Wakacyjny numer HIGH FIDELITY – wystartował.
Dzień przed oficjalnym rozpoczęciem letniej kanikuły trafia do państwa najnowsze wydanie naszego miesięcznika. Jego okładkę zdobi rysunek wspaniałego wzmacniacza mocy M500 firmy Circle Labs, autorstwa Witka Kamińskiego. Urządzenie, dodajmy, powstało w Nowej Hucie, pięćset metrów od miejsca, a którym się wychowywałem i otrzymało od nas (to za dźwięk, nie za pochodzenie…) wyróżnienie GOLD‖FINGERPRINT.
M500 jest nominalnie wzmacniaczem stereofonicznym. Jego sekcja wejściowa pracuje w trybie zbalansowanym, w klasie A, a wyjściowa w klasycznym układzie push-pull, w klasie AB. Można go jednak użyć jako monoblok. Nie trzeba niczego przełączać, sygnał podłączamy do trzeciego z wejść – i gotowe. Końcówka pracuje wówczas w trybie zbridżowanym i jest wówczas układem w pełni zbalansowanym. W trybie stereofonicznym moc M500 wynosi 180 W przy obciążeniu 8 i 340 W przy 4 Ω. Kiedy użyjemy dwóch wzmacniaczy, po jednym na kanał, otrzymamy robiące wrażenie 600 W przy 8 i aż 1,2 kW przy 4 Ω (!).
Spis treści:
1 lipca
- TEST Z OKŁADKI: CIRCLE LABS M500 ⸜ wzmacniacz mocy • monobloki
- WYWIAD: KRZYSZTOF WILCZYŃSKI • Circle Labs ⸜ założyciel, konstruktor
- MUZYKA ⸜ recenzja: MILES DAVIS, Birth of the Cool, remaster 2026 • 7-inch SACD/CD
- TEST: AUDIO REVEAL Classique Duo ⸜ wzmacniacz mocy • monobloki
- TEST: LINEAR AUDIO RESEARCH Viadua ⸜ wzmacniacz zintegrowany • lampowy
- TEST: NO VIBRATION Evo E75-SZZ & SMZ & ⸜ nóżki antywibracyjne
- TEST: SENNHEISER Momentum 5 Wireless ⸜ słuchawki bezprzewodowe • wokółuszne
- WYWIAD ⸜ producent: TOM LOADER & OLLIE THOMAS, co-CEO PMC
- RECENZJA: THOMAS KESSLER, Nocturnes Vol. 01 / Vol. 02 • Master CD-R ⸜ 2026.
16 lipca
- TEST: AB TECH Klar ⸜ kabel USB
- TEST: AURENDER NH10 ⸜ przełącznik LAN
- TEST: LAIV Crescendo Chorus ⸜ wzmacniacz mocy • stereo/mono
- TEST: THUNDER MELODY Black Monument LVPC-ACDC & PSU ⸜ filtr napięcia DC & zasilacz DC
▓ O okładce
Okładki w tym roku, a przynajmniej ich większość, przygotowuje dla nas Witek Kamiński (→ WKAUDIO.com). Pomyślałem o nim, kiedy zobaczyłem rysunki kabli, które przygotował w tym roku na swoją stronę internetową. Ponieważ rok 2025 w HF upłynął pod znakiem renderów SI połączonych z naszymi zdjęciami, zwrócenie się ku manualnej pracy człowieka wydało mi się logicznym krokiem.
Choć można bardzo podobne grafiki wygenerować dzięki któregoś z programów bazujących na systemach uczenia maszynowego – nasz grafik to zresztą zrobił – różnica jest wyraźna. Ale choćby gdyby jej nie było, świadomość tego, iż za tym dziełem stoi żywy człowiek czyni z każdej takiej okładki coś wyjątkowego. prawdopodobnie w przyszłości to będzie zresztą odróżniało dzieła sztuki SI i ludzkie – „świadomość” ich pochodzenia.
Witek o tym działaniu pisze:
Po kilku próbach przekształcenia zdjęcia w rysunek ołówkiem przez AI (człowiek to leniwe stworzenie), które zakończyły się kompletną katastrofą, postanowiłem odnaleźć moje ołówki z czasów (33 lata temu), kiedy studiowałem architekturę.
Być może nadszedł czas, kiedy AI może zastąpić niektórych inżynierów, programistów i lekarzy – zawody zadaniowe. Ale te sfery ludzkiej aktywności oparte na abstrakcyjnym myśleniu i nieprzewidywalnym działaniu, których jednym z przejawów jest sztuka, wciąż pozostają dla niej „terra incognita”. Tak, to prawda, iż AI może „stworzyć” na przykład obraz impresjonistyczny. Ale w rzeczywistości to tylko namiastka – stylistyczny konglomerat w ramach jednego schematu. Dzieło oportunisty bez talentu jest bardzo łatwe do rozszyfrowania dla wprawnego oka. A co najważniejsze, takie „arcydzieło” stworzone przez AI pozostanie w najlepszym razie wydrukiem. Przynajmniej na razie.
Wielu ogłasza „upadek” wszystkiego, co znamy, z powodu logarytmicznego postępu rozwoju sztucznej inteligencji. A ja myślę, iż po latach niedoceniania przez społeczeństwo zafascynowane technologią tworzoną przez inżynierów, nadchodzi znowu era humanistów! Czyż nie?
Zapraszamy do lektury! ●
→ HIGHFIDELITY.pl
tekst redakcja
okładka Witek Kamiński, HIGH FIDELITY, Bartosz Łuczak/Piksel Studio
«●»










