Gorillaz znowu w akcji! Czy „The Mountain” to zapowiedź pełnometrażowego filmu?

pananimacja.pl 15 godzin temu

Wirtualny fenomen Damona Albarna i Jamiego Hewletta powraca w wielkim stylu. Najnowszy film krótkometrażowy „The Mountain, The Moon Cave and The Sad God” to nie tylko promocja albumu, ale przede wszystkim brawurowy hołd dla klasyki Disneya i dowód na to, iż świat Gorillaz od dekad prosi się o kinowy ekran.

Powrót do korzeni w rytmie nostalgii

Od założenia grupy w 1998 roku, Gorillaz balansowali na granicy między projektem muzycznym a multimedialnym performancem. Jednak to, co zaprezentowali w swoim najnowszym shorcie, wykracza poza ramy tradycyjnego teledysku. „The Mountain, The Moon Cave and The Sad God” to produkcja, w której 2-D, Murdoc, Noodle i Russel trafiają w samo serce tropikalnej gęstwiny.

Dla fanów animacji seans ten będzie podróżą sentymentalną. Jamie Hewlett z niespotykaną precyzją złożył tu list miłosny do „Księgi dżungli” z 1967 roku. Nawiązania do kultowego dzieła Disneya są widoczne na każdym kroku – od specyficznej, nieco „brudnej” kreski, przez paletę barw, aż po niemal bezpośrednie cytaty wizualne z przygód Mowgliego.

Slapstick, fauna i egzystencjalny niepokój

Sceny, w których członkowie zespołu przedzierają się przez dżunglę, zachwycają choreografią ruchu przywodzącą na myśl najlepsze momenty z niedźwiedziem Baloo czy panterą Bagheerą. Hewlett umiejętnie wykorzystuje slapstickowy humor i orientalną estetykę, by przemycić głębsze treści. Motyw naczelnych, od zawsze najważniejszy w mitologii Gorillaz, nabiera tutaj nowego, pierwotnego znaczenia.

Co istotne, warstwa wizualna jest nierozerwalnie związana z nowym materiałem muzycznym. Tytuł animacji sprytnie splata motywy trzech utworów z najnowszego albumu studyjnego grupy.

„The Mountain” – czyli oswajanie ostateczności

Premiera filmu zbiegła się w czasie z debiutem nowej płyty zatytułowanej „The Mountain”, która trafiła do serwisów streamingowych 27 lutego. Album zapowiadany jest jako egzystencjalna opowieść o śmierci i nieuchronnym przemijaniu. Kontrast między barwną, disneyowską kreską a hip-hopowymi bitami opowiadającymi o oswajaniu ostateczności tworzy fascynujący, mroczny klimat, w którym Gorillaz czują się najlepiej.

Czekając na wielki ekran

Najnowszy short to kolejna produkcja, która udowadnia, iż uniwersum stworzone przez Albarna i Hewletta jest zbyt obszerne, by mieścić się jedynie w krótkich formach na YouTube. Fani od lat spekulują na temat filmu pełnometrażowego – „The Mountain, The Moon Cave and The Sad God” zdaje się być głośnym pytaniem skierowanym do producentów filmowych: na co jeszcze czekacie?

Jeśli chcecie sprawdzić, jak animowani muzycy radzą sobie w świecie inspirowanym klasyką z lat 60., cały film jest już dostępny w serwisie YouTube. To pozycja obowiązkowa nie tylko dla fanów zespołu, ale dla wszystkich miłośnika animacji.

Idź do oryginalnego materiału