Sobotni koncert Garbage w Warszawie był wydarzeniem z wielu powodów wyjątkowym. Na miejscu był Zbyszko Zalewski, który przygotował dla Was relację oraz zdjęcia.
Mimo upływu lat, charyzmy scenicznej może im przez cały czas pozazdrościć nie jeden młody zespół. Choć w stolicy nie padało, to wokalistka Shirley Manson emanowała pozytywną energią, za co publiczność odwzajemniała się chóralnym śpiewaniem hitów z „Only Happy When It Rains” czy „I Think I’m Paranoid”.
Zespół odważnie prezentował także nowsze, często mniej przebojowe, ale potężnie brzmiące utwory z „Have We Met (The Void)” czy „The Day I Met God” na czele. Za sprawą selektywnego nagłośnienia można było rozkoszować się bogactwem aranży, kunsztem gitarzystów, ale też basem Nicole Fiorentino, który w niektóre utwory wniósł nową jakość. Najważniejszym ich atutem pozostaje jednak niepodrabialny wokal Shirley.
Otwierający koncert Izzy And The Black Trees swym alternatywnym, gitarowym brzmieniem świetnie wpasowali się w klimat wieczoru.
Garbage w Warszawie – galeria








Więcej o koncercie w kolejnym wydaniu „Teraz Rocka”.











![Pierwsza odsłona APN Festiwal za nami! Wielkie święto piłki dla najmłodszych [ZDJĘCIA]](https://sport.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/sport/2026/706189618_1584514377011120_8870322762451253520_n.jpg)




