Choć „Gwiezdne miasteczko” to amerykański serial dziejący się w czasach zimnej wojny, Rosjanie nie pełnią w nim roli czarnych charakterów. Rhys Ifans i twórcy wyjaśniają w rozmowie z Serialową, kto tu adekwatnie jest złoczyńcą.
Na Apple TV możecie już oglądać „Gwiezdne miasteczko„, serial o radzieckim programie kosmicznym, będący spin-offem „For All Mankind„. Akcja rozgrywa się w tym samym uniwersum, przedstawiającym alternatywną wersję historii o wyprawach w kosmos w czasie zimnej wojny – w której to nie Amerykanie, a Rosjanie jako pierwsi wylądowali na Księżycu. I to właśnie z perspektywy Rosjan oglądamy te wydarzenia.
Gwiezdne miasteczko – kto jest złoczyńcą w serialu?
O to, kto adekwatnie jest „tym złym” w serialu o kosmonautach, naukowcach pracujących nad wysłaniem ich w kolejne miejsca i KGB-istach z tytułowej osady pod Moskwą – skoro niemal wszystkie postacie to przyzwoici ludzie uwikłani w skomplikowane sytuacje – Serialowa zapytała w Londynie twórców. Rhys Ifans, wcielający się w rolę Naczelnego Konstruktora, bezimiennego szefa radzieckiego programu kosmicznego, stwierdził, iż złoczyńca w „Gwiezdnym miasteczku” jest jeden: opresyjne państwo.
— Myślę, iż złoczyńcą w naszym serialu jest państwo, wiesz, w wielu aspektach. To byt, który utrudnia życie wszystkim, choćby tym, którzy pracują dla niego lub przeciwko niemu. Z pewnością jest w wielu aspektach wrogiem ludzkości.
Ben Nedivi i Matt Wolpert, twórcy i showrunnerzy zarówno „For All Mankind”, jak i spin-offu, przyznali, iż niespecjalnie ich interesuje pisanie o dobrych i złych ludziach – ich nowy serial jest po prostu o ludziach, którzy zmuszeni są do przetrwania w „najgorszym z systemów”.
Ben Nedivi: Nie lubimy pisać dobrych i złych postaci czy też, jak to ujęłaś, złoczyńców. Myślę, iż szczególnie w tym serialu tak chcemy podejść do tego choćby w tym najgorszym z systemów. Ludzie wciąż są ludźmi, wciąż próbują przezwyciężyć państwo i presję, pod jaką się znajdują. I było dla nas naprawdę ważne, aby uchwycić to w tym serialu.
Matt Wolpert: Myślę, iż zwłaszcza historia Iriny Morozowej – poznajecie ją w „For All Mankind” w starszej wersji, awansowała i teraz jest szefową służb bezpieczeństwa w Gwiezdnym miasteczku, ale w tym serialu spotykacie ją jako młodszą kobietę i jest zupełnie inną osobą. Opowiadanie historii o tym, jak ktoś taki kształtuje się z biegiem czasu, było czymś, co naszym zdaniem dobrze oddawało ideę, iż ktoś, kto nie jest… Wiesz, nikt nie rodzi się złym człowiekiem, tylko się nim staje. I myślę, iż to była część tej koncepcji.
Ekipę „Gwiezdnego miasteczka” pytaliśmy też o to, czy Piotr Adamczyk wróci jako Siergiej – przypomnijmy, iż w młodszą wersję postaci wciela się brytyjski aktor Josef Davies znany m.in. z „Andora”, „Czarnobyla” czy „Młodego Wallandera”.
Serialowa widziała już pięć odcinków nowego serialu science fiction Apple TV (z ośmiu). Naszą opinię znajdziecie tutaj: Gwiezdne miasteczko – recenzja serialu. Sprawdźcie też, co twórcy powiedzieli o Piotrze Adamczyku – padło wiele ciepłych słów.














