Gdzie sklepy tracą klientów po zakupie. Najczęstsze punkty tarcia w logistyce e-commerce z perspektywy doświadczenia klienta

ewp.pl 12 godzin temu

Optymalizacja konwersji polega zwykle na poprawie doświadczeń klienta na ścieżce prowadzącej do zakupu. Prawda jest jednak taka, iż ogromne straty i retencja klientów mogą powstać także po opuszczeniu strony sklepu. To, czy klient wróci, w dużej mierze zależy również od logistyki, statusów zamówień, zwrotów i komunikacji po sprzedaży.

Zapamiętaj

W 2026 r. e-commerce coraz bardziej opiera się na utrzymaniu klientów, a nie wyłącznie na pozyskiwaniu nowych. Liczba kupujących online w Polsce rośnie już wolniej, dlatego przewagę budują dziś firmy, które dobrze radzą sobie z operacjami: sprawną logistyką, szybką dostawą i prostymi zwrotami.

Najczęstsze punkty tarcia w procesie logistycznym

Na końcowym etapie ścieżki zakupowej pojawia się wiele momentów, które mogą pogorszyć doświadczenie klienta i zniechęcić go do ponownych zakupów. Warto przyjrzeć się najczęstszym punktom tarcia – od niejasnych statusów zamówień po problemy z dostępnością produktów czy automatyzacją procesów.

  1. Brak informacji o dostawie

Gdy klient złoży i opłaci zamówienie, często otrzymuje zautomatyzowany e-mail z potwierdzeniem, po którym zwykle następuje kilkudniowa cisza. To może wzbudzać lęk (tzw. delivery anxiety) i burzyć wcześniej zbudowane zaufanie do sklepu. Klienci chcą wiedzieć, na jakim etapie przygotowania jest ich zamówienie, kiedy zostanie spakowane i przekazane kurierowi.

Rozwiązaniem jest tu nie szybsza logistyka, ale śledzenie paczki w czasie rzeczywistym (live tracking). Zmniejsza to nie tylko lęk klientów, ale także liczbę kontaktów z obsługą klienta z pytaniem o paczkę. Zamiast uznać, iż odpowiedzialność sklepu kończy się w momencie nadania przesyłki, warto wybrać firmę logistyczną (np. InPost lub DPD) lub wdrożyć rozwiązania, które pozwalają śledzić paczkę samodzielnie, a także dają możliwość wyboru dnia dostawy.

Potwierdza to raport „E-commerce w Polsce 2025”, w którym aż 85% respondentów wskazało możliwość śledzenia paczki jako dodatkowy czynnik motywujący do zakupów (wykres 1).

Dodatkowe aspekty dostawy towaru motywujące do zakupów przez internet, źródło: „E-commerce w Polsce 2025” – raport Gemiusa i eIzby

  1. Utrudniony i skomplikowany proces zwrotu

Klienci mają prawo zwrotu większości towarów zakupionych w e-commerce. Im łatwiejszy i mniej bolesny proces zwrotu, tym większa szansa, iż klient zrobi kolejny zakup. To jeden z najpewniejszych mechanizmów budowania lojalności.

Zapamiętaj

Zwrot to swoisty test dla marki. Klient, który przeszedł przez zwrot i wyszedł z niego z poczuciem, iż został uczciwie potraktowany, zyskał jeden z najpotężniejszych argumentów za tym, iż warto wracać do danego sklepu.

Sklepy, które utrudniają zwroty – długimi i skomplikowanymi regulaminami, zasadami ukrytymi na stronie czy wymogami drukowania formularzy – ryzykują utratę klienta. Ten przy kolejnych zakupach wybierze po prostu sklep z bardziej przyjazną polityką zwrotów.

Wskazówka

Warto pomyśleć o zaoferowaniu darmowych zwrotów oraz wydłużeniu czasu w zwrot chociaż do 30 dni. Jest to ważne, bo jak wskazuje wcześniej przytoczony raport, możliwość darmowego zwrotu jest czynnikiem motywującym do zakupów przez internet aż dla 40% respondentów. Natomiast wydłużony czas na zwrot motywuje aż 31% respondentów (wykres 2).

