zaczęła coraz głośniej buczeć, na co prowadząca krzyknęła, iż „jeśli komuś się nie podoba, może wyjść”. Atmosfera stała się napięta, a sprawę skomentowali ze sceny później także wokalistka Kali czy Vasil Naydenov, który po swoim występie przerwał dialog prowadzących dziękując autorom swojego utworu i podkreślając, że to jest konkurs na najlepszy utwór.

Kaffe jedzie do Kijowa

W trakcie Interval Actu, w ramach którego na scenie wystąpiła heavy-metalowa grupa B.T.R. pokazywano planszę z wynikami cząstkowymi głosowania widzów. Kaffe mieli już 61% wsparcia, chociaż później ich wynik zmalał do 52%. Pozostali uczestnicy byli bardzo daleko w tyle. Publika mogła głosować do samego końca show, a gdy oficjalnie linie zostały zamknięte, prowadzący gwałtownie ogłosili, iż zwycięzcami są muzycy z Kaffe, a łącznie oddano ponad 152 tysiące głosów.

W ekspresowym tempie pożegnali się z widownią i opuścili scenę, na której został już tylko Orlin Pavlov z zespołem Kaffe. Widzowie także zaczęli wychodzić, a jednocześnie buczeniem i gwizdami wyrazili swoją dezaprobatę. Orlin i jego zespół nie przejęli się tym, zaczęli wykonywać „Lorraine”, zachęcając wszystkich do śpiewania. Realizatorzy w trakcie występu na bis zrozumieli, iż nie ma sensu pokazywać widowni, więc kamery skupiły się już tylko na tym, co działo się na scenie.

Występ z półfinału preselekcji

Głosowanie przebiegło poprawnie

Oficjalne wyniki to aż 53% dla Kaffe (ponad 76,5 tysiąca głosów), a na drugim miejscu znaleźli się Slavi i Sofi, którzy nie zaśpiewali swojego utworu, ale nie zostali zdyskwalifikowani. Uzyskali 28% wsparcia (prawie 49 tysięcy głosów). Na trzeciej pozycji był Grafa (5,1%), a Deep Zone Project zakończyli finał na ostatniej pozycji z poparciem 0,3% głosów. Skandal stał się tematem numer jeden w lokalnych mediach, ale już dzień po finale firma MobiTel odpowiedzialna za przebieg głosowania oznajmiła, iż wyniki były zebrane i policzone prawidłowo. Z kolei telewizja bułgarska podała, iż zastanawia się nad pozwaniem Slavi’ego Trifunova za szkody wizerunkowe dla finału narodowego oraz sabotaż transmisji na żywo. Zapis transmisji sławetnego finału bułgarskich preselekcji znajdziecie na YouTube:

Artykuł na podstawie odczuć własnych po obejrzeniu finału narodowego, a także w oparciu o Wikipedię, BNT, Avtora.com, fot.: zszokowana publika po występie Slavi’ego i Sofi, YouTube

Idź do oryginalnego materiału