Gwiazda "Rancza Duttonów" ma teorię na temat tragicznego finału

filmweb.pl 2 dni temu
Zdjęcie: plakat


Finał pierwszego sezonu "Rancza Duttonów" zakończył się prawdziwym wstrząsem. Juan Pablo Raba – gwiazda serialu – dzieli się swoimi przemyśleniami na temat tego, co tak naprawdę mogło się wydarzyć. Ale, jak twierdzi, "Jest jeszcze wiele pytań".

Uwaga, tekst zawiera spoilery dotyczące finału pierwszego sezonu "Rancza Duttonów".

Co się wydarzyło w ostatnim odcinku "Rancza Duttonów"?



Rob-Will (Jai Courtney) zostaje zastrzelony tuż przed własnym domem. Choć nie widać samego momentu oddania strzału, wszystko wskazuje na to, iż za zabójstwem stoi jego adoptowany brat Joaquin (Juan Pablo Raba). Wcześniej Mariano (Raoul Max Trujillo), biologiczny ojciec Joaquina, nakazuje mu zabić Rob-Willa, by odzyskać kontrolę nad ranczem.

Juan Pablo Raba w serialu "Ranczo Duttonów"
Sam Juan Pablo Raba nie jest jednak przekonany, iż to właśnie jego bohater pociągnął za spust. Aktor zwraca uwagę na szczegóły finałowej sceny. Jak przypomina, Rob-Will żegna się z Oreaną, a dopiero 15-20 sekund później słychać strzał – bez żadnego cięcia montażowego. Według Raby oznaczałoby to, iż sprawca musiał pojawić się pod drzwiami niemal natychmiast, zadzwonić, poczekać na otwarcie i oddać strzał. Aktor zastanawia się również, czy Joaquin naprawdę zabiłby brata wyłącznie dlatego, iż rozkazał mu to ojciec, którego – jego zdaniem – ma wiele powodów nienawidzić.

Myślę, iż pozostało wiele pytań, na które trzeba odpowiedzieć – podkreśla.

Juan Pablo Raba o swoim bohaterze w "Ranczu Duttonów"



Zapytany o drugi sezon Raba przyznaje, iż nie wie, czego się spodziewać, ale z niecierpliwością czeka na nowy scenariusz. Szczególnie interesuje go to, dokąd zaprowadzi twórców historia Joaquina.

Aktor zwraca też uwagę, iż w światach tworzonych przez Taylora Sheridana trudno mówić o jednoznacznie dobrych i złych bohaterach. To okoliczności kształtują ich decyzje. Jako przykład podaje Ripa i Beth – postacie, którym kibicują widzowie, choć same również mają wiele na sumieniu. Dlatego najbardziej ciekawi go, co stanie się z Joaquinem po wydarzeniach z finału.

"Ranczo Duttonów"
Raba dodaje, iż wcześniej wielokrotnie wcielał się w czarne charaktery, których motywacjami były pieniądze, władza, narkotyki czy zemsta. Tym razem źródłem działań Joaquina jest przede wszystkim złamane serce.

Według aktora właśnie poczucie odrzucenia i brak przynależności popychają bohatera do wykonania telefonu do ojca, który uruchamia lawinę tragicznych wydarzeń. Joaquin ma poczucie, iż przez całe życie robił wszystko jak należy – skończył studia, ciężko pracował i poświęcał się rodzinie – a mimo to nigdy nie został potraktowany jak prawdziwy syn. Zadaje sobie pytania, czy został odrzucony z powodu krwi, koloru skóry albo swojego pochodzenia.

Zdaniem Raby ten emocjonalny konflikt doskonale wpisuje się we współczesne realia, nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale i na całym świecie. To właśnie potrzeba bycia zaakceptowanym i kochanym, mimo iż "nie zrobiło się nic złego", może stać się najważniejszą siłą napędową Joaquina, jeżeli serial doczeka się kolejnego sezonu.

"Ranczo Duttonów" – zobacz zwiastun serialu



"Ranczo Duttonów" opowiada o losach Beth i Ripa próbujących zbudować wspólną przyszłość w Teksasie. Z dala od kultowego rancza Yellowstone w sercu dzikiej Montany, para zderza się z brutalną rzeczywistością w Rio Paloma.






Idź do oryginalnego materiału