Gwiazda "M jak miłość" oficjalnie żegna się z serialem. To koniec Franki

swiatseriali.interia.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Choć o śmierci serialowej Franki mówiło się w ostatnich tygodniach naprawdę wiele, widzowie nie tracili nadziei, iż informacja okaże się kłamstwem. Niestety, w odcinku wyemitowanym 3 lutego produkcja "M jak miłość" pozbawiła Polaków złudzeń, a żona Pawła Zduńskiego odeszła na dobre. Dominika Kachlik, która przez lata wcielała się w tę rolę, postanowiła oficjalnie pożegnać się z widzami.


Nastał moment, którego w ostatnim czasie wszyscy się obawiali. W 1907. odcinku serialu "M jak miłość", który został wyemitowany 3 lutego, Franka, żona Pawła Zduńskiego, została uśmiercona. Widzowie od tygodni nie kryli oburzenia decyzją twórców, jednak aż do wczoraj liczyli, iż być może te wieści okażą się nieprawdziwe. Niestety, wydarzenia zaprezentowane w najnowszym epizodzie nie pozostawiają złudzeń.

"M jak miłość": koniec Franki. Dominika Kachlik opuszcza obsadę serialu


Dominika Kachlik, która zdobyła popularność wśród widzów rolą Franki, nie kryje poruszenia premierą przełomowego odcinka. Aktorka nagrała dla fanów specjalne wideo, w którym dziękuje publiczności za otrzymywane wsparcie i sympatię, jaką darzyli jej bohaterkę.Reklama


"Chciałam wam podziękować za wasze zaangażowanie, za mnóstwo wiadomości, które do mnie piszecie, za przemiłe komentarze. Wiem, iż bardzo przeżywacie ten finał. Smutny. Podziwiam to, jak jesteście zaangażowani, bo to świadczy o waszej empatii" - mówiła w filmiku opublikowanym na Instagramie.
Kachlik przyznała, iż sama prawdopodobnie nie będzie w stanie obejrzeć tych wydarzeń na ekranie ze względu na duże emocje. Podkreśliła jednak, iż decyzja o zakończeniu przygody z produkcją została podjęta wyłącznie przez nią. Z tego powodu zwróciła się do widzów, by nie obwiniali osób stojących za produkcją w mediach społecznościowych:
"Nie obwiniajcie produkcji. Nie strzelajcie po prostu w produkcję w komentarzach, bo to jest absolutnie wszystko moja wina. Ja uznałam, iż czas na zmiany i to ja pożegnałam się z serialem. [...] Nie wywalono mnie. Więc tak, na mnie już czas".



Pożegnanie z "M jak miłość". W komentarzach padło wiele poruszających słów


Zamieszczone przez Kachlik wideo wywołało lawinę komentarzy. Widzowie jednogłośnie przyznają, iż będą bardzo tęsknić za Franką. Głoś zabrał także Rafał Mroczek, którego od lat możemy oglądać w roli Pawła Zduńskiego.
"Dziękuję Ci za lata pracy, przygody i wspólnego celu, zrozumienia i jedności w tym co tworzyliśmy... a tworzyliśmy fajnie i z przyjemnością . Do zobaczenia 7.02 podczas wspólnego spektaklu" - skomentował jej serialowy partner.
"Dziękuję Dominika za wspólny czas. Było super i mam nadzieję, iż spotkamy sie gdzieś na szlaku. Powodzenia!" - napisała Katarzyna Cichopek.
"Płakałam jak dziecko... Bardzo lubiłam Twoją postać! Powodzenia w dalszej karierze, jesteś super aktorką", "Będziemy tęsknić, ale na zawsze pozostaniesz w naszych serduszkach", "Popłakałam się jak małe dziecko, rozwaliło mnie to", "Niby serial, ale szkoda, iż Pawła związek znowu się rozpada, a wszystko szło tak dobrze... Szkoda Franki - będziemy tęsknić, bo wszyscy ją naprawdę polubiliśmy. Powodzenia i równie pięknie zagranych ról!", "To jedno z tych pożegnań, które naprawdę boli... Franka była światłem, czułością i prawdą w 'M jak miłość'. Każda scena z nią miała sens i emocje. Trudno uwierzyć, iż to już koniec. Dominika Kachlik stworzyła postać, którą pokochało się bezwarunkowo. Zostanie ogromna pustka..." - żegnali gwiazdę internauci.
Zobacz też:
Wyczekiwany polski serial HBO Max. Plejada gwiazd w obsadzie
Idź do oryginalnego materiału