
Zajebisty, brutalny speed metal. Tutaj nie ma tutaj takiego zapierdalania, jak Endrju w serialu Moje Drugie Ja, wzorem choćby wydanego miesiąc wcześniej Skeptics Apocalypse (#napółce #fp #jsn). Tutaj jest szybkość, ale dopakowanego brutala, który oprócz tego, iż wpierdala stejki, to jeszcze rusza się niewspółmiernie gwałtownie do swej masywności. Tempo grania jest tutaj celem równie ważnym jak ciężar, ale też jak ta fajna, starometalowa przebojowość. Każdy kawałek, to ciężki, metaliczny hit/hymn. Bardzo cieszę się z nabytku oraz, iż w końcu nie jestem ograniczony tylko do mp3 przy tej pozycji
Statystyki: autor: DiabelskiDom — 51 min. temu







