Znamy ten schemat: nikt nie słucha disco polo, ale gdy tylko zaczyna się refren, śpiewają już wszyscy. Z paradokumentami jest podobnie. Niewielu przyznaje się do ich oglądania, a jednak "Ukryta prawda", "Trudne sprawy" czy "Dlaczego ja?" przyciągają przed ekrany rzesze widzów. Podobnie jest z reality show. – Ludzie po prostu chcą bezkarnie podejrzeć cudze życie zza firanki – komentuje dr. hab. Maciej Mrozowski, medioznawca. – Dawniej starsze kobiety siadały w oknach, podkładały pod łokcie poduszkę i godzinami obserwowały świat.