Formy zwrotu towaru motywujące do zakupów przez internet, źródło: „E-commerce w Polsce 2025” – raport Gemiusa i eIzby

Nie należy tu zapominać o regularnym informowaniu klienta o statusie zwrotu towaru do sklepu i pieniędzy na konto klienta.

  1. Braki na magazynie

Klienta może też zirytować sytuacja, w której dodaje produkt do koszyka i przechodzi przez kolejne etapy zakupu, by dopiero przy płatności dowiedzieć się, iż towar jest niedostępny. Problem pogłębia się, gdy produkt zostaje usunięty z koszyka bez wyraźnej informacji albo ten komunikat jest zbyt mało widoczny. W efekcie klient może choćby nie zauważyć, iż jeden z produktów zniknął.

Warto wiedzieć

Aby skutecznie zarządzać oczekiwaniami i unikać rozczarowań, warto wyświetlać dokładny stan magazynowy bezpośrednio na karcie produktu, co buduje transparentność od pierwszego kliknięcia. Istotne jest również jasne poinformowanie klienta w pierwszym kroku koszyka, iż samo dodanie przedmiotu nie oznacza jego rezerwacji (ilustracja 1), co pozwala uniknąć frustracji przy finalizacji płatności. Jednocześnie to jedna z praktyk na przyspieszenie decyzji zakupowej.

Niektóre sklepy (np. Hebe) pytają klienta o zgodę na dostawę częściową, co daje mu poczucie kontroli nad procesem zakupowym choćby w przypadku wystąpienia braków (ilustracja 2). Takie podejście nie tylko minimalizuje punkty tarcia, ale także ogranicza ryzyko wydłużenia czasu dostawy w przypadku nieoczekiwanych błędów w stanie magazynowym.

Pytanie o zgodę na częściową realizację zamówienia, źródło: Hebe.pl

  1. Automatyzacja i AI

W świecie e-commerce trudno wyobrazić sobie wydajne działanie biznesu bez korzystania z automatyzacji i z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. Mimo iż coraz więcej osób korzysta z AI, entuzjazm opada, gdy przychodzi do rozwiązywania realnych problemów ze sklepem.

Czatboty i wirtualni asystenci wciąż nie cieszą się popularnością wśród klientów, ponieważ często komunikacja z nimi jest daleka od ideału. Często nie rozumieją bardziej skomplikowanych pytań, a na prośbę o połączenie z konsultantem uparcie proszą o powtórzenie pytania. zwykle wynika to z braku danych i niewystarczająco długiego treningu.

Niemniej firmy nie powinny wdrażać scenariuszy, w których kontakt z konsultantem jest prawie niemożliwy. To bardzo frustruje klientów, zwłaszcza w sytuacji, gdy chce się rozwiązać problem związany z dostawą, np. uszkodzona przesyłka czy niewłaściwe zachowanie kuriera. W dodatku niektóre modele AI, jeżeli nie znają odpowiedzi, mogą halucynować i odpowiadać przekonująco, ale niezgodnie ze stanem faktycznym. A przecież czatboty powstały, aby usprawniać kontakt, a nie celowo go utrudniać i pozostawiać negatywne doświadczenia na końcowym etapie realizacji zamówienia.

Warto wiedzieć

Problemem w wielu sklepach internetowych wykorzystujących automatyzację i AI bywa przewidywalność dostaw. Podawany precyzyjnie czas dostawy bywa fikcją, ponieważ algorytmy nie wiedzą o problemach na sortowni, korkach czy przebitej oponie. Klient czeka, a kuriera nie ma. Dlatego warto zakładać pewien margines czasu w nieprzewidziane sytuacje, a kuriera poinstruować, aby skontaktował się z klientem, jeżeli miałby być wcześniej. Oczywiście ta rezerwa powinna mieścić się w przedziale 1–2 godz., tak aby umożliwić klientowi zaplanowanie reszty dnia (ilustracja 3).

