Spoglądam z pewnym politowaniem na ludzi, których jak kury na podwórku – nie obchodzi przeszłość nie w rozumieniu historii kraju, ale osobistej, może dosadniej – osobniczej. Kto był jego protoplastą, babcie jeszcze pamiętają, albo pamiętają opowieści o nich, ale już pra, pra ich nie interesują. Nie chcą swojej pamięci wzbogacać o wiedzę o nich. Wystarczy, [...]