Każdy odcinek to zupełnie inny świat. „Stuart nie ratuje wszechświata” w niczym nie przypomina „Teorii wielkiego podrywu” i właśnie za to serial pokochały jego gwiazdy. Oto ich ulubione odcinki.
„Stuart nie ratuje wszechświata” zakończył swój 1. sezon W trzecim spin-offie „Teorii wielkiego podrywu” oglądamy, jak Stuart (Kevin Sussman), właściciel sklepu z komiksami, trafia do multiwersum po zepsuciu urządzenia zbudowanego przez Sheldona (Jim Parsons), Leonarda (Johnny Galecki) i Howarda (Simon Helberg), bohaterów oryginalnej serii. Stuarta czeka zadanie naprawienia wszechświata, a wspomagają go jego dziewczyna Denise (Lauren Lapkus), geolog Bert (Brian Posehn) i fizyk kwantowy oraz wszechobecny wrzód na tyłku Barry Kripke (John Ross Bowie).
Stuart nie ratuje wszechświata – ulubione odcinki gwiazd
W 1. sezonie bohaterowie odbyli pokręconą podróż przez różne światy, która zakończyła się wylądowaniem w studiu z publicznością – tym samym, w którym kręcono „Teorię wielkiego podrywu”. Które z dziesięciu odcinków najbardziej przypadły do gustu aktorom? W rozmowie z Serialową i innymi mediami gwiazdy wybrały ulubione światy.
Brian Posehn: Dla mnie zdecydowanie ten z DC. Czytam komiksy DC, odkąd tylko nauczyłem się czytać, więc znalezienie się w świecie, w którym żyje Batman… To było niesamowite. Pobyt w Gotham City był czymś naprawdę fajnym, taką gratką dla fana. Wszędzie wokół nas, na szyldach i tablicach, poumieszczano mnóstwo małych easter eggów. Pokazywałem więc różne rzeczy i mówiłem: „O, to jest to, to jest tamto, tam jest Killer Croc”.
John Ross Bowie: W Gotham City otaczało nas mnóstwo żartów i smaczków zrozumiałych tylko dla wtajemniczonych – nawiązań do konkretnych osób, na przykład słynnych scenarzystów komiksowych. Brian pełnił rolę naszego przewodnika i wyjaśniał nam znaczenie tych wszystkich drobnych aluzji. To było świetne, bo ja jestem tylko niedzielnym fanem – lubię komiksy, ale daleko mi do poziomu wiedzy, jaki prezentują Brian czy Kevin [Sussman].
Brian Posehn: To było też dla mnie najtrudniejsze aktorskie wyzwanie tamtego tygodnia, bo musiałem udawać, iż Kevin zna się na komiksach lepiej ode mnie. A to nieprawda. W mojej głowie toczyła się więc walka. On wygłaszał kwestie – czy to w ramach roli, czy prywatnie – a ja myślałem: „To nie tak. Nie. Przecież jest zupełnie inaczej”. Ale nie mogłem tego powiedzieć na głos. Trudno było więc po prostu grać Berta i przytakiwać: „Jasne, jasne”.
„Stuart nie ratuje wszechświata” (Fot. HBO Max)John Ross Bowie przyznał z kolei, iż podobało mu się kręcenie odcinka w świecie, w którym jest magia i gdzie Kripke zamienia się w pingwina. Co samo w sobie było wyzwaniem.
— Ten z magią był naprawdę ciekawy, bo mogłem pobawić się w motion capture, kiedy zamienili mnie w pingwina. (…) Nigdy wcześniej nie robiłem niczego w technologii motion capture. Założyli mi gumę na kolana, żebym kołysał się jak pingwin. To było fascynujące. Naprawdę świetna zabawa.
Lauren Lapkus i Kevin Sussman dokonali zupełnie innego wyboru i byli co do niego bardzo zgodni. Oto dlaczego najbardziej podobał im się „krowi odcinek”.
Lauren Lapkus: Myślę, iż moim ulubionym światem prawdopodobnie był ostatecznie ten z krowami, ponieważ odgrywanie krowich żołądków było po prostu bardzo zabawne. I do tego po prostu podobał mi się ten spokój w porównaniu do chaosu całego sezonu. Jest coś miłego w tej małej chwili wytchnienia w tej historii. Ale bardzo podobał mi się też odcinek [5] z rajem. Myślę, iż był po prostu piękny. To znaczy, bardzo mi się podobał jako widzce i w tym świecie było bardzo spokojnie, ładnie i całkiem przyjemnie, dopóki im tego nie zepsuliśmy.
Kevin Sussman: Tak, krowi świat był również moim ulubionym. Bo po prostu uważam, iż sam pomysł jest przezabawny. Przeszliśmy przez wszystkie te koszmarne światy. Ludzie próbują nas zabić. A potem w końcu jesteśmy w miejscu, gdzie wszystko jest po prostu takie, jak trzeba. Wszystko jest supernormalne, tylko iż mamy cztery żołądki, jak krowa. I wtedy myślimy sobie: „Wiesz co? W sumie może być”.
„Stuart nie ratuje wszechświata” (Fot. HBO Max)1. sezon serialu „Stuart nie ratuje wszechświata” możecie w całości obejrzeć na HBO Max. Tutaj znajdziecie naszą opinię o całym sezonie: Stuart nie ratuje wszechświata – recenzja serialu. A kiedy premiera 2. sezonu Stuart nie ratuje wszechświata? Zebraliśmy, co już wiadomo o kontynuacji. Zapytaliśmy też aktorów, czy 2. sezon będzie bardziej jak „Teoria wielkiego podrywu” i skręci w kierunku tradycyjnego sitcomu.















