Hayden Christensen nie zamierza rozstawać się z odległą galaktyką. Aktor, zdradził swoje kolejne wielkie marzenie związane ze światem Gwiezdnych Wojen. Chciałby zobaczyć pełnoprawny, aktorski projekt osadzony w czasach legendarnego konfliktu Wojen Klonów.
W niedawnym wywiadzie wyznał, iż krótka okazja do przywdziania zbroi z okresu animowanego serialu Wojny Klonów przy okazji retrospekcji w Ahsoce dała mu mnóstwo frajdy. To doświadczenie zaostrzyło jego apetyt na więcej. Christensen uważa, iż ten konkretny okres w życiu Anakina pokazuje go jako absolutnego bohatera, zanim ostatecznie uległ Mrocznej Stronie Mocy.
kadr z serialu AhsokaNajciekawszy jest jednak fakt, iż aktor nie widzi tego projektu jako samotnej misji. Christensen entuzjastycznie wypowiedział się o możliwości zebrania na jednym planie całej dawnej gwardii z trylogii prequeli. Jego zdaniem w projekcie mogliby ponownie pojawić się Ewan McGregor jako Obi-Wan Kenobi, Natalie Portman w roli Padmé Amidali, a choćby Samuel L. Jackson jako Mace Windu.
Zobacz również: X-Men ’97 – recenzja 2. sezonu. UHUHU!
Co na to Lucasfilm? Na ten moment pomysł pozostaje jedynie w sferze marzeń samego aktora. Wytwórnia nie ogłosiła żadnych oficjalnych prac nad aktorską adaptacją Wojny Klonów. Ciepłe przyjęcie aktora pokazuje jednak pewną możliwość. Być może tak głośny manifest fanów poruszy tryby wielkiej machiny, kto wie, może czekają nas aktorskie wojny klonów.








