Wokół serialu Strefa gangsterów od kilku dni narasta zamieszanie związane z przyszłością jaką miał Tom Hardy. Pojawiały się doniesienia o napięciach na planie, konfliktach z twórcami, a choćby możliwym rozstaniu aktora z produkcją. Teraz głos zabrała Helen Mirren, która opublikowała wymowny wpis skierowany do swojego ekranowego partnera.
Strefa gangsterów okazał się jednym z największych serialowych sukcesów SkyShowtime, dlatego informacje o problemach za kulisami gwałtownie obiegły media. Według części doniesień Tom Hardy miał popaść w konflikt z producentami i sprawiać problemy podczas realizacji zdjęć. W centrum plotek znalazła się również Helen Mirren, jednak najnowszy wpis aktorki sugeruje, iż rzeczywistość może wyglądać zupełnie inaczej.
Tom Hardy ze wsparciem od Helen Mirren
Laureatka Oscara opublikowała na Instagramie zdjęcie Hardy’ego i dodała krótki, ale bardzo wymowny podpis.
Kocham cię teraz i zawsze. Helen.
To pierwsza publiczna reakcja jednej z gwiazd serialu od momentu, gdy media zaczęły rozpisywać się o rzekomych problemach na planie.
Więcej o serialach na Movies Room:
- Młody Sherlock powróci z 2. sezonem. Ruszyły zdjęcia do nowych odcinków
- That Texas Blood otrzyma serialową adaptację. Projekt trafi na FX
- Ptaki Hitchcocka doczekają się rebootu. Historia powróci w serialowej wersji
Plotki o konflikcie nie cichną
W ostatnich dniach pojawiły się informacje sugerujące, iż Hardy miał powodować napięcia podczas produkcji serialu. Mówiło się między innymi o spóźnieniach na plan oraz sporach dotyczących scenariusza i kreatywnych decyzji. Niektóre media sugerowały nawet, iż aktor może nie wrócić w kolejnych sezonach produkcji. Jednocześnie inne źródła stanowczo zaprzeczały doniesieniom o zwolnieniu Hardy’ego i podkreślały, iż rozmowy dotyczące jego przyszłości w serialu przez cały czas trwają.
Napięcia na linii Tom Hardy–twórcy
Według branżowych informacji napięcia między aktorem, scenarzystą Jez Butterworthem oraz producentem Davidem Glasserem są realne, ale nie na tyle poważne, by całkowicie zakończyć współpracę. Wśród powodów konfliktu wymienia się m.in. spóźnienia na plan oraz różnice w podejściu do scenariusza.
Według doniesień Hardy miał zgłaszać uwagi do scenariusza i proponować zmiany w scenach, co nie zawsze spotykało się z pozytywną reakcją twórców. Jednocześnie scenariusze miały trafiać na plan z dużym opóźnieniem, co utrudniało przygotowania do zdjęć.
Z relacji wynika, iż sytuacja wygląda inaczej na planach reżyserowanych przez Guya Ritchiego. Ritchie ma lepszy kontakt z aktorem i większą kontrolę nad procesem twórczym, co przekłada się na mniej napięć i sprawniejszą współpracę.
Źródło: theplaylist.net / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe

















