Przedsiębiorstwa w Polsce coraz wyraźniej przyspieszają rozwój cyfrowych procesów i wdrażanie nowych technologii.
Jak wynika z raportu „Barometr cyfrowej transformacji polskiego biznesu 2025–2026” firmy Polcom, 64% firm planuje w najbliższych miesiącach zwiększyć nakłady na automatyzację, a żadna z badanych firm nie zamierza ograniczać budżetu w tym obszarze. Autorzy raportu zwracają również uwagę na rosnącą w ostatnich latach skalę wdrożeń cyfryzacji – w Polsce w ciągu tylko jednego roku liczba przedsiębiorstw, które zrealizowały wszystkie zaplanowane projekty IT, wzrosła z 11% do 46%.
Rosnąca liczba wdrożeń w firmie nie oznacza automatycznie jej wysokiej dojrzałości cyfrowej
Automatyzacja coraz częściej staje się elementem codziennego funkcjonowania przedsiębiorstw, które szukają sposobów na uporządkowanie procesów, ograniczenie liczby błędów i sprawniejszą organizację pracy. Wśród największych korzyści z wykorzystania rozwiązań automatyzacyjnych wspieranych przez AI firmy wskazują optymalizację kosztów (84%), zwiększenie efektywności i produktywności zespołów (70%) oraz poprawę jakości procesów biznesowych (68%).
Rosnąca liczba wdrożeń w firmie nie oznacza jednak automatycznie jej wysokiej dojrzałości cyfrowej. W raporcie PARP „Wybrane technologie cyfrowe i stopień ich wykorzystania w przedsiębiorstwach w latach 2019–2025” przeanalizowano tzw. podstawowy poziom intensywności cyfrowej, definiowany jako wykorzystanie przez firmę co najmniej czterech z dwunastu badanych technologii, takich jak e-faktury, systemy ERP, analiza danych, rozwiązania chmurowe czy AI. Jak wynika z raportu, poziom ten notuje w tej chwili 70% polskich przedsiębiorstw wobec 73,6% średniej unijnej. Tymczasem zgodnie z założeniami programu UE „Cyfrowa Dekada”, do 2030 roku co najmniej 90% europejskich MŚP powinno osiągnąć przynajmniej podstawowy poziom intensywności cyfrowej.
Bez uporządkowanych procesów i spójnego przepływu informacji firmom trudniej jest w pełni wykorzystywać potencjał automatyzacji
– Wiele firm koncentruje się dziś na wdrażaniu kolejnych technologii i zwiększaniu skali automatyzacji, ale szybki rozwój bardzo często obnaża najsłabsze ogniwa procesowe w organizacji. W praktyce coraz większym wyzwaniem staje się nie samo wdrożenie nowych narzędzi, ale zdolność przedsiębiorstwa do bezpiecznego „wchłonięcia” kolejnych technologicznych warstw, integracji systemów i rosnącej liczby danych. Bez uporządkowanych procesów i spójnego przepływu informacji firmom trudniej jest w pełni wykorzystywać potencjał automatyzacji, a coraz częściej także AI – wyjaśnia Patryk Oleszczuk, ekspert technologiczny SaldeoSMART, platformy online, wspierającej firmy i biura rachunkowe w automatyzacji procesów finansowo-księgowych.
Cyfryzacja to nie kolekcjonowanie narzędzi IT
Co 3 firma w Polsce deklaruje, iż śledzi rozwiązania IT wprowadzane przez rynek i konkurencję, podczas gdy 26% wybiera wyłącznie technologie niezbędne do utrzymania ciągłości operacyjnej i spełnienia wymagań regulacyjnych. To pokazuje, iż cyfryzacja w wielu przypadkach wciąż ma charakter reaktywny – firmy wdrażają kolejne narzędzia, ale nie zawsze idzie za tym próba uporządkowania procesów i danych wewnątrz firmy. Gdy procesy pozostają rozproszone, a informacje krążą pomiędzy działami w różnych systemach i kanałach komunikacji, nowe technologie nie eliminują chaosu operacyjnego, ale często jedynie go skalują. W tym kontekście jednym z podstawowych rozwiązań, które położą fundamenty pod udaną cyfryzację przedsiębiorstwa jest elektroniczny obieg dokumentów. Technologie gotowe na wszystko
Problemy związane z rozproszonym obiegiem informacji szczególnie wyraźnie widać dziś w obszarach podlegających intensywnym zmianom regulacyjnym i rosnącej automatyzacji procesów. Dla wielu przedsiębiorstw takim momentem stało się wdrożenie Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF), które pokazało, iż sama cyfryzacja dokumentów nie wystarcza jeszcze do zapewnienia firmie sprawności operacyjnej i gotowości na nowe obowiązki.
Dopiero uporządkowany obieg dokumentów i procesów pozwala firmom realnie wykorzystać potencjał automatyzacji
– jeżeli firma dynamicznie rośnie, a dokumenty i najważniejsze dane przez cały czas krążą pomiędzy mailami, komunikatorami i rozproszonymi systemami, dokładanie kolejnych narzędzi IT nie oznacza jeszcze skutecznego skalowania działalności. Bardzo często prowadzi to do zwiększania chaosu organizacyjnego i ryzyka operacyjnego, które szczególnie mocno ujawnia się przy zmianach regulacyjnych i wdrażaniu nowych obowiązków, takich jak KSeF. Dopiero uporządkowany obieg dokumentów i procesów pozwala przedsiębiorstwom realnie wykorzystać potencjał automatyzacji, AI i dalszego wzrostu bez obawy, iż przy większej skali działalności organizacja utraci płynność operacyjną – tłumaczy Patryk Oleszczuk.
















