W 2023 roku Hanna Lis podzieliła się przykrą historią. "Pani sprzątająca ograbiła mnie z moich pamiątek rodzinnych. Ostatnich, jedynych, jakie miałam po mojej zmarłej mamie, babci, prababci i praprababci. Ukradła i sprzedała rodzinną biżuterię do lombardu" - przekazała wtedy w sieci. Teraz wróciła do sprawy, opisując ją w komentarzu na Instagramie.
REKLAMA
Zobacz wideo Przetakiewicz o kradzieżach. Musi uważać w Londynie
Hanna Lis o kradzieży. "Sprzedała wszystko w lombardach"
Hanna Lis wróciła do przykrych wspomnień za sprawą instagramowego posta Klaudii Halejcio, która opublikowała na swoim profilu szokujące nagranie. Aktorka wyjawiła, iż miała zostać okradziona przez osobę zatrudnioną do pomocy w prowadzeniu domu. - Osoba, która doskonale wiedziała, iż są kamery, po prostu kradła: od papieru toaletowego po kapsułki do prania. Podejrzewam, iż tych rzeczy było znacznie więcej, niż byliśmy w stanie zauważyć - komentowała na nagraniu.
Pod publikacją pojawiło się sporo komentarzy, w tym jeden od Hanny Lis. Opisała swoją historię. "Mnie moja przemiła (z pozoru), młoda, uśmiechnięta pani opiekująca się domem okradła z rodzinnej biżuterii. I nie chodzi już choćby o wartość materialną, a o pamiątki po mamie, babci, prababci. O wspomnienia i emocje, których już nie odzyskam, bo sprzedała wszystko w lombardach" - napisała. To jednak nie koniec. Okazuje się, iż sprawa trafiła do sądu.
Hanna Lis o rozprawach sądowych. Zaskakujące słowa
W dalszej części komentarza Hanna Lis wyjawiła, iż sprawa wciąż nie dobiegła końca i została skierowana na drogę sądową."Najśmieszniejsze jest to, iż [kobieta - przyp.red] spędziła pół dnia w areszcie i ... pomimo tego iż przyznała się do części zarzutów kradzieży, wyszła sobie spokojnie na wolność i dalej 'pracuje' (choć zasługiwała na natychmiastową deportację). Trwa sprawa w sądzie" - napisała i wspomniała o tym, jak wyglądają rozprawy sądowe. "Podczas rozpraw śmieje mi się w twarz" - czytamy. Zwróciła się również z ważnym apelem do internautów. Uważajcie kogo wpuszczacie do domu i zawsze, zawsze domagajcie się zaświadczenia o niekaralności!" - dodała.





