Gorczyca i Czeczot wspominają wypadek samochodowy. Aktor nagle zwrócił się do uczestniczki zdarzenia

gazeta.pl 1 miesiąc temu
Dwa miesiące temu Karolina Gorczyca i Krzysztof Czeczot uczestniczyli w wypadku samochodowym. W najnowszym wydaniu "Pytania na śniadanie" para opowiedziała o tym trudnym momencie. Aktorka podkreśliła, iż dzięki szybkiej reakcji jej partnera udało się uniknąć dużo poważniejszych konsekwencji.
26 września media obiegła niepokojąca informacja o wypadku aktorki Karoliny Gorczycy i jej partnera Krzysztofa Czeczota. Para jechała do Gniezna, gdzie miała zagrać w spektaklu "Optymiści - czyli nasi w Egipcie". Do zdarzenia z udziałem dwóch samochodów doszło w miejscowości Niechanowo w powiecie gnieźnieńskim. Samochód aktorskiej pary został uderzony przez inny pojazd. "Kierująca pojazdem osobowym marki Citroen nie ustąpiła pierwszeństwa i wyjechała z podporządkowanej, uderzając tym samym w samochód marki Mercedes" - informowała młodsza kapitan Kamila Kozłowska z zespołu prasowego Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gnieźnie. Aktor trafił do szpitala ze złamaną ręką, ale wszystko na szczęście skończyło się dobrze i bez większych obrażeń. "Życie potrafi zmienić się w sekundę. Dzięki Bogu nie tym razem" - napisała po wypadku Gorczyca. Para pojawiła się 22 listopada w sobotnim wydaniu "Pytania na śniadanie" i opowiedziała o kulisach zdarzenia.


REKLAMA


Zobacz wideo Kwiat Jabłoni o współpracach z największymi gwiazdami. "Nas też zapraszają"


Karolina Gorczyca i Krzysztof Czeczot wspominają wypadek. "Myślałem, iż zabiję tę panią"
Karolina Gorczyca i Krzysztof Czeczot 22 listopada w "Pytaniu na śniadanie" w rozmowie z Katarzyną Dowbor i Filipem Antonowiczem wrócili do trudnych wspomnień związanych z wypadkiem samochodowym, który miał miejsce dwa miesiące temu. Para przyznała, iż wydarzenie wstrząsnęło ich życiem. Aktor podkreślił, iż jechali przepisowo i byli zapięci pasami. Dzięki szybkiej reakcji aktora udało się uniknąć dużo poważniejszych obrażeń. - Nie wiadomo skąd się pojawił nagle samochód. Trzy takie myśli miałem — po pierwsze, iż zabiję tę panią, bo nasze auto było duże, a tamto mniejsze. Po drugie, iż nam się coś stanie, a po trzecie, widziałem lukę między samochodami i pomyślałem, żeby odbijać w to pole, stąd to złamanie - opowiedział aktor. Karolina Gorczyca przyznała, iż jej partner szukał takiego sposobu zareagowania na sytuację, aby jego ukochana odniosła jak najmniejsze obrażenia.
Szukał takiego odbicia, żebym ja nie uderzyła, a żeby jakby wziąć na siebie. To było takie mocne
- podsumowała aktorka.


Krzysztof Czeczot zwrócił się do uczestniczki wypadku. "Żyjemy, wszystko jest dobrze"
W dalszej części rozmowy Krzysztof Czeczot wspomniał także o kierującej drugim pojazdem. Podkreślił, iż na pewno nie chciała, aby do tego doszło. Sama jest młoda i jak stwierdził, dla niej musiało to być traumatycznym doświadczeniem. Przyznał, iż chwilę po opatrzeniu przez lekarza miał okazję z nią porozmawiać. - Życzę pani wszystkiego dobrego. Żyjemy, wszystko jest dobrze. Niech pani też dochodzi do siebie, bo trzeba pamiętać, iż po drugiej stronie też jest człowiek i on też cierpi. Na koniec dnia wszyscy musimy myśleć o tym, iż jesteśmy tu, na tej planecie przez jakiś czas i warto dbać o siebie - podsumował.
Idź do oryginalnego materiału