I tak praktycznie nikt do niego zaglądać nie będzie. 
No i nie zagląda... chyba, iż mi się przypomni raz na dłuższy czas jak mi przy okazji odkurzania placuszek przez przypadek wpadnie w łapki. A potem i tak materiał leci z empechujek. Statystyki: autor: Vexatus — 38 min. temu














