REKLAMA
Zobacz wideo
Zawsze w lodówce Dody. Tego nie może zabraknąć!
Nagranie z momentu aresztowania Justina Timberlake'a. "Serce mi bije"Na opublikowanym nagraniu widzimy Justina Timberlake'a, który stoi przed swoim samochodem i odpowiada na szereg pytań policjanta. Piosenkarz próbował przejść po linii prostej, ale sprawiało mu tu trudność. - To są ciężkie testy - powiedział. Timberlake w trakcie zatrzymania kilka razy się potknął i odmówił badania alkomatem. Później został zakuty w kajdanki i umieszczony w radiowozie. Na miejscu zdarzenia pojawiła się też znajoma muzyka, która bezskutecznie próbowała interweniować.Timberlake wyznał w trakcie zatrzymania, iż jest bardzo zdenerwowany. - Serce mi bije - powiedział. Z raportu policyjnego wynika, żeTimberlake miał problemy z równowagą i wykazywał niezdolność do wykonywania poleceń. Na zdjęciu policyjnym ma przekrwione i szkliste oczy. Chociaż piosenkarz twierdził, iż wypił tylko jedno martini, funkcjonariusz Arkinson zarzucił Timberlake'owi, iż nie przeszedł testów trzeźwości w terenie. Timberlake próbował sądownie zablokować publikację filmiku z aresztowaniaDodajmy, iż Justin Timberlake do tej pory w pełni nie przyznał się do winy. Przyznał się jedynie do prowadzenia pojazdu "w stanie upośledzenia zdolności poznawczych spowodowanego alkoholem". W stanie Nowy Jork ten zarzut jest znacznie łagodniejszy. Ostatecznie słynny gwiazdor został skazany na 25 godzin prac społecznych. Otrzymał także 500 dolarów grzywny i musiał uiścić 260 dolarów opłaty dodatkowej. Justin Timberlake próbował zatrzymać publikację nagrania z zatrzymania. W tym celu złożył pozew przeciwko władzom miasteczka Sag Harbor na Long Island. W pozwie argumentował, iż w momencie zatrzymania był w stanie "w stanie skrajnej bezradności podczas kontaktu z policją na poboczu drogi".















