Co myślisz na hasło „nawiedzony dom?” Upiory, duchu, białe damy brutalnie zamordowane w wiktoriańskim domu? Głodny dom zmienia tę wizję, a nawiedzony jest sam budynek, który jak zwierzę kieruje się jednym instynktem: aby żyć, trzeba jeść.
Claire wraz z rodziną wprowadzają się do starego domu za miastem w poszukiwaniu spokoju po napaści. Wymarzony dom ma być nową bezpieczną przystanią. Tymczasem znikają z niego rzeczy, od pustych kartonów po surowe mięso z lodówki. Zauważa to tylko Claire, a kiedy rodzinny pies ginie pod kołami ciężarówki, wnosi jego ciało do domu, a to znika – także z pamięci rodziny. Tak zaczyna się Głodny dom.
Mamy więc nawiedzony dom, który pożera przedmioty i ma apetyt na niedawno zmarłe ciała, oraz małżeństwo właścicieli, którzy jako jedyni nie zapominają zjedzonych przedmiotów, zwierząt ani ludzi. Claire po opanowaniu przerażenia uczy się komunikować z domem i nie chce zabijać, aby karmić. Jej mąż, Tom, patrzy na dom chłodniej, jak na narzędzie – a przy okazji rywalizuje o awans w pracy z kilkorgiem konkurentów. Małżeństwo o nierównych pozycjach męża i żony łączy sprawa domu, ale dzieli moralność.
Narracja toczy się bardzo naturalnie i chociaż skupiamy się na Claire, dobrze poznajemy oboje bohaterów. Dzięki temu widać, jak dom subtelnie wpływa na ich charaktery. Claire robi się bardziej impulsywna i krwiożercza (z braku lepszego słowa), ale temperuje narzucone jej instynkty. Tom przechodzi jednak drogę podobną do bohatera Lśnienia – pogrąża się w alkoholu i przemocy, kosztem własnej rodziny.
Fot. Wydawnictwo MuzaTrzecią postacią jest sam głodny dom, komunikujący się przez to, co zjada i w jaki sposób. To zaskakujący, ale bardzo udany manewr, który daje nam bohatera złożonego z trzech cząstek: martwe narzędzie/budynek/głodne zwierzę/świadoma postać. Bardzo ciekawa, niebanalna dynamika, która dodatkowo zaburza relację Claire i Toma.
Zobacz również: Strach o wielu oczach – recenzja książki. Po drugiej stronie Bezdennego Jeziora
Istotny jest również wątek moralności, rozbity na dwie nitki fabularne. Kiedy umiera siostrzeniec Claire, ta zanosi jego ciało do domu, aby jej siostra zapomniała o jego istnieniu i uwolniła się od żałoby. Wątek kładzie się cieniem na postać Claire, które walczy z poczuciem winy i wątpliwościami, czy to ona powinna była podjąć taką decyzję na siostrę, zabierając jej wspomnienia o dziecku. To pytanie o sprawczość i rolę cierpienia.
Druga nitka to z kolei postacie epizodyczne, które przyciąga dom ze względu na ich zamiłowanie do przemocy. Czy Claire ma prawo zabić ludzi, którzy w domie widzą szanse na zabijanie bez konsekwencji? Czy ona może pozbawić ich życia, aby oni nie odebrali go innym? Pytanie o takie zapobieganiu cierpieniu pozostaje otwarte, a autor zachęca czytelników do własnego osądu moralnego.
Głodny dom jest fascynującą opowieścią, która trzyma w napięciu i skłania do refleksji nad cierpieniem i sprawczością. Momentami przeraża, niesamowicie wciąga i pozwala dogłębnie analizować bohaterów, aby zadać sobie pytanie: jak reaguję w obliczu krzywdy? Ach, opowieści o bytach, które pożerają świat wokół – dalej udowadniają, iż taka książka to smakowity kąsek.
Fot. Wydawnictwo MuzaAutor: Max Doty
Wydawca: Muza
Tłumaczenie: Ewa Ziembińska
Stron: 352
Powyższy tekst powstał w ramach współpracy z Wydawnictwem Muza. Dziękujemy!
Fot. główna: Kolaż z użyciem oficjalnej okładki.








