O Jennifer Coolidge zrobiło się głośne po występie w filmie "American Pie", i choć jej rola nie była pierwszoplanowa, to jednak jako "matka Stiflera" bez wątpienia przeszła do historii kina popularnego. Powróciła na pierwsze strony mediów branżowych po brawurowym występie z 2021 roku w serialu "Biały Lotos". Produkcja okazała się hitem HBO Max, a Coolidge była nominowana do nagrody Emmy.
"Biały Lotos": przełom nie tylko w karierze
"Biały Lotos" był sukcesem pod wieloma względami, a dzięki niemu odmieniła się nie tylko kariera Coolidge, ale też życie miłosne! Jest bardzo wdzięczna twórcyserialu, Mike’owi White’owi. Reklama
"To, co się teraz dzieje, uważam za absolutnie zaskakujące. Czuję się trochę jak Śpiąca Królewna, która przez ostatnie lata była zamknięta w jakimś pudle schowanym pod łóżkiem" - wyjawiła wiosną w rozmowie z magazynem "Time", który umieścił ją w 2023 roku na liście 100 najbardziej wpływowych ludzi świata.
"Chociaż grałam totalną dziwaczkę, to zagadują do mnie przystojni faceci" - powiedziała 63-latka w rozmowie z The Sunday Times. Aktorka ma w tej chwili szanse na ułożenie sobie życia na nowo, gdyż nigdy nie wyszła za mąż. Jak do tego doszło?
W jednym z niedawnych wywiadów zdradziła, iż przez lata interesowała się nieodpowiednimi mężczyznami, którzy niestety ją zawodzili.
"Patrząc wstecz dostrzegam swoje błędy. Dawniej nie miałam żadnej strategii. W latach 90. nakręciłam ‘Legalną blondynkę’, ‘Medal dla miss’ i ‘American Pie’. Potem była ‘Historia Kopciuszka’ i filmy tego pokroju. Byłam na fali, ale ciągle coś mnie rozpraszało. Uganiałam się za facetami, zamiast skupić się na pracy. Myślałam, iż mam na to całe życie. Dostawałam jakieś zlecenia, ale nie miałam żadnego planu. To był fatalny błąd, bo minęło mnóstwo czasu, zanim cokolwiek znów ruszyło" - powiedziała w rozmowie z "Variety".
Jej życiowe wybory również wpłynęły na kwestie macierzyństwa.
"Jestem bardzo niedojrzała. Myślę, iż to powstrzymało mnie przed posiadaniem dzieci. Sama jestem trochę jak dziecko, a gdybym została matką, musiałabym dorosnąć" - wyjawiła w brytyjskim "GQ".