"Harry Potter" – co Stephen King ma wspólnego z serialem HBO? "Niektórym to się nie spodoba"

serialowa.pl 2 godzin temu

„Harry Potter” i… Stephen King? Połączenie zgoła nieoczywiste, ale inspiracje mistrzem grozy słusznie nie zamykają się tylko w domenie horrorów. Co łączy autora „Lśnienia” z nową adaptacją?

W serialu „Harry Potter” zawitamy do Hogwartu w zupełnie nowym wydaniu – i to samo tyczy się bohaterów wywiedzionych z kultowych książek. Ta postać może skojarzyć wam się z… „Zieloną milą”. Gwiazdor już wie, iż takie podejście nie wszystkim się spodoba.

Harry Potter – Hagrid jak postać ze Stephena Kinga?

Nick Frost już wie, iż najgorliwszym potterheadom może nie spodobać się nowa interpretacja Hagrida. Aktor, którego kreacji od pierwszych fotek na planie przypisywano nazbyt duże podobieństwo do filmowego gajowego w Hogwarcie, właśnie solidnie zaskoczył.

Gwiazdor przyznał, iż choć Robbie Coltrane, Hagrid z filmów, rzeczywiście był dużą inspiracją, nowa wersja postaci przypomni nam także o „Zielonej mili”, słynnej historii Stephena Kinga. Szykując się do wejścia na plan, Frost przestudiował postać Johna Coffeya, w którego w adaptacji klasyka wcielił się Michael Clarke Duncan. „Potężny, groźny, ale niewinny jak dziecko” – nakreślił aktor.

Nick Frost drew inspiration from his uncle and John Coffey in The Green Mile for his portrayal of Hagrid in the HARRY POTTER TV series

„Some people won’t like it. They’ll go, ‘Not my Hagrid.’ And that is all right”

(via The Times) pic.twitter.com/qcr9KgpQV9

— Wizarding World Direct (@WW_Direct) June 21, 2026

W rozmowie z „The Times” aktor przyznał, iż spodziewa się krytyki ze stron widzów, którzy przywykli do jednego wyobrażenia Hagrida. Dodał też, iż szukając inspiracji sięgnął po klasyk Kinga, ale i… po wspomnienie własnego wujka, który „nigdy nie dorósł”, po tym jak w dzieciństwie, w latach 50., zdiagnozowano u niego szkarlatynę.

— Starałem się wziąć to, co zrobił Robbie, i oddać temu należny szacunek… ale mam tu osiem godzin na każdy sezon, podczas gdy Robbie miał tylko dwie i pół, więc ta postać musi być trochę bardziej rozwinięta. A więc: pochodzi z Bristolu. Jest miły, trochę cichy. (…) Niektórym ludziom to się nie spodoba. Powiedzą: „To nie mój Hagrid”. I to nic złego.

Skoro mowa o postaciach, które zobaczymy w serialu albo z nowej strony, albo w ogóle po raz pierwszy, warto zerknąć inne wieści zza kulis przyszłego hitu – kto pojawi się w 2. sezonie serialu „Harry Potter”?

Harry Potter – premiera w święta 2026 w HBO i HBO Max

Idź do oryginalnego materiału