Zamówienie precyzyjnego czasu dostawy z godzinnym marginesem bezpieczeństwa, źródło: Frisco.pl

Innym problemem bywa wdrożenie w systemie sklepu opcji ekspresowej dostawy, ale nieuwzględnienie jej w algorytmach decydujących o kolejności realizacji zamówień. Zwykle optymalizują one trasy tak, aby minimalizować koszty, co ma sens przy obsłudze tysięcy paczek, ale nie z perspektywy klienta, który zapłacił dodatkowo za ekspresową dostawę.

Rozwiązaniem jest nie rezygnacja z tego typu optymalizacji, ale odpowiednia priorytetyzacja.

Wskazówka

Jako pierwsze algorytm powinien bezwarunkowo brać pod uwagę zamówienia z gwarantowanym terminem dostawy. Z kolei, gdy coś mimo wszystko pójdzie nie tak, istotne jest poinformowanie klienta o opóźnieniu, zanim termin dostawy minie. Warto pomyśleć też o przeprosinach i rekompensacie, np. w formie zwrotu różnicy i zaproponowania nowego terminu.

Przeczytaj również: Nadchodzi obowiązkowy przycisk odstąpienia od umowy – o czym musisz wiedzieć

Procesy logistyczne a powracalność klienta

Można śmiało powiedzieć, iż w tej chwili walka o klienta jest coraz trudniejsza, a sklepy, aby przetrwać, nie powinny skupiać się tylko na pozyskiwaniu nowych klientów. Pora zadbać mocniej o retencję. W 2026 r. logistyka staje się bardzo istotnym filarem tzw. ekonomii lojalności, a każdy błąd w dostawie to ryzyko utraty zaufania, które przekłada się na konkretne straty finansowe.

Zapamiętaj

Współczesny konsument nie postrzega już logistyki jako czegoś oddzielonego od sklepu. To dla niego integralna obietnica, od której zależy, czy będzie chciał wrócić. Zadowoleni klienci aż czterokrotnie częściej polecają markę innym.

W polskiej rzeczywistości kluczem do tej satysfakcji jest szybkość – dostawa w ciągu 12 godzin motywuje do częstszych zakupów 88% badanych. Natomiast jak podaje PwC, aż co trzeci konsument (32%) deklaruje, iż przestanie robić zakupy w ulubionym sklepie już po jednym złym doświadczeniu. Najczęstsze problemy w tym obszarze są związane właśnie z logistyką: długie oczekiwanie na produkt (28%) oraz wysokie koszty dostawy (26%).

Zapamiętaj

Jeśli klient łatwo sprawdzi status zamówienia, dostanie jasne komunikaty i bez problemu przejdzie przez procedurę zwrotu czy reklamacji, naturalnie wzrośnie jego zaufanie do sklepu. jeżeli natomiast musi szukać informacji, pisać do obsługi lub domyślać się, co dzieje się z paczką – doświadczenie gwałtownie się pogarsza. Dlatego lojalność bardzo często buduje się nie w kampanii marketingowej, ale w codziennych operacjach po zakupie.

Klient może stracić zaufanie nie tylko dlatego, iż coś poszło nie tak, ale także wtedy, gdy sklep stara się to ukryć lub nic z tym nie robi. jeżeli klient sam musi to odkryć, frustracja i zniechęcenie wzrosną. Moim zdaniem wygrają te sklepy, które informują, zanim klient zapyta, i reagują, zanim się na to poskarży. Takie podejście wymaga odpowiedniego zaprojektowania zarówno procesów, jak i systemów operacyjnych – tak, aby uwzględniały perspektywę klienta.

Nie trzeba być Amazonem, żeby robić to dobrze. Trzeba tylko przestać traktować moment po zakupie jako koniec odpowiedzialności – i zacząć traktować go jako początek relacji, która zdecyduje, czy klient wróci.

Idź do oryginalnego materiału