REKLAMA
Zobacz wideo
Zapytaliśmy Królikowskiego o powrót "Rancza"
Leon Charewicz nie mieszkał na początku w Polsce. Do przeprowadzki zmusiła go repatriacjaNie każdy wie, iż aktor urodził się na terenie dawnego ZSRR, czyli Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Do Polski przeniósł się razem z mamą w 1957 roku z racji przesiedlenia z Kresów Wschodnich. Jego ojciec z kolei został wtedy na terenie Białoruskiej SRR. Leon Charewicz rozwijał się w Polsce, myśląc coraz poważniej o aktorstwie. Początki jednak nie były łatwe.Nie dostał się za pierwszym razem do szkoły teatralnej w Łodzi ze względu na wadę wymowy. Udało mu się rok później, po wielu lekcjach dykcji. Dlaczego tak bardzo zależało mu na aktorstwie? - Nie wiem, skąd to się wzięło, może po rodzicach? Matka mi opowiadała, iż ojciec miał artystyczną duszę, ponieważ grywał na harmonii i był duszą towarzystwa. Mama natomiast nie miała żadnych zainteresowań w tym kierunku - przekazał aktor w Encyklopedii Teatru Polskiego.Leon Charewicz trzyma życie prywatne w tajemnicy. Wiemy, dlaczegoAktor w odróżnieniu od kolegów po fachu jest przeciwnikiem pokazywania bliskich w blasku fleszy. Z Zofią Charewicz doczekał się córki Natalii. Swojej rodziny nie pokazuje na ściankach i raczej chroni ich prywatność. Co ciekawe, nie zaprasza bliskich choćby na premiery ze swoim udziałem. - One są takie nieprawdziwe, napompowane, bo zapraszamy wtedy kolegów aktorów, media, władze. Po dziesiątym spektaklu rodzina może mnie zobaczyć. Wtedy wszystko już się ładnie układa, jest spokojniej, bez nerwów. Czekam też, co powie moja żona. Czy mnie skrytykuje? - przekazał Złotej Scenie.Czy córka aktora poszła w jego ślady? Okazuje się, iż nie. - Aktorstwo to jest ciężki zawód szczególnie dla kobiet. Wybrała branżę nieartystyczną - przekazał Charewicz w tej samej rozmowie.

















