Myślę, iż jest to książka dla podróżników, dla tych, którzy lubią ruszyć się z domu i zobaczyć, co jest za rogiem. Bo przecież nie trzeba jechać daleko, żeby ujrzeć coś ciekawego. Dlatego polecam tę pozycję przede wszystkim mieszkańcom Polski południowo-wschodniej, żeby nie było: „cudze chwalicie, swego nie znacie”. Na pewno ta pozycja zadowoli też wszystkich miłośników przygód i dzikiej przyrody. Takie ustronne miejsca naprawdę można jeszcze znaleźć. Pełno ich w Beskidzie Niskim. Wiem, bo byłam. A was ta książka tam zaprowadzi. Wędrując, pamiętajcie jednak, iż Beskid Niski wcale nie jest „niski”. Wie to każdy, który wspinał się kiedyś na tutejsze szczyty. Są tu niezwykle strome podejścia. Nie na darmo zdobywcy Korony Gór Polski nazwali podejście na Lackową „ścianą płaczu”! O tym też autor napisał. W ogóle napisał o wszystkim, co warto wiedzieć o tym regionie, dlatego warto mieć tę książkę!







