Grzechy Edynburga. Ian Rankin dla „Polityki”: Nie mogę się od Rebusa uwolnić, wbił mi się pod skórę | Grzechy Edynburga

polityka.pl 5 godzin temu
Zdjęcie: Paul Grover/Rex / East News


Zdaję sobie sprawę z tego, iż mój bohater będzie żył dłużej niż ja. To bardzo ekscytujące – mówi szkocki pisarz Ian Rankin, którego nowy kryminał „Serce pełne grobów” właśnie ukazał się w polskim przekładzie. JAKUB DEMIAŃCZUK: – W zbiorze esejów „List do młodszego mnie” napisał pan kiedyś: „Myślę, iż nastoletni Ian byłby zaskoczony tym, jak potoczyła się jego kariera. jeżeli marzył o pisaniu, to widział w sobie poważnego literata, a nie kogoś, kogo książki kupowałoby się w księgarni na lotnisku”. Stało się inaczej: jest pan bardzo popularnym autorem literatury gatunkowej. To przywilej czy przekleństwo?
IAN RANKIN: – Na pewno marzyłem o popularności, ale rzeczywiście początkowo chciałem pisać poważną literaturę, zdobyć Nagrodę Bookera albo inne wielkie wyróżnienie. A gdy pisałem „Supełki i krzyżyki”, pierwszą powieść o Johnie Rebusie, to nie myślałem o niej w kategoriach gatunku. Chciałem napisać coś w rodzaju wariacji na temat „Doktora Jekylla i pana Hyde’a” Stevensona, tyle iż osadzonej we współczesnym Edynburgu. Już w czasie pisania przekonałem się jednak, iż kryminał jest całkiem użytecznym środkiem do pisania o problemach współczesnego świata, o moralności, granicy między dobrem a złem. I tak zostałem autorem kryminałów. To był przypadek, ale okazał się dla mnie bardzo szczęśliwy.

Pierwszą powieść o Rebusie napisał pan prawie 40 lat temu. Przez ten czas stosunek krytyków i akademików do kryminału uległ wielkiej zmianie. A pan dostał choćby za swoje zasługi dla literatury tytuł szlachecki.
Rzeczywiście krytycy, szkoły i badacze literatury zaczęli traktować kryminały poważniej. Kiedy zaczynałem pisać, nie dyskutowano o nich na uniwersytetach. W szkole nie można było napisać wypracowania o autorze kryminałów. Teraz ludzie znacznie łatwiej akceptują fakt, iż literatura komercyjna może być jednocześnie literaturą poważną.

To się zmieniło także dzięki samym pisarzom, którzy częściej traktują prozę gatunkową jako książki, w których można poruszać złożone problemy.

Idź do oryginalnego materiału