Helena Englert w niedzielnym odcinku “Tańca z Gwiazdami” opowiedziała o hejcie, przez który od półtora roku przyjmuje leki. Chwilę później zatańczyła z Romanem Osadchiyem cha-chę i zebrała najwyższą notę wieczoru. Wyznanie Heleny Englert poruszyło widzów. Pod nagraniem zaroiło się od komentarzy.
Wyznanie Heleny Englert
Czwarty odcinek 19. edycji “Tańca z Gwiazdami” Polsat wyemitował 27 września pod hasłem “Wehikuł czasu”, a uczestnicy wracali w nim do chwil, które odegrały istotną rolę w ich życiu. Aktorka wybrała rok 2025.
Przed występem pokazano nagranie, w którym mówiła o roli Ofelii w “Hamlecie” wystawionym w Teatrze Narodowym. Spektakl reżyserował jej ojciec, Jan Englert, który kierował wtedy teatrem, a wokół tej obsady gwałtownie pojawiły się zarzuty o nepotyzm.
Aktorka przyznała, iż najbardziej bolało ją to, jak krytyka jej pracy zamieniała się w ataki na całą rodzinę. Jak wyjaśniła, jeszcze mocniej uderzyła w nią afera po występie na Open’erze, gdy w sieci pisano, iż miejsce na festiwalu załatwił jej ojciec.
“Przez tydzień nie wychodziłam z łóżka. Pierwszy telefon był do lekarza, iż potrzebuje pomocy. Jestem na lekach od 1,5 roku. Nie radzę sobie z tym. Odbija się to na mojej rodzinie, moim związku i moim wszystkim.”
– wyznała w materiale wyemitowanym tuż przed tańcem.
Mówiła też, iż z powodu krytyki zaczęła wstydzić się domu, z którego pochodzi. Z pracy w zawodzie, który sama wybrała, nie zamierza jednak rezygnować.
“Ta branża to największa miłość mojego życia i i tak będę to robić. Nikt mi tego nie zepsuje”
– podkreśliła aktorka, której słów z widowni słuchała mama, Beata Ścibakówna.
Helena Englert z najwyższą notą odcinka
Po tak osobistym wyznaniu para weszła na parkiet z dynamiczną cha-chą. Jurorzy przyznali jej kolejno 8, 10, 9 i 8 punktów, co dało razem 35 punktów i najwyższą notę czwartego odcinka. Tuż za nimi znaleźli się Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz, którzy za rumbę zebrali 34 punkty. Różnica wyniosła zaledwie punkt.
Rafał Maserak chwalił styl, wdzięk i kobiecość aktorki. Tomasz Wygoda zwrócił uwagę na jej odwagę i łatwość, z jaką odnajduje się w kolejnych tanecznych stylach. Aktorka i jej partner zatańczą w kolejnym odcinku, a z programem pożegnali się Kaeyra i Kacper Rutka.
W rozmowie z Pauliną Sykut-Jeżyną Englert chciała jeszcze doprecyzować jedną rzecz, bo zależało jej, by nikt nie odebrał jej słów jako skargi.
“Ja nie jestem ofiarą tej sytuacji. Ludzie mają gorzej. Chcę, żeby to wybrzmiało.”
– zaznaczyła po występie.
Widzowie stanęli murem za Heleną Englert
Pod nagraniem występu gwałtownie pojawiły się komentarze widzów, którzy pisali o tańcu, notach jury i szansach pary na finał. Wielu odniosło się też do tego, o czym aktorka opowiedziała chwilę wcześniej. Po jej wyznaniu internauci nie kryli, iż mają dość ocen wystawianych przez pryzmat nazwiska. Jeden z komentarzy mówił wprost:
“Nie rozumiem tego hejtu na Helenę tylko ze względu na to, z jakiej rodziny pochodzi. Dajmy jej szansę być ocenianą za to, co sama robi i jak tańczy”
Helena Englert jest córką Jana Englerta i Beaty Ścibakówny, a zarzuty o koneksje ciągną się za nią od startu jesiennej edycji. W jej obronie stawali już jurorzy, a Rafał Maserak miał choćby osobne słowa dla hejterów.
źródło zdjęć: @
helena_englert
















