Razem z nią śmiali się fani, czytelnicy jej wywiadów, a naukowcy słynną owcę Dolly nazwali jej imieniem nieprzypadkowo: sklonowana została z komórek pobranych z gruczołu mlekowego, co miało być aluzją do słynnego biustu Parton.. Cieszyli się też goście otwartego w 1986 r. Dollywood – parku rozrywki nazywanego czasem swoistym Disneylandem dla rednecków. Za Dolly Dollars można było tam kupić przejazd kolejką górską, zjazd w parku wodnym czy wizytę w muzeum piosenkarki.
Cieszyli się prawdopodobnie czytelnicy jej poradnika kucharskiego, dzieci, dla których pisała książki, a wreszcie ludzie wychowani na jej największym społecznym projekcie – Imagination Library, instytucji charytatywnej wysyłającej dzieciom darmowe książki przez pierwsze lata życia. Żeby oszczędzić im losu ojca Dolly Parton, który nie umiał czytać i pisać.
A przede wszystkim – słuchacze jej płyt, których przez 60 lat kariery sprzedała ponad 100 milionów. Teraz ci wszyscy cieszący się wraz z nią raczej płaczą.
Wyboista droga Dolly Parton
Dolly Parton zmarła w wieku 80 lat, cztery dni po tym, jak trafiła do szpitala, kochana przez publiczność z małych miasteczek i wielkich miast, prawicową i lewicową.










